21-latek planował zamach na swoją dawną szkołę. Czeka go 2,5 roku za kratkami

/ Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

Sąd rejonowy w Sollentunie pod Sztokholmem skazał dziś 21-letniego mężczyznę na karę 2,5 roku więzienia za przygotowywanie ataku na swoją dawną szkołę. Zamach miał mieć miejsce w rocznicę masakry w Columbine High School w USA.

Jacob H. został zatrzymany 1 kwietnia ubiegłego roku w Sollentunie w wynajętym przez siebie magazynie podczas kłótni ze znajomym, któremu groził maczetą. Wezwana na miejsce policja przez przypadek znalazła materiały wybuchowe, kanistry z benzyną oraz pamiętnik z opisem planu ataku na szkołę średnią Fredrika Bremergymnasiet w gminie Huddinge na południe od Sztokholmu. Zamach miał polegać na podpaleniu szkolnej biblioteki oraz dokonaniu eksplozji na terenie placówki, do której uczęszcza 2 tys. uczniów. Następnie - jak napisał mężczyzna - chciał być zastrzelony przez policję.

Podczas przesłuchania Jacob H. oświadczył, że "chciał stracić życie w taki sposób, aby zostać zapamiętanym". Planowany zamach miał zostać przeprowadzony 19 kwietnia 2019 roku, w 20. rocznicę masakry w amerykańskiej szkole Columbine High School w USA, w wyniku której zginęło 12 uczniów, a 21 zostało rannych. Sprawcami strzelaniny byli dwaj uczniowie tej szkoły, którzy przed przybyciem policji popełnili samobójstwo. Podłożone przez nich ładunki nie wybuchły. 

Sąd rejonowy w Sollentunie, skazując Jacoba H. na karę 2,5 roku więzienia, uznał za prawdopodobne dokonanie przez niego podpalenia mogącego mieć poważne skutki. Natomiast przygotowywane eksplozje sędzia potraktował jako "niemogące wyrządzić poważnych szkód". Z tą argumentacją nie zgodził się prokurator, który rozważa zaskarżenie wyroku do sądu wyższej instancji.

Wcześniej młodego mężczyznę uznano za poczytalnego, choć - jak dowodziła obrona - korzystał on wcześniej z pomocy psychologicznej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...


Szef angielskiej służby zdrowia: mniej niż 20 tys. zgonów z powodu epidemii będzie sukcesem

/ Philafrenzy / CC BY-SA (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)

  

Jeśli liczba zgonów z powodu koronawirusa w Wielkiej Brytanii będzie mniejsza niż 20 tys., można będzie uznać, że kraj dobrze poradził sobie z epidemią - powiedział Stephen Powis, dyrektor medyczny angielskiego oddziału NHS, czyli brytyjskiej służby zdrowia.

W sobotę po południu brytyjskie ministerstwo zdrowia podało, że w ciągu minionej doby, od godz. 17 w czwartek do godz. 17 w piątek, w kraju zmarło 260 osób, wskutek czego łączna liczba zgonów wzrosła do 1019. To najgorszy jak dotąd dobowy bilans zgonów.

"Jeśli uda nam się utrzymać liczbę zgonów poniżej 20 tys., będzie to dobry wynik, choć każda śmierć jest tragedią" - powiedział Powis w czasie codziennej konferencji prasowej poświęconej walce z koronawirusem. Poddającego się kwarantannie premiera Borisa Johnsona zastąpił dziś minister ds. biznesu Alok Sharma.

Powis ostrzegł jednak przed przedwczesnym popadaniem w samozadowolenie i podkreślił, że będzie to możliwe tylko, jeśli wszyscy będą przestrzegać nałożonych przez rząd ograniczeń w kontaktach międzyludzkich i przemieszczaniu się.

"Jeśli uda nam się zmniejszyć tempo przenoszenia, to wirus zacznie się słabnąć. To prosta matematyka. Jeśli zastosujemy się do środków, zobaczymy spadek. Nigdy nie dość przypominania wszystkim, którzy dziś nas oglądają, że możecie uratować życie innych. To naprawdę jest proste. Nauka, która za tym stoi, może być skomplikowana, ale rzeczywistość jest niewiarygodnie prosta. Unikaj kontaktu z innymi, jeśli możesz. Zostań w domu. Jeśli masz symptomy - izoluj się. To spowoduje mniej zgonów i mniejszą presję na NHS"

- podkreślał Powis.

Zapewnił także, że w Londynie - gdzie jest najwięcej zakażeń i zgonów - oddziały intensywnej terapii nie osiągnęły jeszcze maksymalnego obłożenia.

O liczbie 20 tys. zgonów wskutek epidemii po raz pierwszy wspomniał w połowie marca prof. Neil Ferguson, epidemiolog i profesor biologii matematycznej z Imperial College London. W przedstawionym modelu wskazywał, że jeśli Wielka Brytania utrzymałaby politykę mniejszych restrykcji, koronawirus spowoduje śmierć 260 tys. osób, a jeśli nie byłoby ich wcale - liczba zgonów sięgnie 510 tys. Dokument ten doprowadził do zmiany strategii rządu, który ostatecznie zdecydował się na zakazanie wszelkiego przemieszczania się i kontaktów, o ile nie jest to absolutnie niezbędne. Ferguson powiedział wówczas, że uznałby to za sukces, gdyby nowa strategia doprowadziła do utrzymania liczby zgonów poniżej 20 tys.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts