TK bada sprawę "wyłączania sędziów". Pytanie skierowano z Izby Dyscyplinarnej SN

/ By Jurij - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=1427225

  

Trybunał Konstytucyjny rozpatruje podczas dzisiejszej rozprawy zgodność z konstytucją przepisu Kodeksu postępowania karnego rozumianego w ten sposób, że umożliwia rozpoznawanie przez sądy wniosków o wyłączenie sędziów, których wyłonił nowy skład Krajowej Rady Sądownictwa.

Sprawę rozpoznaje skład pięciorga sędziów TK. Przewodniczy mu prezes TK Julia Przyłębska, która jest też jednym ze sprawozdawców, drugim sprawozdawcą jest sędzia Jakub Stelina, a poza nimi w składzie są też sędziowie: Zbigniew Jędrzejewski, Justyn Piskorski i Michał Warciński.

Pytanie prawne w tej sprawie w połowie grudnia zeszłego roku zadała do TK Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego. Pytanie zadano na kanwie rozpoznawanej przez sędzię tej Izby Małgorzatę Bednarek kasacji radcy prawnego ukaranego przez korporacyjne sądy dyscyplinarne. W ramach postępowania przed SN obrońca radcy złożył wniosek o wyłączenie z orzekania sędziów Izby Dyscyplinarnej SN w związku ze sposobem ich wyłonienia przez obecny skład KRS.

- Tak naprawdę problem prawny i konstytucyjny zasadza się na podstawowym elemencie, który dotyka prawidłowości inwestytury sędziowskiej oraz skutków procesowych z tym związanych

- powiedziała sędzia Bednarek na początku rozprawy w TK przedstawiając pytanie prawne. Jak dodała, chodzi o to, czy możliwe jest podważenie całego systemu konstytucyjnego przy wykorzystaniu procedury wyłączania sędziów zawartej w K.p.k.

W przekazanym TK wniosku Izba Dyscyplinarna zapytała o przepis K.p.k. - stosowany także w postępowaniach dyscyplinarnych - mówiący o wyłączeniu sędziego, jeżeli występuje okoliczność mogąca wywoływać uzasadnioną wątpliwość co do jego bezstronności. W pytaniu chodzi o konstytucyjność tego przepisu w rozumieniu dopuszczalności rozpoznawania wniosków o wyłączenie sędziego ze względu na możliwą wadliwość jego powołania z powodu uczestnictwa w procedurze KRS w aktualnym składzie.

Zastępca prokuratora generalnego prok. Robert Hernand wniósł w początkach stycznia w piśmie do TK o uznanie niekonstytucyjności przepisu w zaskarżonym zakresie. Podobne stanowisko w przekazanym TK w początkach lutego piśmie zajął Sejm.

Jak podkreśliła Izba Dyscyplinarna SN w uzasadnieniu wniosku do TK, w polskim systemie prawnym - w szczególności w regulacjach ustrojowych - nie przewidziano żadnej procedury, w ramach której możliwe byłoby badanie prawidłowości procedury "kreacji sędziego" po jego nominacji przez prezydenta RP.

"Przyjęcie dopuszczalności weryfikacji prawidłowości powołania sędziego połączonej z możliwością zakwestionowania skuteczności aktu nominacji doprowadziłoby do powstania niebezpieczeństwa powszechnego kwestionowania statusu sędziów zawsze wtedy, kiedy w procedurze nominacyjnej ujawniłyby się mniejsze lub większe uchybienia, a w szczególności wówczas, kiedy określony element tej procedury zostałby uznany za niezgodny z aktem prawnym wyższego rzędu, w tym zwłaszcza z Konstytucją RP"

- podkreślono w tym uzasadnieniu.

Jak nadmieniła Izba Dyscyplinarna, "w procesie stosowania prawa sędzia nie może obawiać się, że wydane przez niego orzeczenie spowoduje, iż SN, bądź inny sąd lub organ, zacznie kwestionować ważność jego powołania". "Już samo wystąpienie takiej obawy narusza wewnętrzny aspekt niezawisłości sędziowskiej, a każdą próbę ograniczenia uprawnień orzeczniczych sędziego należy traktować jako zewnętrzną ingerencję w jego niezawisłość" - oceniono w uzasadnieniu pytania do TK.

W pytaniu nawiązano do wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z 19 listopada zeszłego roku. Wskazano, że TSUE "przedstawiając mechanizm przyznający SN uprawnienie do oceny statusu Izby Dyscyplinarnej (...), nie przewidział możliwości oceniana skuteczności powołania sędziów tejże Izby, a jedynie umożliwił - pod ściśle określonymi warunkami - pominięcie przepisów dotyczących właściwości tego organu".

Z kolei z uchwały trzech izb SN - Karnej, Cywilnej i Pracy - z 23 stycznia br. wynika m.in., że nienależyta obsada SN, sądów powszechnych i wojskowych jest wtedy, gdy w ich składzie znajduje się osoba wyłoniona przez KRS w obecnym składzie. W sądzie powszechnym nienależyta obsada może być stwierdzona tylko wtedy, jeżeli wadliwość procesu powoływania sędziego prowadzi w konkretnych okolicznościach do naruszenia standardu niezawisłości i bezstronności. Uchwała nie ma zastosowania do orzeczeń wydanych przez sądy przed dniem jej podjęcia. Wyjątkiem są orzeczenia Izby Dyscyplinarnej SN - uchwała ma zastosowanie do jej orzeczeń bez względu na datę ich wydania.

W styczniu br. marszałek Sejmu Elżbieta Witek skierowała zaś do TK wniosek o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego między Sejmem i prezydentem a SN. Zgodnie z opublikowanym w końcu stycznia br. postanowieniem TK do rozstrzygnięcia wniosku marszałek Sejmu jest wstrzymane stosowanie uchwały trzech Izb SN, począwszy od dnia jej wydania. Jednocześnie - w związku z wnioskiem marszałek Sejmu - TK wstrzymał czasowo możliwość wydawania przez SN uchwał, jeżeli miałyby dotyczyć zgodności z prawem krajowym i międzynarodowym, m.in. kompetencji do pełnienia urzędu przez sędziego, którego powołał prezydent na wniosek KRS. Rozprawa w sprawie sporu kompetencyjnego ma odbyć się przed TK 3 marca. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Węgry przyjmują ustawę, von der Leyen to nie w smak. „Środki nadzwyczajne tak, ale nie tym kosztem”

/ European Parliament from EU / CC BY (https://creativecommons.org/licenses/by/2.0)

  

W ostatnich tygodniach kilka krajów UE przyjęło nadzwyczajne środki, aby ograniczyć kryzys związany z epidemią koronawirusa. Ważne jest, by nie były one wprowadzane kosztem podstawowych zasad i wartości określonych w traktatach - oznajmiła szefowa KE Ursula von der Leyen. Choć nie wspomniała w oświadczeniu o żadnym kraju, jednak media zwracają uwagę, że pojawiało się ono dzień po uchwaleniu na Węgrzech specjalnej ustawy o środkach nadzwyczajnych w obliczu pandemii.

[polecam:https://niezalezna.pl/318866-nie-moze-pani-pomoc-prosze-nie-przeszkadzac-mocne-slowa-orbana-do-szefowej-rady-europy]

Przewodnicząca Komisji Europejskiej napisała w oświadczeniu, że Unia Europejska opiera się na wolności, demokracji, praworządności i poszanowania praw człowieka. "Te wartości są wspólne dla nas wszystkich. Musimy je wspierać i bronić, nawet w tych trudnych czasach" - podkreśliła.

Zauważyła, że w ostatnich tygodniach kilka rządów krajów unijnych wprowadziło nadzwyczajne restrykcje w związku z kryzysem zdrowotnym, wywołanym przez pandemię.

"Wszelkie środki nadzwyczajne muszą być ograniczone do tego, co jest konieczne i ściśle proporcjonalne. Nie mogą trwać w nieskończoność. Ponadto rządy muszą upewnić się, że takie środki podlegają regularnej kontroli"

- oświadczyła.

Zaznaczyła, że "demokracja nie może działać bez wolnych i niezależnych mediów". "Poszanowanie wolności słowa i pewność prawa są niezbędne w tych niepewnych czasach. Teraz ważniejsze niż kiedykolwiek jest, aby dziennikarze mogli wykonywać swoją pracę swobodnie i precyzyjnie, aby przeciwdziałać dezinformacji i zapewnić naszym obywatelom dostęp do kluczowych informacji" - napisała.

Von der Leyen nie wspomniała w oświadczeniu o żadnym kraju, jednak media zwracają uwagę, że pojawiało się ono dzień po uchwaleniu na Węgrzech specjalnej ustawy o środkach nadzwyczajnych w obliczu pandemii.

[polecam:https://niezalezna.pl/319805-wegrzy-walcza-z-koronawirusem-parlament-przyjal-ustawe]

Rzecznik KE Eric Mamer powiedział na konferencji prasowej, że w środę unijni komisarze omówią zakres środków nadzwyczajnych wprowadzonych przez poszczególne kraje.

Tuż po odczytaniu oświadczenia von der Leyen Mamer poruszył kwestię węgierskiej ustawy o ochronie przed koronawirusem, zgodnie z którą rząd będzie mógł w czasie stanu zagrożenia podejmować nadzwyczajne kroki "w celu zagwarantowania życia i zdrowia obywateli". Mamer zapowiedział, że KE przeanalizuje ustawę w oparciu o zasady, o których w swoim oświadczeniu wspomniała szefowa KE.

Dodał, że KE przeanalizuje m.in. "przepisy penalizujące rozpowszechnianie fake newsów". "W tych czasach trudnych pewność prawna i wolność wypowiedzi musza być zagwarantowane" - powiedział.

[polecam:https://niezalezna.pl/319814-w-amerykanskiej-prasie-o-chwytach-kremla-obalono-fake-newsy-uderzajace-w-polske]

Ustawa przedłuża stan zagrożenia wprowadzony przez rząd Viktora Orbana 11 marca. Stanowi też, że rząd będzie mógł w czasie stanu zagrożenia „zawieszać stosowanie niektórych ustaw, odstępować od zapisów ustaw i podejmować inne nadzwyczajne kroki w celu zagwarantowania życia i zdrowia obywateli, bezpieczeństwa prawnego i stabilności gospodarki narodowej”.

Ustawa wywołała szereg kontrowersji w Brukseli. Szef komisji wolności obywatelskich (LIBE) Parlamentu Europejskiego, hiszpański europoseł Juan Fernando Lopez Aguilar z grupy Socjalistów i Demokratów (S&D), wyraził obawę z powodu planowanego rozszerzenia środków dotyczących "stanu zagrożenia" na Węgrzech i zmian w węgierskim prawie karnym w związku z epidemią koronawirusa.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts