W przypadku grypy sezonowej inkubacja, czyli etap rozwoju choroby od czasu zakończenia infekcji do wystąpienia pierwszych objawów chorobowych, wynosi 2-3 dni, w przypadku koronawirusa może być to od tygodnia do nawet powyżej 15 dni. Różnica dotyczy także śmiertelności - sezonowa grypa to wskaźnik około 0,1 procenta, z kolei koronawirus - nawet 2,5 procenta. 

Poważne komplikacje występują u 1 procenta chorych na grypę sezonową, w przypadku koronawirusa - nawet u 20 procent chorych

Porównanie tych wskaźników jednoznacznie pokazuje, że koronawirus jest dużo groźniejszy od zwykłej grypy. 

Według najnowszych danych koronawirus zaatakował już na świecie ponad 78 tys. osób, najwięcej w Chinach kontynentalnych - ponad 76 tys. ludzi (zmarły 2442 osoby). W Japonii wykryto 838 przypadków (w tym 691 na wycieczkowcu Diamond Princess w porcie w Jokohamie, 4 zgony), w Korei Południowej - 602 (6 zmarło), w Singapurze - 89, w Tajlandii - 35, w Malezji - 22, w Wietnamie - 16, w Iranie - 43 (8 zmarło).

Jeśli chodzi o Europę, najtrudniejsza sytuacja jest we Włoszech, gdzie odnotowano 152 przypadki choroby (3 ofiary śmiertelne). 16 przypadków koronawirusa wykryto w Niemczech, 13 w Wielkiej Brytanii, 12 we Francji (1 zgon), po dwa w Rosji i w Hiszpanii.

W USA zachorowało 35 osób (1 obywatel tego kraju zmarł w Chinach), w Kanadzie - 9, a Australii - 23 osoby. W Polsce na razie nie odnotowano żadnego przypadku koronawirusa.