„Krwista olimpiada” zachęci do oddawania krwi?

zdjęcie ilustracyjne / Belova59; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

I Krwista Olimpiada Miedzyuczelniana zostanie w marcu rozegrana między siedmioma szkołami wyższymi w woj. śląskim. Celem tej symbolicznej rywalizacji w oddawaniu krwi jest promocja idei krwiodawstwa wśród studentów.

Studenci to znacząca grupa wśród naszych krwiodawców. Zależy nam na tym, aby upowszechnić wśród nich krwiodawstwo, ale też zachęcić do regularnego oddawania krwi.
- mówi dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa (RCKiK) dr Stanisław Dyląg.

Olimpiada będzie rozgrywana począwszy od 2 marca, kiedy krew będą oddawać studenci katowickiej Akademii Sztuk Pięknych. Dalsze przystanki na trasie mobilnych ambulansów RCKiK do pobierania krwi to: Politechnika Częstochowska, Akademia Muzyczna w Katowicach, następnie wydziały Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Sosnowcu, Zabrzu i Katowicach, Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach, Politechnika Śląska – najpierw w Katowicach, a później w Gliwicach i Zabrzu, a ostatni to Uniwersytet Śląski – najpierw wydziały mieszczące się w Katowicach, a podczas ostatniej zbiórki – 24 marca - w Cieszynie. Wygra ta uczelnia, której studenci oddadzą najwięcej krwi.

Motywację do regularnego oddawania krwi ma wzmocnić przygotowywana właśnie dla RCKiK w Katowicach specjalna aplikacja. Zainstalowana na telefonie, będzie stale informować o stanie zapasów krwi poszczególnych grup, przypominać o akcjach specjalnych, umożliwiać dzielenie się swoimi osiągnięciami krwiodawcy w portalach społecznościowych, czy korzystanie z voucherów zniżkowych zaoferowanych przez partnerów przedsięwzięcia.

Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Katowicach zaopatruje w krew i jej składniki 130 szpitali oraz klinik województwa śląskiego. Dziennie wydaje do szpitalnych banków krwi 200 - 250 litrów tego cennego leku.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...


Szef angielskiej służby zdrowia: mniej niż 20 tys. zgonów z powodu epidemii będzie sukcesem

/ Philafrenzy / CC BY-SA (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)

  

Jeśli liczba zgonów z powodu koronawirusa w Wielkiej Brytanii będzie mniejsza niż 20 tys., można będzie uznać, że kraj dobrze poradził sobie z epidemią - powiedział Stephen Powis, dyrektor medyczny angielskiego oddziału NHS, czyli brytyjskiej służby zdrowia.

W sobotę po południu brytyjskie ministerstwo zdrowia podało, że w ciągu minionej doby, od godz. 17 w czwartek do godz. 17 w piątek, w kraju zmarło 260 osób, wskutek czego łączna liczba zgonów wzrosła do 1019. To najgorszy jak dotąd dobowy bilans zgonów.

"Jeśli uda nam się utrzymać liczbę zgonów poniżej 20 tys., będzie to dobry wynik, choć każda śmierć jest tragedią" - powiedział Powis w czasie codziennej konferencji prasowej poświęconej walce z koronawirusem. Poddającego się kwarantannie premiera Borisa Johnsona zastąpił dziś minister ds. biznesu Alok Sharma.

Powis ostrzegł jednak przed przedwczesnym popadaniem w samozadowolenie i podkreślił, że będzie to możliwe tylko, jeśli wszyscy będą przestrzegać nałożonych przez rząd ograniczeń w kontaktach międzyludzkich i przemieszczaniu się.

"Jeśli uda nam się zmniejszyć tempo przenoszenia, to wirus zacznie się słabnąć. To prosta matematyka. Jeśli zastosujemy się do środków, zobaczymy spadek. Nigdy nie dość przypominania wszystkim, którzy dziś nas oglądają, że możecie uratować życie innych. To naprawdę jest proste. Nauka, która za tym stoi, może być skomplikowana, ale rzeczywistość jest niewiarygodnie prosta. Unikaj kontaktu z innymi, jeśli możesz. Zostań w domu. Jeśli masz symptomy - izoluj się. To spowoduje mniej zgonów i mniejszą presję na NHS"

- podkreślał Powis.

Zapewnił także, że w Londynie - gdzie jest najwięcej zakażeń i zgonów - oddziały intensywnej terapii nie osiągnęły jeszcze maksymalnego obłożenia.

O liczbie 20 tys. zgonów wskutek epidemii po raz pierwszy wspomniał w połowie marca prof. Neil Ferguson, epidemiolog i profesor biologii matematycznej z Imperial College London. W przedstawionym modelu wskazywał, że jeśli Wielka Brytania utrzymałaby politykę mniejszych restrykcji, koronawirus spowoduje śmierć 260 tys. osób, a jeśli nie byłoby ich wcale - liczba zgonów sięgnie 510 tys. Dokument ten doprowadził do zmiany strategii rządu, który ostatecznie zdecydował się na zakazanie wszelkiego przemieszczania się i kontaktów, o ile nie jest to absolutnie niezbędne. Ferguson powiedział wówczas, że uznałby to za sukces, gdyby nowa strategia doprowadziła do utrzymania liczby zgonów poniżej 20 tys.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts