„Złożę kasację od tego wyroku w praktyce zachęcającego fanów J.O do dalszej agresji i ataków fizycznych. Sąd Apel. w syt.jaskrawego naruszenia prawa, swym wyrokiem dokonał sędziowskiego nadużycia prawa w interesie celebryty”

- napisała dziś na Twitterze prof. Krystyna Pawłowicz (pisownia oryginalna).

Pawłowicz dodała: "To ja mam „przeprosić” J. Owsiaka i zwrócić mu koszty obu instancji... Mam mieć jako polityk grubą skórę, bo ochrona prawna w takich syt. nie należy mi się. Uchylono łagodny wyrok I inst. nakazujący J.O jedynie przeproszenie mnie. Czekam na „konkurs” – „Kto zabije Krystynę Pawłowicz”" - napisała profesor (pisownia oryginalna).

Jak przekazała, sąd apelacyjny ogłosił wyrok o oddaleniu jej powództwa w całości i uznał w II instancji, że „konkurs” Jerzego Owsiaka pt. „Ruch Wypie... Krystyny Pawłowicz w Kosmos” to prawo szefa WOŚP do opinii o polityku.

Jak podała „Gazeta Wyborcza”, dziś Sąd Apelacyjny w Warszawie zdecydował, że Jerzy Owsiak nie musi przepraszać byłej posłanki i obecnej sędzi Trybunału Konstytucyjnego oraz że Krystyna Pawłowicz musi zapłacić szefowi WOŚP blisko 4 tys. zł za prawnika.

Proces miał związek z filmami opublikowanymi w maju i czerwcu 2014 r. na stronie kreciola.tv. W pierwszym z nich ogłoszono konkurs na rozszyfrowanie skrótu „RWKPWK”.

Strona pozwana tłumaczyła, że w ogłoszonym kilka tygodni później rozwiązaniu chodziło o „Ruch Wysłania Krystyny Pawłowicz w Kosmos”. Z kolei autorzy pozwu wskazywali, że już wcześniej istniał profil na jednym z portali o identycznym skrócie, gdzie jedno ze słów było wulgarne – „Ruch Wypie... Krystyny Pawłowicz w Kosmos”.

- Uważam, że Owsiak inspirował tę stronę (...) jeśli w konkursie kazał rozszyfrować skrót tej wulgarnej strony, to o czym my mówimy - mówiła wówczas Pawłowicz. Autorzy pozwu wskazywali również, że konkurs na rozszyfrowanie skrótu „RWKPWK” wywołał falę hejterskich wpisów w internecie.

Była posłanka PiS w pozwie domagała się od Owsiaka przeprosin na profilach Owsiaka w portalach społecznościowych oraz na stronie kreciola.tv, a także 50 tys. zł zadośćuczynienia.

Proces dotyczył też wypowiedzi Owsiaka, który w odpowiedzi na krytyczne słowa Pawłowicz wobec Władysława Bartoszewskiego nazwał byłą posłankę „kobietą z poglądami rodem z PRL”.

W listopadzie 2018 roku Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że Owsiak musi przeprosić Pawłowicz za swoje wypowiedzi i organizację konkursu na rozszerzenie skrótu "RWKPWK". Odrzucono natomiast żądanie zadośćuczynienia w wysokości 50 tys. zł, którego domagała się Pawłowicz.

Z kolei we wtorek warszawski Sąd Apelacyjny prawomocnie orzekł, że Owsiak nie musi przepraszać Krystyny Pawłowicz. „GW” poinformowała, że sędzia sądu apelacyjnego uznała, że ocena prawna zachowania szefa WOŚP w wyroku sądu pierwszej instancji była „częściowo wadliwa”, a sam Owsiak nie był inicjatorem utworzenia strony RWKPWK i nie musi za to oficjalnie przepraszać.