Lubelscy radni PIS chcą kontroli CBA

/ CBA

  

Lubelscy radni miejscy PiS chcą, żeby CBA skontrolowało prowadzoną przez miasto Lublin inwestycję rewitalizacji Parku Ludowego, której koszt – jak twierdzą - zwiększany był kilkakrotnie. Miasto przypomina, że wszystkie zawierane umowy są kontrolowane.

Wniosek o przeprowadzenie kontroli, podpisany przez 12 radnych miejskich z klubu PiS, złożony został w lubelskiej delegaturze Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

Radni chcą skontrolowania zamówienia publicznego dotyczącego rewitalizacji Parku Ludowego. Inwestycja ta jest współfinansowana ze środków unijnych.

„Nasz niepokój budzą w szczególności kolejne dokonywane przez zamawiającego zwiększenia wartości przedmiotu zamówienia” – powiedział szef klubu radnych PiS Piotr Gawryszczak.

Radni przypominają we wniosku, że pierwsze zwiększenie kosztów nastąpiło jeszcze przed zawarciem umowy. Miasto zamierzało przeznaczyć na rewitalizację Parku Ludowego 27,5 mln zł, ale w przetargu wpłynęły tylko droższe oferty; ostatecznie podpisano umowę na 34,4 mln zł. Potem wartość umowy zwiększano kilkakrotnie z różnych powodów, m.in. konieczności budowy nowego sytemu drenów, zmiany przebiegu alejek spowodowanej odmową zgody na wycinkę drzew. Ostatnie zwiększenie kosztów, o 8 mln zł, motywowane było koniecznością dodatkowego wzmocnienia podłoża pod alejkami.

„Okazało się, że nieprawidłowa jest dokumentacja geotechniczna. Składając ofertę, wykonawca dysponował dokumentacją geotechniczną udostępnioną przez miasto i powinien był ją należycie przeanalizować. Jeśli zaś dokumentacja zawierała błędy, to zastanawiające jest, dlaczego zostały one ujawnione dopiero po niemalże roku od rozpoczęcia robót”

– napisali radni we wniosku do CBA.

Według nich częste zmiany jednej umowy, doprowadziły do tego, iż jej wartość „obecnie dochodzi już niemalże do 150 proc. zamówienia podstawowego”. - Takie "rozdawnictwo" robót dodatkowych, jeżeli nie zostanie obiektywnie wykazana konieczność ich udzielenia, prowadzi do wypaczania konkurencyjności w zamówieniach publicznych. Rodzi także podejrzenia, że wykonawca "najlepiej ustosunkowany" z zamawiającym nie boi się złożyć oferty z niższą ceną, aby następnie w wyniku zwiększania wartości zmówienia, zamknąć kontrakt z zyskiem” – podkreślili radni.

Radny Piotr Breś zauważył, że w porównaniu z początkowymi planami koszty rewitalizacji Parku Ludowego po stronie miasta wzrosły kilkukrotnie. „W 2017 roku rewitalizacja parku miała kosztować 19 mln zł - środki miejskie miały być na poziomie 4 mln zł, środki europejskie 15 mln. Jesteśmy dwa lata po wygranym przetargu przez firmę Budimex, okazuje się, że miasto będzie wkładać 25 mln zł do rewitalizacji, a 20 mln zł to środki europejskie” – wyliczał.

Rzeczniczka prezydenta Lublina Katarzyna Duma proszona o komentarz w tej sprawie poinformowała, że umowy zawierane w urzędzie miasta są poddawane szczegółowej kontroli, w tym także te związane z inwestycją w Parku Ludowym. „Nadzór i kontrolę nad działalnością finansową gmin sprawują z mocy ustawy regionalne izby obrachunkowe i te zadania są na bieżąco poddawane wnikliwej analizie oraz ocenie pod kątem zgodności z prawem. Z kolei organem uprawnionym do czuwania nad przestrzeganiem zasad systemu zamówień oraz kontroli procesu udzielania zamówień jest Prezes Urzędu Zamówień Publicznych. Zadanie to (rewitalizacja parku) jest realizowane z udziałem środków europejskich, a tym samym dodatkowo poddawane jest szczegółowym procedurom kontrolnym” – podkreśliła Duma.

Jak dodała, powodem zwiększenia środków na rewitalizację Parku Ludowego o 8,2 mln zł jest konieczność wykonania prac niezbędnych do zakończenia inwestycji i uzyskania gwarancji od wykonawcy na jakość wykonania. Jak tłumaczyła, konieczna jest zmiana technologii wykonania podbudowy alejek, zmiana trasy kanalizacji sanitarnej, zmiana przebiegu alejek w celu ochrony drzew oraz wykonanie nasadzeń zastępczych.

Rewitalizacja 23-hektarowego Parku Ludowego, położonego w śródmieściu, w okolicy rzeki Bystrzycy, rozpoczęła się w marcu ub. roku. Oprócz kompleksowego zagospodarowania zieleni park ma zyskać nowe funkcje, umożliwiające spędzanie wolnego czasu i rekreację. Mają tu powstać place zabaw, wyposażone m.in. w konstrukcje do wspinania, tor sprawnościowy, strefę gier i zabaw sensorycznych. Będą też m.in. plenerowe siłownie, przestrzeń do gry w boule, zespół różnego rodzaju konstrukcji linowych do wspinaczki, ścieżki rowerowe. Planowana jest też budowa przystani kajakowej i nowej kładki łączącej park z bulwarem po drugiej stronie rzeki.

Prace mają potrwać do końca września 2020 roku. Dofinansowanie unijne miasto otrzymało z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego 2014-2020, w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych.

Park Ludowy założony został w latach 50. ubiegłego wieku na podmokłych łąkach. Początkowo miał powierzchnię około 30 ha, ale w jego południowej części powstały hale Targów Lublin, co zmniejszyło jego obszar.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...


153 nowe zakażenia na Ukrainie

/ pixabay.com

  

- O 153 - do 1225 - wzrosła w ciągu ostatniej doby liczba zakażonych koronawirusem na Ukrainie - poinformowało tamtejsze ministerstwo ochrony zdrowia. Bilans zmarłych chorych na Covid-19 zwiększył się o pięć - do 32. 25 osób wyzdrowiało.

"Według danych Centrum Zdrowia Publicznego z godz. 22 (godz. 21 w Polsce) 4 kwietnia na Ukrainie jest 1225 potwierdzonych laboratoryjnie - przy wykorzystaniu metody PCR - przypadków Covid-19. Ogółem odnotowano 32 zgony z powodu Covid-19. Łącznie 25 osób już wyzdrowiało (...)"

- napisał resort na Facebooku.

Wcześniej ministerstwo ogłosiło, że szczyt zachorowań na Covid-19 na Ukrainie jest prognozowany na 14-15 kwietnia.

Z przedstawionych w sobotę rano danych ministerstwa wynika, że najwięcej przypadków zakażeń odnotowano w Kijowie. W sobotę mer ukraińskiej stolicy Witalij Kliczko poinformował, że w mieście jest 214 przypadków Covid-19, w tym 25 infekcji wykryto w ciągu ostatniej doby.

W związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa Kijowska Miejska Administracja Państwowa kupiła 400 kamer, umożliwiających mierzenie temperatury i rozpoznawanie twarzy - poinformowały ukraińskie media, m.in. portal Dzerkało Tyżnia i agencja Unian. Media powołują się na dane z centralnego systemu zakupów państwowych Prozorro. Urządzenia mają być zainstalowane do 25 kwietnia.

Dziś kijowska administracja przekazała też na swoim portalu, że od poniedziałku wszystkie osoby wjeżdżające do miasta będą miały mierzoną temperaturę. Ludzie z podwyższoną temperaturą albo z objawami infekcji nie będą wpuszczani do stolicy. Wyjątek stanowią osoby jadące na obserwację lub hospitalizację.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts