Smoleńskie sekcje zwłok: będzie doniesienie

  

- W dokumentach sekcyjnych babci, które niedawno otrzymaliśmy z Moskwy widnieją podpisy rosyjskich patomorfologów i tłumacza. Nie ma żadnego innego polskiego nazwiska - powiedział podczas dzisiejszego posiedzenia zespołu parlamentarnego badającego przyczyny katastrofy smoleńskiej wnuczek Anny Walentynowicz, Piotr Walentynowicz. Zespół Antoniego Macierewicza zawiadomi prokuraturę o odpowiedzialności b. minister zdrowia Ewy Kopacz oraz prokuratorów w związku z nieprawidłowościami przy sekcji zwłok ofiar tragedii.

Nie ma już żadnych wątpliwości, że polscy patomorfolodzy, ani prokuratorzy nie brali udziału w żadnej z sekcji ofiar katastrofy. W dokumentach medycznych nie widnieje bowiem żaden polski podpis.

Dlaczego Ewa Kopacz kłamała, sprawdzi prokuratura. Zespół parlamentarny zawiadomi bowiem śledczych o odpowiedzialności b. minister zdrowia oraz prokuratorów w związku z nieprawidłowościami przy sekcji zwłok ofiar tragedii - zapowiedział dziś Antoni Macierewicz. - Polska prokuratura zapewniała opinię publiczną, Sejm, rząd, że uczestniczyła w sekcjach zwłok, identyfikacji i oględzinach. Okazuje się, że to jest nieprawda. Dokumentacja, którą przeglądali w prokuraturze przedstawiciele rodziny Anny Walentynowicz udowadnia, że nie sporządzali i nie uczestniczyli w jej sporządzaniu przedstawiciele organów państwa polskiego - mówił poseł Antoni Macierewicz, przewodniczący zespołu parlamentarnego badającego przyczyny katastrofy Tu-154M.

W jego opinii zapewnianie o tym jest nie tyle kłamstwem i oszustwem, ale ma na celu ukrycie popełnienia przestępstwa niedopełnienia obowiązków przez polskich prokuratorów, którzy byli w Rosji, ale także wprowadzaniem w błąd organów ścigania i opinii publicznej.

Więcej w jutrzejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze


Wczytuję komentarze...

Wojskowi planowali zamach stanu

flaga Wenezueli / pixabay.com/Clker-Free-Vector-Images

  

Władze Wenezueli poinformowały o aresztowaniu 27 wojskowych, podejrzanych o próbę zorganizowania zamachu stanu - poinformował Diosdado Cabello, przewodniczący Zgromadzenia Konstytucyjnego, organu lojalnego wobec prezydenta Nicolasa Maduro.

W północnym Caracas aresztowano 25 osób, dwóch żołnierzy zatrzymano w innym miejscu 

- powiedział dziennikarzom Cabello.

Wcześniej o aresztowaniu grupy wojskowych, którzy nawoływali do buntu, informowała Associated Press. Według tej agencji komunikat armii Wenezueli zdawał się potwierdzać doniesienia o rebelii w jednostce Gwardii Narodowej, która wywołała zamieszki w ubogiej dzielnicy Caracas, kilka kilometrów od pałacu prezydenckiego.

Według wojska o godzinie 2.50 czasu lokalnego (godz. 7.50 w Polsce) "mała grupa atakujących" z Boliwariańskiej Gwardii Narodowej ukradła "partię broni" na posterunku wojskowym w Petare w dzielnicy nędzy Caracas i uwięziła czterech żołnierzy.

Następnie grupa udała się do koszar w Cotiza, na północ od Caracas, gdzie nagrała film wideo, który rozpowszechniła na portalach społecznościowych. Na nagraniu buntownicy mówią, że nie uznają prezydenta Maduro i wzywają ludność do udzielenia im poparcia.

Siły policyjne i wojsko, rozmieszczone wokół koszar, użyły gazu łzawiącego wobec okolicznych mieszkańców, którzy przybiegli, by wesprzeć buntowników. Według mediów po aresztowaniu ci ostatni zostali przewiezieni do Fuerte Tiuna, głównego kompleksu wojskowego w kraju.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl