Dziś przedstawiono sztab wyborczy ubiegającego się o reelekcję prezydenta Andrzeja Dudy. Na jego czele staną Beata Szydło jako szef sztabu wyborczego ds. programowych oraz Joachim Brudziński jako szef sztabu ds. organizacyjnych. Rzecznikiem sztabu będzie eurodeputowany Adam Bielan. Szefową kampanii Andrzeja Dudy będzie Jolanta Turczynowicz-Kieryłło.

Pozytywnie zaskoczyła mnie przewodnicząca komitetu, pani Turczynowicz-Kieryłło, bo może to być strzał w dziesiątkę. Dlaczego? Po pierwsze jest to prawnik, adwokat, samorządowiec, jeszcze prawnik, który bronił m.in. dziennikarzy. Dawna działaczka AWS, teraz bezpartyjna

- komentuje w rozmowie z nami politolog, prof. Kazimierz Kik.

Osoba pani Turczynowicz-Kieryłło jest ukierunkowana na tę część elektoratu, której najbardziej pożąda w tej chwili Andrzej Duda. Chodzi o elektorat bezpartyjny, taki niezdecydowany. Nie jest to osoba z pierwszego rzędu, kojarzona z Prawem i Sprawiedliwością - odwrotnie, kojarzona raczej z ruchem bezpartyjnych, co oznacza, że stanowi ona otwarcie na zewnątrz, na bezpartyjnych i na niezdecydowanych.

- ocenił prof. Kik.

Moim zdaniem bardzo dobry strzał

- dodał.

Poprosiliśmy naszego rozmówcę o ocenienie także funkcji innych osób ze sztabu prezydenta Dudy.

Pan Bielan, wytrawny polityk, zwłaszcza w skali europejskiej, jeśli chodzi o Parlament Europejski. Nie da się byle dziennikarzowi "zjeść". Da sobie radę a nie ukrywajmy, że dziennikarze będą podstępni. Będą próbowali różnych podstępów, na które pan Bielan jest przygotowany. Ponadto jest to człowiek inteligentny, zorientowany, zorientowany w temacie Unii Europejskiej

- powiedział profesor.

To będzie ważne, bo mogą być w kampanii kontrowersje związane z TSUE, albo Komisją Europejską. Ten rzecznik będzie stanie merytorycznie odpowiedzieć na wiele pytań, na które potencjalny inny rzecznik nie byłby w stanie, ponieważ zna "kuchnię" brukselską

- dopełnił charakterystykę Bielana.

Jeśli chodzi o Beatę Szydło i Joachima Brudzińskiego, to są to dwie postaci ukierunkowane na żelazny elektorat. Mamy zatem bardzo dobry komitet, nastawiony po pierwsze na elektorat żelazny, mamy wytrawnego polityka znającego kulisy Brukseli. Wreszcie pani Turczynowicz-Kieryłło nastawiona na elektorat bezpartyjny, osoba przekonywująca swoim życiorysem i nie tylko. To bardzo dobrze dobrany dla potrzeb kampanii zestaw osób

- ocenił nasz rozmówca.

Zapytaliśmy też prof. Kika, czy dobór aż trzech europosłów nie wskazuje właśnie na przygotowania do odpierania "rozgrywki europejskiej".

Słuszna uwaga, to jest przygotowanie personalne komitetu jako pierwszorzędna obrona w przypadku przeniesienia spraw europejskich do kampanii wyborczej. Lepszych w kraju trudno byłoby znaleźć

- powiedział Kazimierz Kik.