"Rada Warszawy nakazała komisji rewizyjnej kontrolę ws. plaży na Białołęce. To nasz sukces" – napisał Klimiuk na Twitterze. Dodał, że pozbawiono opozycję funkcji wiceprzewodniczącego komisji rewizyjnej.

- Czy PO ma tak dużo do ukrycia? - zapytał we wpisie.

W czwartek Polska Agencja Prasowa poinformowała, że poseł Paweł Lisiecki (PiS) i radny Warszawy Wiktor Klimiuk (PiS) złożyli zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej Warszawa Praga Północ ws. utworzenia, a następnie rozbiórki wyposażenia plaży na stołecznej Białołęce.

W zawiadomieniu napisali, że w czasie realizacji inwestycji utworzenia plaży i zamontowania na niej urządzeń małej architektury, a następnie podczas ich rozbiórki, mogło dojść do przestępstwa niegospodarności "środkami publicznymi w kwocie ponad 102 tys. zł".

Projekt plaży nad Wisłą na Białołęce został wyłoniony w 2017 r. w ramach budżetu partycypacyjnego. Na jego realizację przeznaczono 100 tys. zł. Budowę zlecono spółce miejskiej Zarząd Zieleni m.st. Warszawa. Ta wykonała zadanie w grudniu 2019 r. Jednak już w połowie lutego urządzenia małej architektury (m.in. stół z ławkami, piaskownica w kształcie łodzi, szałasy, stoliki do gier), które na niej ustawiono, zostały zdemontowane. Oficjalnym powodem była ich konserwacja.

Według Wiktora Klimiuka podczas realizacji białołęckiej plaży mogło dojść do niegospodarności na większą skalę. Samo utworzenie plaży i budowa urządzeń małej architektury miało kosztować 102 tys. zł.

- Zarząd zieleni miejskiej twierdzi, że rozbiórki dokonano bezkosztowo. Trudno w to jednak uwierzyć – podkreślił radny.

Rzecznik Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie Urszula Tomoń poinformowała PAP, że Wody Polskie i miasto stołeczne Warszawa podpisały umowę na użytkowanie terenu nad Wisłą, gdzie powstała plaża latem 2019 roku. Umowa dotyczyła prowadzenia działalności związanej z rekreacją, utworzeniem ogólnie dostępnych miejsc piknikowych.