Spotkanie rozpoczęło się zgodnie z przewidywaniami - w 25. minucie prowadzenie dla gospodarzy uzyskał Serge Gnabry. Jednak minutę przed przerwą opłakane skutki przyniosła Bawarczykom "wycieczka" pod linię boczną bramkarza Manuela Neuera, który dał się wyprzedzić Dennisowi Srbenemu, a napastnik gości - mimo tyleż rozpaczliwej, co nieudolnej interwencji dwóch obrońców Bayernu ze stoickim spokojem umieścił piłkę w siatce. Przewaga monachijczyków nie podlegała dyskusji, ale ich akcje albo były chaotyczne, albo niedokładne, albo trafiały na świetnie dysponowanego Leopolda Zingerle w bramce beniaminka.

Polak z 25. golami w lidze jest pierwszy na liście najskuteczniejszych, kolejny Timo Werner ma 20 bramek

W 70. minucie strata piłki przez gości przy wyprowadzaniu akcji skończyła szarżą Gnabry'ego, który spod linii końcowej wycofał do Lewandowskiego, a ten pewnym uderzeniem zapewnił liderowi prowadzenie 2:1. Pięć minut później jedna z kontr gości przyniosła im drugą bramkę. Strzał Dennisa Jastrzembskiego Neuer jeszcze obronił, ale Sven Michel nie miał problemów z dobitką do pustej bramki. 2:2.

Robert Lewandowski bohaterem meczu

W ostatnim kwadransie ataki ekipy trenera Hansiego Flicka przybrały na sile. Efekt dała jednak dopiero akcja z 88. minuty, kiedy Gnabry zagrał wzdłuż bramki, a nadbiegający polski napastnik z bliska wpakował piłkę do siatki. To 25. w sezonie trafienie "Lewego", który pewnie zmierza po piątą koronę króla strzelców Bundesligi.

Bayern, którego we wtorek czeka pierwszy pojedynek z Chelsea Londyn w 1/8 finału Ligi Mistrzów, powiększył dorobek do 49 punktów i obecnie o cztery wyprzedza RB Lipsk oraz o siedem Borussie z Dortmundu i Moenchangladbach, przy czym ta druga ma jedno spotkanie zaległe.