Dla Arki ta konfrontacja ma wyłącznie prestiżowe znaczenie. Po serii siedmiu porażek koszykarki trenera Gundarsa Vetry zajmą w grupie B ostatnie ósme miejsce, zatem nie zagrają zarówno w play off Euroligi (zakwalifikują się po cztery najlepsze zespoły z obu grup), jak i w Pucharze Europy, do którego przejdą drużyny z miejsc 5-6.

Na zakończenie fazy grupowej zamierzamy zaprezentować się z jak najlepszej strony. Jest to także prestiżowe spotkanie dla naszego szkoleniowca, który pracował w kilku renomowanych klubach rosyjskich, a przed przyjściem do Arki prowadził właśnie Dynamo

– zaznaczył Witkowski.

W czasie podróży do Kurska gdynianki natrafiły jednak na spore perturbacje. Liderki polskiej ekstraklasy pojechały w poniedziałek rano busem do Warszawy, skąd samolotem dotarły do Moskwy.

Zawiodło kolejne ogniwo, bowiem wieczorny lot ze stolicy Rosji do Kurska został odwołany. Mogliśmy lecieć we wtorek wieczorem, ale nie chcieliśmy już ryzykować. Wzięliśmy hotel i postanowiliśmy pojechać pociągiem, a ta podróż zajmie nam sześć godzin. Z kolei od razu po spotkaniu Euroligi udamy się do Krakowa, gdzie w sobotę zmierzymy się z Wisłą

– poinformował.

11 grudnia w pierwszym meczu zawodniczki Arki we własnej hali przegrały po dogrywce 86:92. W ekipie przyjezdnych znakomicie spisała się Glory Johnson, która zdobyła 28 punktów, miała 15 zbiórek, z czego sześć w ataku, cztery przechwyty oraz dwa bloki. Był to zdecydowanie najlepszy występ w tych rozgrywkach mającej także paszport Czarnogóry 29-letniej Amerykanki, która odeszła już z Dynama.

Po triumfie w Gdyni rosyjska drużyna odnotowała cztery porażki, ale później wygrała dwa kolejne spotkania.

Nie jest to udany sezon Dynama, co nie zmienia faktu, że zajmuje piątą lokatę i ma jeszcze szansę awansować do play off. Warunkiem podstawowym jest wygrana z nami, choć musi też liczyć na korzystne dla siebie inne rozstrzygnięcia. Postaramy się jednak pokrzyżować gospodarzom szyki i na pożegnanie z Euroligą odnieść zwycięstwo

– podsumował Witkowski.

W Kursku i Krakowie, z powodów osobistych, w Arce zabraknie Niemki Sonji Greinacher.