Sprawa dotyczy wydarzeń z 2014 r., kiedy to pacjentka warszawskiego Szpitala Specjalistycznego im. Świętej Rodziny chciała dokonać aborcji w 22. tygodniu ciąży. Podejrzewano, że jej dziecko urodzi się z licznymi wadami fizycznymi. Kierownikiem szpitala był wówczas prof. Bogdan Chazan. Odmówił on zamordowania dziecka pacjentki. Powołał się przy tym na zapisaną w polskim prawie tzw. klauzulę sumienia. Zdaniem lekarza nie należy bowiem pozbawiać człowieka życia z powodu jego stanu zdrowia. Prof. Chazan zapewnił kobiecie wsparcie i opiekę medyczną oraz polecił hospicjum, do którego mogłaby się udać po porodzie. Ostatecznie pacjentka urodziła dziecko. Ze względu na liczne choroby po kilku dniach zmarło.

Sprawę nagłośniły wówczas lewicowe media. Prof. Chazanowi zarzucano nieudzielenie pomocy kobiecie, złamanie jej prawa do wolnego wyboru oraz niewykonanie aborcji pomimo wystarczającej ku temu przesłanki.

Przeciwko prof. Chazanowi zostało wszczęte śledztwo. W 2018 r. umorzyła je warszawska Prokuratura Okręgowa. Teraz sprawa zostanie ponownie rozpatrzona przez Europejski Trybunał Praw Człowieka. Prawnik Marcin Szwed z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka poinformował w poniedziałek na Twitterze, że skarżącą na prof. Chazana jest matka zmarłego dziecka.

CZYTAJ WIĘCEJ w dzisiejszym wydaniu "Gazety Polskiej Codziennie"!