Kryty basen, masaże, przyjęcia urodzinowe... W Budapeszcie powstał ośrodek wellness dla psów

/ zdjęcie ilustracyjne/ pixabay.com/@Chiemsee2016

  

W Budapeszcie otwarty pierwszy ośrodek wellness z krytym basenem dla… psów! Czworonogi będą mogły nie tylko w nim zrelaksować i pobawić, ale też podreperować zdrowie.

Ośrodek Top-Pancs (Top-Łapa) powstał w centralnej dzielnicy Ujlipotvaros w Budzie. Znalazł się w nim m.in. kryty wybieg dla psów, dzięki któremu podczas deszczu nie będą musiały moknąć na spacerze.

W Ujlipotvaros żyją 3 tys. psów, niedługo będzie ich więcej niż ludzi” – uzasadniła dyrektorka ośrodka Szilvia Pochanics jego otwarcie w tym miejscu.

Plac zabaw o powierzchni 250 m kw. odpowiada rozmiarami tym, jakie występują zwykle na wystawach psów, można więc z niego korzystać także po to, by poćwiczyć przed występem. Pracownicy ośrodka mogą też zorganizować przyjęcie urodzinowe dla psa.

Top-Pancs proponuje też właścicielom psów ciepiących na choroby układu mięśniowo-kostnego usługi rehabilitacyjne i fizjoterapeutyczne. Specjalnie tym celom służy basen, w którym np. pies powłóczący tylnymi nogami może poćwiczyć pływanie w szelkach.

Można też skorzystać z usług fizjoterapeutów, np. masażu pooperacyjnego lub gimnastyki leczniczej.

W ośrodku jest również część poświęcona zabiegom kosmetycznym oraz psie przedszkole, gdzie można zostawić pupila na kilka godzin lub nawet na cały dzień.

Top-Pancs proponuje także kursy dla szczeniaków, na których są one uczone odpowiedniego reagowania na bodźce. Można też zamówić prywatne lekcje dla swego psa, podczas których nauczy się np. chodzić na smyczy czy skakać na zawołanie.

Z usług Top-Pancs mogą korzystać tylko czworonogi niecierpiące na choroby zakaźne oraz posiadające czipy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...


To nie żart na prima aprilis! Mężczyzna na kwarantannie udawał... swoją partnerkę

/ zdjęcie ilustracyjne / policja.pl

  

W gminie Krzeszowice podczas kontroli osób poddanych kwarantannie mężczyzna, chcąc przechytrzyć mundurowych, podał się za swoją partnerkę. Zmienił głos na dużo wyższy ton i włożył kapelusz na głowę podczas pokazania się w oknie. Za złamanie zakazu kwarantanny kobiecie grozi kara do 30 tysięcy złotych.

Kilka dni temu policjanci z Komisariatu Policji w Krzeszowicach, jak co dzień dokonywali kontroli osób objętych kwarantanną, sprawdzając, czy stosują się do nakazów i przebywają w wyznaczonych miejscach. Tego dnia jednak zetknęli się nie tylko z ludzką nieodpowiedzialnością, ale i fantazją. Chcąc skontrolować wspólnie zamieszkałą parę, udali się pod ich adres w gminie Krzeszowice.

Stojąc już przed budynkiem, zadzwonili na numer telefonu kobiety. Odebrał jej partner, który po przeprowadzeniu krótkiej rozmowy z policjantami pokazał się w oknie, potwierdzając swoją obecność. W sytuacji, kiedy mundurowi poprosili o przekazanie telefonu współlokatorce, to już nie było takie proste. Najpierw mężczyzna oświadczył, że kobieta śpi i nie chce jej budzić, później, że jest pod prysznicem i nie może podejść. Gdy jednak mundurowi nalegali i ponownie zażądali, aby kobieta podeszła do okna to ujrzeli wystający czubek głowy w kapeluszu uniemożliwiającym rozpoznanie osoby. Nabierając coraz to więcej podejrzeń co do prawdomówności domownika, poprosili go, aby przekazał telefon stojącej przy oknie partnerce i wówczas odezwał się męski głos usiłujący przybrać kobiece brzmienie. To nie wszystko, bo po tej komicznej rozmowie policjanci zażądali, aby oboje pokazali się w tym samym czasie. Wtedy mężczyznę poniosła jeszcze większa fantazja. Policjanci bowiem ujrzeli w oknie swojego rozmówcę i obok podtrzymywany przez niego kapelusz.

Mundurowi pouczyli zuchwałego mężczyznę o konsekwencjach wynikających z jego nieodpowiedzialnego zachowania i wówczas wyczerpały mu się pomysły. Domownik w końcu przyznał, że współlokatorki nie ma w miejscu zamieszkania, bo udała się do drugiego domu, aby wyprowadzić psa. Kobieta została szybko namierzona przez policjantów i wróciła pod wskazany adres.

Wobec nieodpowiedzialnej obywatelki funkcjonariusze skierowali wniosek do sądu o ukaranie za niestosowanie się do kwarantanny. Mężczyzna z kolei wykazał się skrajną nieodpowiedzialnością, brakiem wyobraźni oraz ignorancją w stosunku do służb i innych osób, dla których jego partnerka mogła być potencjalnym zagrożeniem.

Kwarantannie domowej poddawane są osoby wracające zza granicy oraz takie, które miały kontakt z osobą zakażoną lub podejrzaną o zakażenie koronawirusem. Przypominamy, że kwarantanna oznacza m.in. zakaz opuszczania miejsca, w którym się ją odbywa.

Za nieprzestrzeganie kwarantanny policja może skierować wniosek o ukaranie do sądu, który może wymierzyć grzywnę w wysokości do 5000 zł. Zgodnie z wczorajszą nowelizacją przepisów policja alternatywnie może także powiadomić sanepid, który może nałożyć karę administracyjną w wysokości od 5000 do 30 000 złotych!

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts