W poprzednich latach mecze Legii z Jagiellonią należały do najciekawszych w kolejce, ale w sobotę nie było żadnych emocji. Gospodarze, choć grali bez pauzującego za kartki Artura Jędrzejczyka (zastąpił go Mateusz Wieteska), nie mieli żadnych kłopotów ze słabo spisującą się w tym roku drużyną z Białegostoku.

Dwie z trzech bramek zdobył gwinejski napastnik Jose Kante, który ma już 10 trafień w sezonie. Legioniści objęli prowadzenie już w siódmej minucie. Po strzale z dystansu reprezentanta Czarnogóry Marko Vesovica piłka odbiła się jeszcze od czeskiego pomocnika gości Tomasa Prikryla i wpadła do siatki.

Mimo straty gola Jagiellonia nie była w stanie zagrozić Legii, która stwarzała kolejne groźne okazje. Gospodarze podwyższyli prowadzenie w 30. minucie. Po dośrodkowaniu byłego zawodnika "Jagi" Litwina Arvydasa Novikovasa piłkę głowę skierował do siatki Kante. W całej pierwszej połowie goście z Białegostoku nie oddali żadnego celnego strzału.

Legia łatwo pokonała słabą tego dnia Jagiellonię

W przerwie bułgarski trener Jagiellonii Iwajło Petew dokonał dwóch zmian. Na boisko wszedł m.in. doskonale znany z występów w Legii Ariel Borysiuk, ale nie odmienił losów spotkania. Co z tego, że Jagiellonia grała nieco szybciej i zaczęła oddawać strzały, skoro traciła kolejne bramki.

W 57. minucie w ogromnym zamieszaniu podbramkowym na 3:0 podwyższył Kante, a w ostatniej minucie regulaminowego czasu po szybkiej akcji gospodarzy wynik ustalił Tomas Pekhart. 30-letni czeski napastnik w sobotę zadebiutował w zespole z Łazienkowskiej. Mierzący 194 cm Pekhart występował poprzednio w drugoligowym hiszpańskim Las Palmas. W kadrze narodowej Czech rozegrał 19 meczów i zdobył dwie bramki. Uczestniczył w mistrzostwach Europy 2012 w Polsce i na Ukrainie. W doliczonym czasie gry goście powinni zdobyć bramkę honorową, ale Hiszpan Jesus Imaz w doskonałej sytuacji kopnął nad poprzeczką. Dzięki zwycięstwu nad Jagiellonią Legia pozostała liderem PKO BP Ekstraklasy.

                                    

Legia Warszawa - Jagiellonia Białystok 4:0 (2:0)

Bramki: 1:0 Marko Vesovic (7), 2:0 Jose Kante (30-głową), 3:0 Jose Kante (57), 4:0 Tomas Pekhart (90)

Sędzia: Mariusz Złotek (Stalowa Wola). Widzów 21 340.