Wicepremier o "nowym modelu energetyki"

Zdjęcie ilustracyjne / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Minister aktywów państwowych Jacek Sasin ocenił, że do połowy tego roku chciałby stworzyć nowy model organizacji energetyki. Jak mówił, potrzebna jest odpowiedź na pytania, czy obecny model jest właściwy.

- Na pewno musimy bardzo poważnie rozważać cały model energetyki. Nasze analizy będą zmierzały do odpowiedzi na pytanie, czy ten model organizacji rynku, który mamy, czyli rynku, który funkcjonuje - cztery podmioty energetyczne i niezależnie dwie spółki węglowe - jest właściwy do wyzwań, które przed nami stoją

 - powiedział Sasin dziennikarzom.

- Chciałbym jak najszybciej taki model stworzyć. Na pewno do połowy roku chciałbym, żebyśmy mieli jasność, jak to ma wyglądać

 - dodał. Zastrzegł jednak, że nie chciałby podawać jakiegoś dokładnego terminu, bo „temat jest trudny”.

Wicepremier zaznaczył, że trudno uciec od pytania o rolę górnictwa, ponieważ mamy w dalszym ciągu znaczną część energetyki opartą o węgiel.

- A energetyka węglowa jest w Unii Europejskiej eliminowana, więc w naturalny sposób wartość tych spółek spada

 - wskazał Sasin.

Zastrzegł jednak, że „dzisiaj jesteśmy na bardzo wstępnym etapie; trudno mówić o jakichkolwiek decyzjach i modelu docelowym”.

Jak dodał, również trudno dziś wskazywać podmiot, który mógłby być jakimś centrum konsolidacji tego sektora.

- Nie potrafię powiedzieć dziś, czy będzie to prosta konsolidacja. Jest za wcześnie, by cokolwiek przesądzać

- powiedział minister aktywów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Kwarantanna, a Mazury oblegane przez turystów

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/agnieszkakacprzyk/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/deed.pl

  

Wiele osób z większych miast postanowiło spędzić kwarantannę i przestoje w pracy na Mazurach. Turyści kwaterują na dziko w ośrodkach wczasowych i kwaterach prywatnych. Mamy problem, i to duży - powiedział burmistrz Mikołajek.

Burmistrzowie Mikołajek Piotr Jakubowski i Giżycka Wojciech Iwaszkiewicz powiedzieli, że odkąd trwa kwarantanna narodowa, ich miejscowości są oblegane przez turystów. Mimo że oficjalnie wiele hoteli jest zamkniętych, turyści nielegalnie w nich pomieszkują.

"Jest u nas ośrodek, który ma sześć budynków. Oficjalnie jest zamknięty, a pod każdym z nich stoją auta na warszawskich tablicach rejestracyjnych"

- powiedział burmistrz Mikołajek i dodał, że turyści kwaterują też w prywatnych domach. Urzędnicy z Mikołajek odebrali telefon od mieszkańców Warszawy odbywających na Mazurach kwarantannę, z prośbą o zrobienie zakupów, ponieważ kończył im się prowiant.

"Wiele osób dzwoni do nas zaniepokojonych i mówi, że u sąsiada są goście na kwaterze" - przyznał Jakubowski. Burmistrz Mikołajek przyznał, że on sam i jego urzędnicy interweniują u osób wynajmujących teraz turystom kwatery. "Prosimy, by goście wrócili do siebie. Zwykle te prośby skutkują" - przyznał Jakubowski. Dodał, że często takie informacje urzędnicy przekazują też policji.

"Problemem jest to, że nie mamy wykazu osób na kwarantannie, nie wiemy, kto może się poruszać po mieście, a kto nie"

- powiedział Jakubowski.

Samorząd Giżycka zamieścił w mediach społecznościowych spot, w którym prosi gości, by teraz zostali w domach po to, by latem mieli gdzie odpoczywać. "W ostatnim czasie turyści czekając na klucze na kwaterę myli zęby na parkingu, nie zważając na sytuację epidemiczną" - powiedział burmistrz Iwaszkiewicz. Przyznał, że o problemie "dzikich turystów", którzy nielegalnie pomieszkują na kwaterach prywatnych i w hotelach, rozmawiał z senator PiS Małgorzatą Kopiczko z prośbą o interwencję "w odpowiednich resortach".

Samorządowcy przyznają, że obawiają się, że turyści mogą być chorzy i pogorszyć - dobrą teraz w ich rejonach - sytuację epidemiczną. W powiecie mrągowskim obecnie nie odnotowano przypadku koronawirusa, a w powiecie giżyckim chorobę potwierdzono u jednej osoby. "Nie wiemy, kto u nas odpoczywa zdrowy zwyczajnie przeczekując narodową kwarantannę, a kto jest chory, czy np. wrócił z innego kraju" - dodał Iwaszkiewicz.

Rzecznik prasowa policji w Mrągowie Dorota Kulik powiedziała dziś, że policja będzie podejmowała działania związane z nowymi wytycznymi w związku z kwarantanną.

"Każdy sygnał o nielegalnej działalności hotelowej będziemy weryfikować" - powiedziała Kulik. Zdementowała jednocześnie podaną przez lokalny portal internetowy z Mrągowa informację o tym, że policja będzie zatrzymywać każde auto na obcych tablicach rejestracyjnych.

We wtorek rząd zdecydował o zamknięciu hoteli i miejsc noclegowych z wyjątkiem miejsc, gdzie przebywają osoby na kwarantannie, oraz miejsc wykorzystywanych do izolacji oraz jako noclegi dla pracowników.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts