Opłata paliwowa. Rząd odpowiada KO

na zdj. Mariusz Witczak i Dariusz Joński / Twitter/Mariusz Witczak

  

Wyższa opłata paliwowa to wyższe cen paliw i impuls dla inflacji – ocenili posłowie KO Mariusz Witczak i Dariusz Joński. Zaapelowali o wycofanie się z decyzji. Resorty infrastruktury i finansów zapewniły, że podwyższenie opłaty paliwowej nie wpłynie na ceny paliw, ponieważ jednocześnie zmaleje akcyza.

"Przez ostatnie cztery lata PiS podniósł różnego rodzaju podatki i opłaty na rzecz budżetu państwa 40 razy. Te podatki i opłaty bezpośrednio wpływają na drenowanie kieszeni obywateli"

- powiedział Witczak na briefingu prasowym przed jedną ze stacji paliw w Warszawie. "Szalejąca drożyzna w Polsce jest wynikiem złej polityki rządu PiS" - dodał.

Według Witczaka opłata paliwowa, która ma zostać podniesiona drugi raz w tym roku, przyczyni się do inflacji, "mającej bardzo szkodliwy wpływ na rozwój polskiej gospodarki".

"W przypadku cen paliw widać, że Ministerstwo Infrastruktury zupełnie nie rozumie procesów ekonomicznych i nie radzi sobie z tą sytuacją".

Zdaniem Jońskiego "komunikat Ministerstwa Infrastruktury, że nie będzie podwyżek na stacjach paliw, to efekt paniki". "Już nikt nie wierzy w żadne zaklęcia PiS. Mamy do czynienia z inflacją najwyższą od dziewięciu lat – prawie 4,5 proc., mamy do czynienia z ogromną drożyzną" – powiedział Joński.

Dodał, że wicepremier Jacek Sasin "nie tak dawno obiecywał, że ceny prądu nie wzrosną; później, że na pewno nie wzrosną dla rodzin, później okazało się, że dla wszystkich wzrosły; tak samo będzie z paliwem". Nawiązał też do dodatkowych opłat od słodzonych napojów. "Ostatnie posiedzenie Sejmu pokazało, że podatek cukrowy nie był po to, żeby walczyć z otyłością, tylko żeby w krótkim okresie dodatkowo budżet zasilić 3 mld zł. Żadnego pomysłu na edukację, przeciwdziałanie, walkę z otyłością nie ma, chodzi po prostu o pieniądze"- mówił Joński.

"Apelujemy do rządzących, aby wycofali się z tej kolejnej daniny, bo to uderzy w dużej mierze po kieszeniach zwykłych ludzi" – powiedział Joński.

Według Witczaka "inflacja jest wynikiem błędnej polityki rządu, słabej współpracy między NBP a ministrem finansów. "Możemy się spodziewać dalszych wzrostów cen różnych produktów; ceny żywności są wprost skorelowane z cenami paliw i energii. Polacy byli przez miesiące oszukiwani, że będą rozwiązania rekompensujące wzrost cen energii, nic się w tej materii nie stało, dlatego nie mamy najmniejszego zaufania do ministra infrastruktury, który twierdzi, że ceny paliw nie wzrosną" – oświadczył.

"W kampanii prezydent Andrzej Duda twierdzi, że ceny rosną przejściowo, odkrył tu jakieś nowe zjawisko ekonomiczne. Ceny nie mogą rosnąć przejściowo, jeżeli rząd wprowadza coraz więcej opłat i podatków, coraz intensywniej drenuje kieszenie Polaków"

– dodał Witczak.

Minister infrastruktury podniósł stawki opłaty paliwowej na benzynę, olej napędowy i gaz. Stawka na benzyny silnikowe wzrośnie od marca o 12,3 proc., opłata za oleje napędowe i ich mieszanki z biokomponentami o 5,5 proc., w przypadku gazów wzrost wyniesie 10 procent.

Resort infrastruktury zapewnił, że podwyższenie stawek "jest neutralne dla cen paliw z uwagi na równoczesne pomniejszenie stawek akcyzy". "Zmiana wysokości stawek opłaty paliwowej w żaden sposób nie wpływa na cenę paliw na stacjach, ponieważ dokładnie o taką samą wartość - o 17 zł na 1000 l lub 1000 kg - maleje akcyza na paliwa" - powiedział rzecznik ministerstwa Szymon Huptyś.

Takie samo stanowisko zaprezentowało Ministerstwo Finansów, podkreślając, że podniesieniu opłaty paliwowej będzie towarzyszyć zmniejszenie akcyzy. Rzecznik resortu Paweł Jurek zaznaczył, że obniżona akcyza została już uwzględniona w ustawie okołobudżetowej, a dzięki zmianie, która "dla kierowców jest neutralna", więcej środków trafi do Krajowego Funduszu Drogowego. Wpływy z opłaty paliwowej w 80 proc. zasilają Krajowy Fundusz Drogowy, a w 20 proc. Fundusz Kolejowy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...


Rzecznik Izby Dyscyplinarnej SN uspokaja: Orzeczenie TSUE nie podważa naszego funkcjonowania

/ fot. Aleksander Mimier

  

Postanowienie Trybunału Sprawiedliwości UE w żaden sposób nie podważa funkcjonowania Izby Dyscyplinarnej SN ani statusu sędziów, którzy w niej orzekają - ocenił dziś rzecznik prasowy tej izby Piotr Falkowski. Podkreślił przy tym, że środowe orzeczenie TSUE nie oznacza likwidacji Izby Dyscyplinarnej.

Rzecznik izby odniósł się tym samym do wydanego dziś postanowienia TSUE, w którym unijny trybunał zobowiązał Polskę do natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów dotyczących Izby Dyscyplinarnej w sprawach dyscyplinarnych sędziów.

Falkowski podkreślił, że postanowienie TSUE jest skierowane do polskiego rządu.

- To polski rząd jest adresatem tego postanowienia, a nie Izba Dyscyplinarna. (...) Sędziowie Izby Dyscyplinarnej podlegają obowiązującemu prawu, które nakłada na nich określone obowiązki orzecznicze

- wskazał.

Według Falkowskiego postanowienie TSUE "w żaden sposób nie podważa funkcjonowania Izby Dyscyplinarnej SN ani statusu sędziów, którzy w niej orzekają". - TSUE wypowiedział się także wprost, że dzisiejsze postanowienie nie oznacza likwidacji Izby Dyscyplinarnej. Przypominam także, że postanowienie stanowi środek tymczasowy, a ostateczne rozstrzygnięcie w tej sprawie jeszcze nie zapadło - dodał.

[polecam:https://niezalezna.pl/321962-uzurpacyjny-akt-naruszajacy-suwerennosc-kaleta-o-decyzji-tsue-dostalo-sie-tez-giertychowi]

Rzecznik ID SN podkreślił, że postanowienie TSUE obejmuje wyłącznie sprawy dyscyplinarne sędziów.

- Poza tym do właściwości Izby Dyscyplinarnej SN należą sprawy immunitetów sędziów, sprawy z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych sędziów SN oraz ich przejścia w stan spoczynku

- zaznaczył.

[polecam:https://niezalezna.pl/321943-tsue-chce-zamrozenia-izby-dyscyplinarnej-sn-jest-odpowiedz-ministerstwa-sprawiedliwosci]

Falkowski wskazał też, że Izba Dyscyplinarna prowadzi też m.in. postępowania immunitetowe i dyscyplinarne prokuratorów, a także sprawy dyscyplinarne adwokatów, radców prawnych, notariuszy i komorników.

- Obecnie jednak z uwagi na sytuację epidemiologiczną w Polsce funkcje orzecznicze Sądu Najwyższego, w tym wchodzącej w jego skład Izby Dyscyplinarnej, są ograniczone do spraw niecierpiących zwłoki

- dodał.


Środowe postanowienie ma związek ze skargą do TSUE w sprawie systemu dyscyplinarnego dla sędziów w Polsce, którą Komisja Europejska skierowała w październiku ub.r., aby - jak wskazano w skardze - "chronić sędziów przed kontrolą polityczną".

Jak uzasadniano, nowy system środków dyscyplinarnych nie zapewnia niezależności i bezstronności Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, w skład której wchodzą wyłącznie sędziowie wybrani przez Krajową Radę Sądownictwa, którą z kolei powołuje Sejm w procedurze o charakterze politycznym.

W końcu stycznia Komisja Europejska wystąpiła do TSUE o zastosowanie środków tymczasowych w sprawie przepisów dotyczących reżimu dyscyplinarnego wobec polskich sędziów. Ostatecznie Trybunał w środowym postanowieniu zdecydował o zakresowym zastosowaniu tych środków.

Jeśli Polska nie podda się zastosowanym środkom tymczasowym, to Komisja Europejska będzie mogła wystąpić do TSUE o zasądzenie kar pieniężnych. W przypadku sprawy dotyczącej Puszczy Białowieskiej kara grożąca za niestosowanie się do zakazu wynosiła minimum 100 tys. euro dziennie. Ostatecznie wycinkę wstrzymano i kar nie naliczano. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts