Nie dali tablicy „Jestem Bogiem”. Będzie kara!

/ ThreeMilesPerHour; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Ponad 150 tys. dolarów kary musi zapłacić wydział komunikacji w stanie Kentucky w USA za odmowę wydania tablicy rejestracyjnej z napisem „Jestem Bogiem”. Blisko czteroletnią batalię sądową stoczył o to mężczyzna deklarujący się.... jako ateista.

80-letni Ben Hart argumentował, że już wcześniej posiadał taką tablicę, kiedy przez ponad dekadę mieszkał w stanie Ohio. Po przeprowadzce w 2016 roku do Kentucky złożył wniosek o wydanie podobnej, spotkał się jednak z odmową.

Urzędnicy wydziału transportu uzasadniali, że skierowana do nich prośba „nie była w dobrym smaku, groziłaby rozproszeniem uwagi innych kierowców i mogłaby prowadzić do konfrontacji”.

Sędzia federalny Gregory F. Van Tatenhove w Kentucky orzekł jednak, że odmowa wydania tablicy z napisem „JESTEM BOGIEM” („IM GOD”) narusza konstytucyjne prawo Harta do wolności słowa. Nakazał wydziałowi transportu zapłacić mężczyźnie ponad 150,7 tys. dolarów tytułem wynagrodzenia dla prawników oraz blisko 500 dolarów jako zwrot kosztów postępowania sądowego.

Jestem wdzięczny za to, że w końcu mam taką samą możliwość wybrania spersonalizowanej wiadomości na mojej tablicy rejestracyjnej jak każdy inny kierowca.
- mówił cytowany przez CNN Hart.

W Stanach Zjednoczonych istnieją od 1931 roku tablice rejestracyjne, tzw. vanity plates, pozwalające na umieszczenie na nich dowolnego zestawu cyfr lub liter (ich liczba różni się zależnie od stanu). Jest to źródłem dochodów dla władz, ponieważ tego rodzaju tablice kosztują więcej niż normalne. Sądy zezwalają jednak na wprowadzanie ograniczeń co do treści.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...


Cztery radiowozy w pościgu za 33-latkiem

/ pixabay.com/Arembowski

  

33- letni kaliszanin nie zatrzymał się do kontroli drogowej na ul. Wrocławskiej. W pościg za nim ruszyły cztery radiowozy.

W czwartek późnym wieczorem kierujący samochodem marki rover 33-letni kaliszanin nie zatrzymał się na ul. Wrocławskiej do kontroli drogowej. Policjanci ruszyli za nim w pościg - powiedziała rzecznik prasowa kaliskiej policji asp. Anna Jaworska-Wojnicz.

Do akcji dołączyły cztery radiowozy, które pędziły za uciekinierem ulicami Asnyka i Nowy Świat. Policjanci zajechali kierowcy drogę na ul. Dobrzeckiej.

- Wtedy mężczyzna porzucił samochód i kontynuował ucieczkę pieszo. Został zatrzymany na ul. Poznańskiej

 - powiedziała asp. Jaworska-Wojnicz.

Na razie wiadomo, że 33-latek nie ma prawa jazdy. Policja pobrała też od niego krew do badań. Mężczyzna był trzeźwy, ale miał przy sobie 1 gram marihuany.

Obecnie kaliszanin przebywa w policyjnej izbie zatrzymań.

Za nie zatrzymanie się do kontroli drogowej grozi mu do 5 lat więzienia. Dodatkowo - jak poinformowała rzecznik policji w Kaliszu - mężczyzna odpowie za brak uprawnień do prowadzenia samochodu, złamanie przepisów drogowych podczas ucieczki oraz posiadanie narkotyków.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts