- Więzienie na Mokotowie to jest polska Golgota. Tam jak w soczewce skupiają się te dwa wielkie totalitaryzmy, które dotknęły Polskę w XX w. - niemiecki nazizm i sowiecki komunizm. Oba te totalitaryzmy zostawiły tam na dziedzińcu Mokotowa setki zamordowanych Polaków. Niemcy 2 dnia sierpnia, w drugim dniu Powstania warszawskiego wymordowali większość więźniów z aresztu. W większości byli to młodzi Polacy będący zakładnikami

– tłumaczy Jacek Pawłowicz.

Dodaje również, że gdy „weszli sowieci i komunistyczni zdrajcy więzienie na Rakowieckiej było centralnym więzieniem Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego”

- Było po prostu piekłem na Ziemi dla polskich patriotów. Wykonano w nim ponad 350 wyroków śmierci. Ile osób zostało tam zatłuczonych w śledztwie lub zmarło wskutek złych warunków, w których byli przetrzymywani, nie jesteśmy w stanie policzyć

– wyjaśnia dyrektor Muzeum.

Jacek Pawłowicz zdradził również jak będą wyglądały niedzielne uroczystości w dawnej katowni na Mokotowie.

- Zaczynamy o godz. 10 rano. Wielkie wydarzenie z udziałem ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro i ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka, a także kombatantów, ostatnich żyjących Żołnierzy Niezłomnych, Żołnierzy Wyklętych. Serdecznie wszystkich zapraszamy – mówi dyrektor Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL w Warszawie.

Dodaje również, że na ten dzień w placówce zaplanowano kilka punktów, a uroczystości potrwają do godz. 21.