Iran to kraj, który najbardziej ucierpiał na epidemii spośród wszystkich państw na Bliskim Wschodzie. Irańczycy borykają się z problemem braku zasobów medycznych, w tym zestawów testowych. Mało kto spodziewał się jednak, że zakażenie koronawirusem może dotknąć... wiceministra. 

Iraj Harirchi został zbadany zaledwie dzień po tym, jak występował na konferencji prasowej. Podczas konferencji dało się zauważyć, że wiceminister może źle się czuć - bardzo się pocił. Harirchi często sięgał po chusteczkę i wycierał czoło. Widać było, że nie czuje się najlepiej. 

Nagranie z konferencji obiegło internet:

- Wirus rozprzestrzenił się w ministerstwie zdrowia, co jest ostatnim sygnałem słabnących wysiłków Teheranu na rzecz powstrzymania epidemii

- pisze Daily Mail. 

Wczoraj rzecznik irańskiego rządu, powołując się na dane ministerstwa zdrowia, poinformował, że zakażone koronawirusem są 64 osoby. Irańskie władze walczą z epidemią od 19 lutego, kiedy potwierdzono dwie pierwsze ofiary śmiertelne koronawirusa w mieście Kom w środkowym Iranie. Władze nakazały w całym kraju odwołanie koncertów i zamknięcie szkół, uczelni i kompleksów sportowych w ramach środków ostrożności.