Nagranie z Pragi pojawiło się na Facebooku, dzięki czemu sprawę nagłośnił portal izrohlas.cz związany z Czeskim Radiem. Kobieta tłumaczy jego dziennikarzom, że podczas spaceru po Pradze zdała sobie sprawę, że nie wie, gdzie się znajduje. Weszła do znajdującego się obok budynku, którym okazał się być hotel. Jego pracownicy zamówili jej kurs do domu za pomocą aplikacji Bolt na telefonie (konkurencja do klasycznych taksówek, podobieństwo bardziej znanego Ubera). 

Pomimo opłacenia kursu, kierowca oznajmił, że z psem nie pojedzie. W dalszej części jazdy zachowywał się on agresywnie. Kiedy pasażerka zwróciła mu uwagę, że może wezwać policję, najpierw kazał jej dzwonić, a następnie zatrzymał się, wyszarpał ją z samochodu, rzucając na drogę, po czym odjechał.

Kobieta ze stresu miała trudności z oddychaniem, dlatego na miejsce wezwano oprócz policji także pogotowie. Niewidomej udzielono pierwszej pomocy medycznej, jednak nie ucierpiała zbytnio fizycznie.

Czeski Bolt poinformował, że rozwiązał już umowę o świadczenie usług z tym kierowcą.

Nagranie ze zdarzenia: