Hiszpania: policja kontra rolnicy

/ Elentir / CC BY-SA (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)

  

Policja użyła siły wobec rolników strajkujących na 12 autostradach i trasach szybkiego ruchu w Hiszpanii. Blokady są kontynuacją protestów przeciwko rządowej polityce rolnej, trwających w Hiszpanii od końca stycznia.

Z komunikatów policji wynika, że do godz. 16 funkcjonariuszom udało się udrożnić większość blokowanych przez około 8 tys. rolników dróg. Wobec kilku z nich policja musiała użyć pałek, gaszono też ogniska rozpalone na jezdniach przez manifestantów. W okolicach miasta Badajoz protestujący podpalili też ciągnik.

Większość blokad została zorganizowana w Andaluzji, na południu Hiszpanii, a także w Estremadurze, na południowym zachodzie kraju. W tym drugim regionie część manifestantów zdecydowała się rozdać produkty rolne oczekującym w korkach kierowcom.

Na wszystkich 12 zablokowanych we wtorek drogach protestujący ustawili łącznie blisko 900 traktorów. Część manifestantów przybyła z transparentami z napisami “Tylko wieś daje żywność!”, “Hiszpania bez rolników jest martwa!”, “Liczymy na wasze wsparcie”.

Rolniczy protest w prowincji Badajoz doprowadził do kilkukilometrowych korków na autostradzie A-5 łączącej Madryt z południowo-wschodnią Portugalią. Późnym popołudniem rolnicy, próbując oszukać policję, zeszli tam z drogi, aby po kilkudziesięciu minutach na nią powrócić. Z kolei 200 traktorzystów wjechało do centrum Badajoz, paraliżując ruch w centrum miasta.

Uczestnicy blokad domagają się od rządu Pedra Sancheza zmiany polityki rolnej, w szczególności wypłaty subsydiów, pomocy w negocjacjach z dużymi sieciami handlowymi, a także przeciwdziałania zaniżaniu przez handlowców cen produktów rolnych.

W ostatnich dniach producenci rolni oraz hodowcy bydła i trzody chlewnej protestowali m.in. w Santander, Madrycie, Toledo, Kadyksie, Kordobie, Maladze, Grenadzie, a także w Oviedo i Walencji.

W piątek wspierani przez stowarzyszenia branżowe rolnicy zatarasowali ponad 20 dróg w różnych częściach kraju, blokując trasy z pomocą ponad 7 tys. ciągników i maszyn rolniczych. Podczas zorganizowanego w tym dniu spotkania z wicepremierem Pablo Iglesiasem oraz minister pracy i polityki socjalnej Yolandą Diaz zapowiedzieli, że bez konkretnych decyzji ze strony rządu zamierzają wznawiać blokady co kilka dni.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...


Szef angielskiej służby zdrowia: mniej niż 20 tys. zgonów z powodu epidemii będzie sukcesem

/ Philafrenzy / CC BY-SA (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)

  

Jeśli liczba zgonów z powodu koronawirusa w Wielkiej Brytanii będzie mniejsza niż 20 tys., można będzie uznać, że kraj dobrze poradził sobie z epidemią - powiedział Stephen Powis, dyrektor medyczny angielskiego oddziału NHS, czyli brytyjskiej służby zdrowia.

W sobotę po południu brytyjskie ministerstwo zdrowia podało, że w ciągu minionej doby, od godz. 17 w czwartek do godz. 17 w piątek, w kraju zmarło 260 osób, wskutek czego łączna liczba zgonów wzrosła do 1019. To najgorszy jak dotąd dobowy bilans zgonów.

"Jeśli uda nam się utrzymać liczbę zgonów poniżej 20 tys., będzie to dobry wynik, choć każda śmierć jest tragedią" - powiedział Powis w czasie codziennej konferencji prasowej poświęconej walce z koronawirusem. Poddającego się kwarantannie premiera Borisa Johnsona zastąpił dziś minister ds. biznesu Alok Sharma.

Powis ostrzegł jednak przed przedwczesnym popadaniem w samozadowolenie i podkreślił, że będzie to możliwe tylko, jeśli wszyscy będą przestrzegać nałożonych przez rząd ograniczeń w kontaktach międzyludzkich i przemieszczaniu się.

"Jeśli uda nam się zmniejszyć tempo przenoszenia, to wirus zacznie się słabnąć. To prosta matematyka. Jeśli zastosujemy się do środków, zobaczymy spadek. Nigdy nie dość przypominania wszystkim, którzy dziś nas oglądają, że możecie uratować życie innych. To naprawdę jest proste. Nauka, która za tym stoi, może być skomplikowana, ale rzeczywistość jest niewiarygodnie prosta. Unikaj kontaktu z innymi, jeśli możesz. Zostań w domu. Jeśli masz symptomy - izoluj się. To spowoduje mniej zgonów i mniejszą presję na NHS"

- podkreślał Powis.

Zapewnił także, że w Londynie - gdzie jest najwięcej zakażeń i zgonów - oddziały intensywnej terapii nie osiągnęły jeszcze maksymalnego obłożenia.

O liczbie 20 tys. zgonów wskutek epidemii po raz pierwszy wspomniał w połowie marca prof. Neil Ferguson, epidemiolog i profesor biologii matematycznej z Imperial College London. W przedstawionym modelu wskazywał, że jeśli Wielka Brytania utrzymałaby politykę mniejszych restrykcji, koronawirus spowoduje śmierć 260 tys. osób, a jeśli nie byłoby ich wcale - liczba zgonów sięgnie 510 tys. Dokument ten doprowadził do zmiany strategii rządu, który ostatecznie zdecydował się na zakazanie wszelkiego przemieszczania się i kontaktów, o ile nie jest to absolutnie niezbędne. Ferguson powiedział wówczas, że uznałby to za sukces, gdyby nowa strategia doprowadziła do utrzymania liczby zgonów poniżej 20 tys.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts