Czym charakteryzuje się pokolenie „Y”

zdjęcie ilustracyjne / Igor Link, pixabay

  

Nie bez powodu jedno z najliczniejszych pokoleń na rynku pracy nazwane jest Generacją Y.  Literkę „Y” w języku angielskim wymawia się jako „why”, czyli w tłumaczeniu na język polski „dlaczego”. Właśnie to pytanie najczęściej pada z ust młodych pracowników. Czy ich analityczna postawa okaże się siłą napędową środowiska pracy? 

Charakterystykę młodego pokolenia, które swoją przygodę na rynku pracy rozpoczęło stosunkowo niedawno, należy zacząć od słowa rozwój. Przedstawiciele tej generacji, chociaż pozostają wierni wartościom przekazanym im przez rodziców, wyróżniają się bardziej dociekliwą naturą. Za ich dewizę można uznać przysłowie „kto pyta nie błądzi”. To właśnie potrzeba wiedzy ma znaczący udział w kształtowaniu ich obrazu wymarzonej posady czy przełożonego.

Młodzi stawiają wymagania 
Czego od przyszłych pracodawców oczekują przedstawiciele Pokolenia Y? Zdecydowanie częściej wyobrażają ich sobie jako partnerów, rzadziej jako przywódców. Liczą, że nie tylko stworzą im oni sprzyjające środowisko dla kształtowania dobrych relacji, ale też rzeczowo i wyczerpująco odpowiedzą na zadawane przez nich pytania. Młodzi dorośli nie chcą bezrefleksyjnie wykonywać poleceń, wolą kiedy stoją za nimi twarde dane dotyczące powodów podejmowanych działań i ich spodziewanych efektów. Przedstawiciele Generacji Y doceniają też feedback – taki, z którego uda im się wyciągnąć wnioski na przyszłość, a więc konstruktywny i wyczerpujący. Ta nowa sytuacja, choć wymagająca większego zaangażowania ze strony przełożonych, dobrze wykorzystana może okazać się siłą napędową usprawniającą działania całego zespołu. Pytania zachęcają do zgłębienia tematu, co w konsekwencji przynosi bardziej dokładną, a niekiedy szybszą realizację powierzonych zadań. Dodatkowo motywowani ciekawością pracownicy chętniej próbują coraz to nowych rozwiązań, które mogą okazać się przydatne w przyszłości. Pracodawcy, którzy zdecydują się zainwestować w potrzeby młodej generacji, w zamian mają szansę zyskać nie tylko zaangażowanych współpracowników, ale też nowe spojrzenie na wiele spraw i problemów.

Spotkanie pokoleń
Różnice między pracownikami „Y” a starszymi (i młodszymi!) wynikają z okoliczności, jakie towarzyszyły okresowi ich edukacji oraz wchodzenia na rynek pracy. Pokolenie X, a więc osoby urodzone przed 1980 rokiem charakteryzuje przede wszystkim duża lojalność i przywiązanie do pracodawcy. Na pierwszym miejscu stawiają pracowitość, zamiast pracy w zespole wybierają niezależność, cenią też kontakt face to face. Rynek jednak szybko się zmienia. Dynamiczny rozwój wielu sektorów nie tylko stworzył nowe możliwości, ale poniekąd wymusił rozwinięcie pewnych cech adaptacyjnych. W stosunku do starszych, Pokolenie Y charakteryzuje się większą otwartością na zmiany, chęcią zdobywania nowych doświadczeń i negatywnym nastawieniem do długofalowych zobowiązań. Łatwiej im o elastyczność i praktyczne wykorzystanie nowych technologii w codziennych obowiązkach.

Dynamiczny rozwój gospodarczy stale stwarza nowe obszary, które potencjalnie są dobrym podłożem konfliktu pracowników reprezentujących zróżnicowane poglądy i bazujących na różnych przekonaniach. Zastosowanie odpowiednich strategii i dbałość o precyzyjną komunikację może pomóc przekuć potencjalną słabości w siłę. Połączenie doświadczenia starszych pokoleń z dociekliwością i dążeniem młodych do znalezienia odpowiedzi na nurtujące pytania, może w przyszłości okazać się punktem wyjścia do osiągnięcia sukcesu na wielu płaszczyznach.


 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: infowire.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Szef angielskiej służby zdrowia: mniej niż 20 tys. zgonów z powodu epidemii będzie sukcesem

/ Philafrenzy / CC BY-SA (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)

  

Jeśli liczba zgonów z powodu koronawirusa w Wielkiej Brytanii będzie mniejsza niż 20 tys., można będzie uznać, że kraj dobrze poradził sobie z epidemią - powiedział Stephen Powis, dyrektor medyczny angielskiego oddziału NHS, czyli brytyjskiej służby zdrowia.

W sobotę po południu brytyjskie ministerstwo zdrowia podało, że w ciągu minionej doby, od godz. 17 w czwartek do godz. 17 w piątek, w kraju zmarło 260 osób, wskutek czego łączna liczba zgonów wzrosła do 1019. To najgorszy jak dotąd dobowy bilans zgonów.

"Jeśli uda nam się utrzymać liczbę zgonów poniżej 20 tys., będzie to dobry wynik, choć każda śmierć jest tragedią" - powiedział Powis w czasie codziennej konferencji prasowej poświęconej walce z koronawirusem. Poddającego się kwarantannie premiera Borisa Johnsona zastąpił dziś minister ds. biznesu Alok Sharma.

Powis ostrzegł jednak przed przedwczesnym popadaniem w samozadowolenie i podkreślił, że będzie to możliwe tylko, jeśli wszyscy będą przestrzegać nałożonych przez rząd ograniczeń w kontaktach międzyludzkich i przemieszczaniu się.

"Jeśli uda nam się zmniejszyć tempo przenoszenia, to wirus zacznie się słabnąć. To prosta matematyka. Jeśli zastosujemy się do środków, zobaczymy spadek. Nigdy nie dość przypominania wszystkim, którzy dziś nas oglądają, że możecie uratować życie innych. To naprawdę jest proste. Nauka, która za tym stoi, może być skomplikowana, ale rzeczywistość jest niewiarygodnie prosta. Unikaj kontaktu z innymi, jeśli możesz. Zostań w domu. Jeśli masz symptomy - izoluj się. To spowoduje mniej zgonów i mniejszą presję na NHS"

- podkreślał Powis.

Zapewnił także, że w Londynie - gdzie jest najwięcej zakażeń i zgonów - oddziały intensywnej terapii nie osiągnęły jeszcze maksymalnego obłożenia.

O liczbie 20 tys. zgonów wskutek epidemii po raz pierwszy wspomniał w połowie marca prof. Neil Ferguson, epidemiolog i profesor biologii matematycznej z Imperial College London. W przedstawionym modelu wskazywał, że jeśli Wielka Brytania utrzymałaby politykę mniejszych restrykcji, koronawirus spowoduje śmierć 260 tys. osób, a jeśli nie byłoby ich wcale - liczba zgonów sięgnie 510 tys. Dokument ten doprowadził do zmiany strategii rządu, który ostatecznie zdecydował się na zakazanie wszelkiego przemieszczania się i kontaktów, o ile nie jest to absolutnie niezbędne. Ferguson powiedział wówczas, że uznałby to za sukces, gdyby nowa strategia doprowadziła do utrzymania liczby zgonów poniżej 20 tys.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts