Niedawno "Gazeta Wyborcza" przytoczyła relację mieszkańca Milanówka o pogryzieniu go przez Jolantę Turczynowicz-Kieryłło przed wyborami samorządowymi w 2018 roku.

Szefowa kampanii Andrzeja Dudy odpowiadała, że broniła siebie i syna, ponieważ sama została zaatakowana przez mężczyznę. 

Opisany przez "Wyborczą" za portalem obiektywna.pl incydent wydarzył się podczas ciszy wyborczej przed wyborami samorządowymi jesienią 2018. Jak twierdził Krzysztof U., Turczynowicz-Kieryłło miała kolportować ulotki ośmieszające jednego z kandydatów i miała ugryźć go w przedramię, kiedy zatrzymał ją i jej syna do przyjazdu straży miejskiej.

Według relacji Turczynowicz- Kieryłło, została ona zaatakowana przez rosłego mężczyznę, który szarpał jej syna, a ją zaczął dusić, i wezwała policję. Zaprzeczyła, by kolportowała ulotki.

Straż miejska w Milanówku potwierdziła zdarzenie zarejestrowane jako wzajemne naruszenie nietykalności przez kobietę i mężczyznę.

Jak pisze "Wyborcza", prokuratura umorzyła obydwa postępowania z uwagi na "brak interesu społecznego w kontynuowaniu ścigania z urzędu"; żadna ze stron nie wniosła zawiadomienia w trybie prywatnoskargowym. Sprawa powróciła jednak w kampanii wyborczej, kiedy to Jolanta Turczynowicz-Kieryłło została szefową kampanii Andrzeja Dudy. Kwestia rzekomego pogryzienia była nawet wykorzystywana politycznie. 

Tymczasem, jak dowiedział się portal Niezalezna.pl, Krzysztof U. - kreujący się na ofiarę pogryzienia - sam został pozwany za zakłócenie ciszy wyborczej i złośliwe niepokojenie. Postępowanie sądowe prowadzone jest z powództwa jednego z komitetów wyborczych - KWW Wiesławy Kwiatkowskiej Decydujmy Razem z siedzibą w Milanówku. Rozprawa w tej sprawie odbyła się przed Sądem Rejonowym w Grodzisku Mazowieckim w II Wydziale Karnym 28 stycznia 2020 roku. 

- Sprawa o sygnaturze II W 1/19 dotyczy naruszenia ciszy wyborczej - art. 107 § 1 kodeksu wyborczego. Postępowanie prowadzone jest przeciwko Krzysztofowi U.

- potwierdziła nam Sekcja Prasowa Sądu Okręgowego w Warszawie.