W pierwszej "szkole disco polo" nauczą śpiewać i tańczyć. Warsztaty poprowadzi lider zespołu "Boys"

zdjęcie ilustracyjne / FxJ [CC BY-SA 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)]

  

Podbiałostocka gmina Michałowo wykorzystując popularność muzyki disco polo chce przyciągnąć młodzież do miejscowego liceum. Od nowego roku szkolnego ma być tam profil estradowy reklamowany jako "pierwsza szkoła disco polo".

O szczegółach swojego pomysłu władze Michałowa, którym podlega Zespół Szkół, gdzie działa liceum, poinformowało w czwartek na zorganizowanym w szkole spotkaniu. Wzięli w nim udział m.in. przedstawiciele władz powiatowych, samorządowych, różnych instytucji, a także uczniowie tej szkoły.

W mediach już kilka dni temu można było usłyszeć o "klasie disco polo". Jednak - jak się okazało podczas czwartkowego spotkania - ma być to klasa o profilu estradowym, a liceum ma być reklamowane jako "pierwsza szkoła disco polo".

Jak mówił burmistrz Michałowa Marek Nazarko, liceum ma ponad 70-letnią tradycję, ale - jak podkreślił -  szkoła"od kilkunastu lat upadała". Dodał, że w ubiegłym roku gmina przejęła szkołę od powiatu, a uczyło się w niej wtedy 24 uczniów (obecnie uczy się tam 45 osób). Wtedy też rozpoczęto promocję szkoły by przyciągnąć młodych ludzi do klasy budowlanej, ale nie zgłosił się do niej - jak powiedział Nazarko - ani jeden uczeń. Stąd władze Michałowa zaczęły szukać innych pomysłów.

Nazarko mówił, że zrobiono analizę rynku i zapytano młodzież o jej plany i - jak dodał - z ankiet wyszło, że tylko 25 proc. młodych ludzi ma sprecyzowane pomysły na przyszłość, a 75 proc. - takich planów nie ma. Ankieta - jak mówił burmistrz - wskazała też, że młodzież chce zdobyć średnie wykształcenie w cztery lata, chce też rozwijać swoje pasje, zainteresowania.

Jaką szkołę zatem stworzyć na Podlasiu? Jeśli hutnicza to na Śląsku, bo Śląsk to górnictwo, jeżeli morska - to Gdańsk, Gdynia, Szczecin. A Podlasie to? Z czego jesteśmy silni i kojarzeni w całym kraju? Co jest atrakcyjne dla młodzieży i jest jednocześnie dobrym sposobem na życie? - Pierwsza w Polsce szkoła disco polo

- mówił do zebranych Nazarko. Dodał, że nazwa w pierwszej chwili może wywołać śmiech, ale - jak mówił - w każdej gminie znajdą się osoby, które chcą np. założyć zespół, być dj'em czy konferansjerem, ale też zajmować się np. nagłaśnianiem imprez. Stąd właśnie pomysł, by uruchomić w szkole klasę estradową.

Pierwsza szkoła disco polo to hasło, które sobie wymyśliliśmy, bo firmy i muzycy, z którymi będziemy współpracować, tworzą właśnie taką muzykę

 - powiedział zastępca burmistrza Michałowa Konrad Sikora. W klasie o tym profilu, w ramach podstawy programowej będą zajęcia z muzyki, historii muzyki, a także zajęcia wokalne, instrumentalne i taneczne. Oprócz tego, w ramach zajęć pozalekcyjnych mają obywać się zajęcia praktyczne i warsztaty, które będą prowadzić przedstawiciele firm i muzycy. Ma być to m.in. jedna z gwiazd disco polo Marcin Miller z zespołu "Boys".

Sikoro powiedział, że jeśli młodzież będzie zainteresowana inną muzyką, będą starali się współpracować z gwiazdami z tego nurtu. Liczy, że w przyszłym roku szkolnym powstaną dwie takie klasy estradowe. Dodał, że są przygotowani też do przyjęcia uczniów z innych miast - będzie działał internat.

Minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski mówił w ostatnich dniach w Białymstoku, pytany o pomysł szkoły disco polo w Michałowie, że burmistrz Michałowa zdecydował się na "specyficzne działanie". "Być może ostatnio popularność disco polo jest tutaj jakąś inspiracją dla tych działań, ale trzeba wyraźnie powiedzieć, że ta szkoła będzie też szkołą ogólnokształcącą" - mówił minister. Wyjaśnił, że szkoła ma obowiązek realizować podstawę programową kształcenia ogólnego, a disco polo miałoby być "innowacją", bo pozwalają na to obowiązujące w Polsce przepisy.

To być może chwyci, a nie ma chyba w tym nic złego, aby młodzież, ludzie, którzy chcą występować na estradzie byli do tego profesjonalnie przygotowywani. Ale to młodzi ludzie zdecydują ostatecznie, czy z tej oferty będą chcieli skorzystać

 - dodał Piontkowski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...


Dyrektor szpitala w Łomży zakażony koronawirusem

/ pixabay.com/geralt

  

Pełniący obowiązki dyrektora szpitala wojewódzkiego w Łomży (Podlaskie) Jacek Roleder potwierdził dzisiaj, że ma pozytywny wynik testu na zakażenie koronawirusem. Przebywa w kwarantannie domowej i w ten sposób stara się zarządzać placówką.

Łomżyński szpital jest jednoimiennym szpitalem zakaźnym do walki z koronawirusem w Podlaskiem.

- Faktycznie, stwierdzono u mnie wczoraj (poniedziałek) wynik dodatni w badaniu na koronawirusa. Pewnie będzie mi trochę trudniej zarządzać, natomiast będę zarządzać szpitalem w sposób zdalny

 - powiedział PAP Jacek Roleder. Poinformował, że przebywa w kwarantannie domowej.

- Muszę zaczekać, aż będzie można zrobić - po siedmiu dniach chyba - kolejny wymaz i sprawdzić stan zdrowia

 - dodał Roleder.

- Niestety, źródło zakażenia mojej osoby na pewno jest w szpitalu, więc musimy znaleźć to źródło i je ograniczyć

 - mówi Roleder.

Poinformował przy tym, że w związku z tą sytuacją pobrano także materiał do testów od czternastu pracowników, w większości z administracji szpitala, z którymi miał najczęstszy i największy kontakt czy dłużej nim rozmawiali. Dodał, że część z tych pracowników jest już odizolowana, część osób czeka jeszcze na wyniki testów, być może będą one gotowe we wtorek po południu.

- Stopniowo będziemy - w porozumieniu z sanepidem i wewnętrznymi naszymi służbami - badać po kolei pozostałą załogę

 - dodał Roleder. Zaznaczył, że szpital będzie funkcjonował, nie mówił na razie o konieczności wprowadzania ograniczeń.

Do poniedziałku (danych z wtorku jeszcze nie ma) w województwie podlaskim potwierdzono 109 przypadków zakażenia koronawirusem; pierwszy - 17 marca. Jedna osoba zmarła, pięć wyzdrowiało. 25 osób z podejrzeniem zakażenia koronawirusem jest hospitalizowanych, 5458 przebywa w kwarantannie, zaś 243 - pod nadzorem epidemiologicznym.

Szpital wojewódzki w Łomży jest obecnie jednoimiennym szpitalem zakaźnym; trafiają do niego osoby chore i podejrzeniem zakażenia nie tylko z województwa podlaskiego, ale i mazowieckiego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts