- Nie bez żalu złożyłem mandat radnego m.st. Warszawy

 – mówił Lasocki żegnając się z radnymi i dziękując jednocześnie za wspólnie spędzone lata.

- Różnią nas z większością na tej sali poglądy polityczne, ale to tylko poglądy, reszta nas łączy. Łączy nas troska o Warszawę

 - powiedział. Zaznaczył też, że służba, którą przyszło mu pełnić jest zaszczytna i przyjmuje ją z dużą odpowiedzialnością.

Podczas sesji ślubowanie na radnego złożył Oskar Hejka (PiS). Hejka powiedział, że cieszy się z powrotu do rady miasta.

- Mam tu wielu znajomych po jednej i po drugiej stronie barykady. Wiem, że w tej kadencji jest też sporo nowych twarzy, są też podobno osoby kontrowersyjne

 - powiedział. Dopytywany, kogo ma na myśli, powiedział, że "słyszał radnej Agacie Diduszko-Zyglewskiej".

Pytany o plany na obecną kadencję w radzie, przyznał, że bardzo chciałby pracować w komisji rozwoju gospodarczego, jednak na chwilę obecną będzie musiał zająć miejsce w tej komisji, w której zasiadał radny Lasocki. Wyraził jednak nadzieję, że z czasem uda mu się pracować w większej ilości komisji.