"Bad Boy": samobój Patryka Vegi

Patryk Vega / fot. www.facebook.com/PatrykVegaOfficial

Głośny reżyser wpadł w zastawioną przez siebie pułapkę. By „Bad boy” mógł być filmem dobrze przyjętym, musiałby być jeszcze bardziej szokujący i brutalny od dotychczasowych produkcji. Vega robi więc niesamowite ewolucje na filmowej murawie, by przytrzymać znieczulonego już widza. Finalnie poza łamaniem kości i rozwalaniem młotkiem genitaliów niewiele zostaje.

Paweł (Antoni Królikowski) i Piotr (Maciej Stuhr) to bracia, którzy niewiele o sobie wiedzą i nieczęsto lubią się spotykać. Być może dlatego, że ten pierwszy jest kibicem mającym kłopoty z prawem i niechodzącym na układy, a ten drugi jest policjantem, który nie daje nikomu taryf ulgowych. Aby skomplikować jeszcze bardziej ich relacje, reżyser wprowadza do akcji Olę (Katarzyna Zawadzka). Kobieta, współpracując blisko z Piotrem, ma maksymalnie zbliżyć się do Pawła, by finalnie doprowadzić do jego aresztowania. Byłoby łatwiej, gdyby nie emocje, pożądanie i w końcu miłość...

Premiera filmu Vegi zapowiadana była tradycyjnie w atmosferze ujawnienia niezwykłych tajników mrocznego świata piłki nożnej. A okazało się podobnie jak z „Polityką”. Film, który Vega zapowiadał jako rewolucyjne dzieło, „przez które może stracić wszystko, włącznie z bezpieczeństwem swoich bliskich”, okazał się wydmuszką. W filmie „Bad boy” są jasne nawiązania do historii Wisły Kraków i poszukiwanej przez Interpol Magdaleny Kralki, która stała na czele gangu związanego z Cracovią. W filmie pojawił się też wątek rzucenia we włoskiego piłkarza Dina Baggia nożem. Vega zapowiadał, że „Bad boy” jest inspirowany prawdziwymi wydarzeniami. Ale chwilę później, gdy wokół filmu powstawała medialna wrzawa, skandalizujący reżyser zaczął podkreślać, że jego ewidentne nawiązania są jedynie przypadkowymi zbieżnościami. Czyli tradycyjnie – jest coś, ale równocześnie tego nie ma.

Za to nie brakuje przemocy, przedmiotowego traktowania kobiet i epatowania brutalnością. Jest też humor szatniarski. Słowem rozrywka, która może sprostać wyłącznie niskim gustom oraz obserwatorom rozwoju kariery coraz więcej obiecującego widzom Antoniego Królikowskiego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie, gpcodziennie.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

  

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts