O Asii Bibi mówiły media z całego świata. O jej uwolnienie apelował papież Benedykt XVI i wielu chrześcijan. Książka „Bluźnierstwo” to poruszająca historia pakistańskiej kobiety prześladowanej za wiarę.

Aasiya Noreen Bibi, znana na świecie jako Asia Bibi ma pięcioro dzieci i razem z mężem pracowała ciężko, żeby utrzymać rodzinę. Pewnego dnia, żeby się ochłodzić wypiła wodę ze studni znajdującej się w pobliżu pola na którym pracowała. Studnia należała do muzułmańskiej społeczności, dlatego w opinii innych kobiet chrześcijanka, sprawiła, że woda stała się „nieczysta”. Wybuchła kłótnia, padło słowo: „Bluźnierstwo!”. Jednak prawdziwym powodem nie była wcale woda, ale to, że sprowokowana przez kobiety pracujące z nią na polu, Asia Bibi powiedziała: „Jezus umarł za grzechy ludzi na krzyżu. A co zrobił dla ludzi Mahomet?Od tej pory jej los był przesądzony – w Pakistanie taki zarzut to pewna śmierć.

14 czerwca 2009 roku Asia Bibi została wtrącona do więzienia, gdzie do dzisiaj czeka na wykonanie wyroku śmierci przez powieszenie. W jej obronie odważyli się stanąć gubernator Pendżabu (muzułmanin) oraz minister ds. mniejszości (chrześcijanin) – obydwaj zginęli z rąk fanatyków religijnych. Gubernator Salman Taster, został zabity serią z pistoletu maszynowego, którego – z okrzykiem „Allah akbar” – użył jego własny ochroniarz. Natomiast chrześcijański minister ds. mniejszości, Shahbaz Bhatti, uśmiercony został w samochodzie ostrzelanym przez bojówkę muzułmańskich fanatyków.

- Boję się o życie swoje, moich cierpiących dzieci i mojego męża – bo skazując mnie, skazano całą moją rodzinę. Mimo wszystko moja wiara jest silna i  modlę się do miłosiernego Boga, by nas chronił. Tak bardzo chciałabym znów zobaczyć uśmiech na ustach moich bliskich... Wiem jednak, że nie będę żyła na tyle długo, by doczekać tego dnia. Ekstremiści nigdy nie zostawią nas w spokoju. Nigdy nikogo nie zabiłam, nigdy nic nie ukradłam... Jednak według wymiaru sprawiedliwości w moim kraju zrobiłam coś o  wiele gorszego – dopuściłam się bluźnierstwa – napisała we wstępie do książki Aasiya Noreen Bibi.

7 listopada 2010 roku pakistański sąd, po trwającym ponad 16 miesięcy procesie skazał Asię Bibi, jako pierwszą kobietę w Pakistanie, na karę śmierci przez powieszenie „za bluźnierstwo przeciw Mahometowi”. Dodatkowo sąd wymierzył kobiecie grzywnę równą 2,5 rocznym zarobkom. Gdyby – w ramach „zadośćuczynienia” – zdecydowała się przejść na islam, co sugerowali jej mieszkańcy wioski, ta sprawa miałby dużo łagodniejszy przebieg. Ona jednak odmówiła.

Przebywając już w więziennej celi śmierci, przetrzymywana w dramatycznych warunkach (bez WC, okien i wentylacji) Asia Bibi napisała do swojej  rodziny wstrząsający list, w którym znalazły się m.in. takie słowa:

- Wciąż nie wiem, kiedy mnie powieszą, ale pozostańcie w pokoju, moi kochani; pójdę z podniesioną głową, bez lęku, bo będzie ze mną nasz Pan i Dziewica Maryja, którzy wezmą mnie w Swoje ramiona – napisała Asia Bibi w liście do rodziny.

Dramatyczny los pakistańskiej chrześcijanki został opisany w książce „Bluźnierstwo” wydanej przez wydawnictwo PWN.