Kto dostanie rekompensaty za podwyżki cen prądu? Wiceminister mówi o "15 mln Polaków"

/ pixabay.com/Bru-nO

  

Projekt ustawy dot. rekompensat za prąd jest w konsultacjach i niedługo wejdzie na drogę legislacyjną - mówił dzisiaj wiceminister aktywów państwowych Janusz Kowalski. Dodał, że rekompensaty dostanie 15 mln Polaków.

Wiceszef MAP pytany w radiowej Jedynce o rekompensaty za prąd wskazał, że ustawa w tej sprawie jest w konsultacjach i "za chwilę wejdzie na drogę legislacyjną". Dodał, że od przyszłego roku "rekompensaty dostanie 15 mln Polaków".

Jak wynika z opublikowanego w poniedziałek projektu ustawy dot. rekompensat za prąd, rekompensata za wzrost cen energii elektrycznej będzie uzależniona od jej zużycia w 2020 roku i wyniesie od ok. 34 do 306 zł. Ich koszt ma przekroczyć 2,4 mld zł.

Z oceny skutków regulacji (OSR) dołączonej do projektu ustawy o rekompensatach z tytułu wzrostu cen energii elektrycznej w 2020 r. wynika, że gospodarstwo domowe, które zużyje od 63 kWh do 500 kWh energii elektrycznej, otrzyma 34,08 zł; od 500 kWh do 1200 kWh energii - 82,80 zł; powyżej 1200 kWh do 2800 kWh energii - 190,86 zł; powyżej 2800 kWh - 306,75 zł.

Kwoty zostały wyznaczone ze względu na: wzrost cen energii elektrycznej; wzrost opłat za dystrybucję energii; wzrost kwoty VAT w związku ze wzrostem podstawy do opodatkowania, wynikającym ze wzrostu cen i opłat. Jak wskazano w OSR, "w celu wyeliminowania sytuacji, w której dofinasowanie otrzymają zamożni odbiorcy końcowi, rekompensata nie będzie przysługiwała odbiorcy końcowemu, którego dochód w 2019 r. przekroczy kwotę (...) 85 528 zł". Zgodnie z propozycją, rozliczenie i wypłata rekompensat za br. nastąpi w 2021 roku, kiedy będzie znane pełne zużycie energii elektrycznej przez odbiorców końcowych w 2020 r.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Wójcik: Wkraczamy w finalną fazę śledztwa smoleńskiego. "Było dużo błędów popełnionych na początku"

zdjęcie ilustracyjne / archiwum niezalezna.pl

  

Tego rodzaju postępowania są bardzo czasochłonne i bardzo trudne. Popełniono bardzo wiele błędów na wczesnych etapach postępowania. Żeby powiedzieć, co było przyczyną katastrofy smoleńskiej musimy mieć wszystkie pełne i pewne informacje - powiedział w piątek wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik.

Dziś minęło 10 lat katastrofy samolotu Tu-154M w Smoleńsku. Od dekady trwa też śledztwo w sprawie tej tragedii. Postępowanie to zostało wszczęte w dniu wypadku przez ówczesną Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie. Po reformie prokuratury dokonanej przez rząd PiS śledztwo od zlikwidowanej wtedy prokuratury wojskowej przejęła Prokuratura Krajowa.

Od marca 2016 roku sprawą zajął się Zespół Śledczy nr 1 Prokuratury Krajowej.

„Śledztwo w sprawie okoliczności tragedii smoleńskiej (...) znalazło się w kluczowej fazie, jaką jest początek prac międzynarodowego zespołu biegłych mającego przygotować kompleksowy raport. Dobiega jednocześnie końca pozyskiwanie specjalistycznych opinii z renomowanych zagranicznych instytutów naukowych, którym zlecono badania próbek pobranych z miejsca katastrofy”

- informowała dziś PK.

[polecam:https://niezalezna.pl/322521-nowe-badania-naukowcow-w-sprawie-smolenska-antoni-macierewicz-ujawnil-wyniki-w-tv-republika]

- To już 10 lat, jak trwa to postępowanie. Było dużo błędów, które zostały popełnione na początku tego postępowania, kiedy nadzorowała je jeszcze Naczelna Prokuratura Wojskowa. Wiele czynności trzeba było powtarzać. Dzisiaj mogę powiedzieć, że wkraczamy w taką finalną fazę i powtórzę, że będzie raport przygotowany przez międzynarodową komisję

- powiedział Wójcik dziś wieczorem w Polsat News.

Dopytywany, czy może powiedzieć, kiedy należałoby się spodziewać tego raportu i w którym miesiącu, Wójcik odpowiedział, że podawanie takiej daty byłoby z jego strony „niepoważne”. - To jest decyzja, która należy do prokuratury, a komisja o charakterze międzynarodowym rozpoczęła prace. Takie postępowania są bardzo czasochłonne i bardzo trudne. Proszę pamiętać, że po drodze była m.in. konieczność przeprowadzenia ekshumacji ofiar, była sytuacja, że popełniono bardzo wiele błędów na wczesnych etapach postępowania, prokuratura musiała powtarzać bardzo wiele czynności - zaznaczył wiceminister.

- Jeżeli przykładowo weźmiemy Szwecję, sprawa Olofa Palmego, premiera Szwecji, który został zamordowany (w 1986 r.), to do dzisiaj postępowanie praktycznie trwa. Prokuratura wówczas będzie mogła powiedzieć, co było przyczyną tej katastrofy (smoleńskiej), co się stało, dopiero jeżeli na stole będą leżały wszystkie dowody, będzie zgromadzony cały materiał - mówił Wójcik. Jak jednocześnie podkreślił, to, co „rzeczywiście się stało będzie ustalone, będzie raport w tej sprawie”.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts