Zgodnie z prawomocnym wyrokiem, Jerzy Owsiak nie musi przepraszać byłej poseł, dziś sędzi Trybunału Konstytucyjnego. Pawłowicz pozwała lidera WOŚP za słowa z 2014 r. i za to, że miał inspirować on powstanie wulgarnej strony internetowej. Sąd orzekł ponadto, że Pawłowicz ma zapłacić Owsiakowi 4 tys. zł.

Była poseł Prawa i Sprawiedliwości napisała na Twitterze, że sąd uzasadnił wydany wyrok „prawem do opinii o polityku”.

Mam mieć jako polityk grubą skórę, bo ochrona prawna w takich sytuacjach nie należy mi się. Uchylono łagodny wyrok I inst. nakazujący Owsiakowi jedynie przeproszenie mnie. Czekam na „konkurs” – „Kto zabije Krystynę Pawłowicz"

- czytamy we wpisie.

Sprawę skomentowała redaktor naczelna Telewizji Republika Dorota Kania. Jak pisze na Twitterze, sędzia, która wydała dzisiejszy wyrok w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie, to Marzanna Góral - powołana na stanowisko w 2013 roku przez prezydenta Bronisława Komorowskiego.

Wcześniej wydała orzeczenie nakazujące przeproszenie przez Ministerstwo Sprawiedliwości warszawską sędzię. Na stanowisko powołała ją B. Komorowski. Zaskoczeni?

- przypomina we wpisie.

Przypomnijmy, że w 2014 roku podczas festiwalu „Woodstock” Owsiak określił Pawłowicz mianem „kobiety z poglądami rodem z PRL”. Mówił tez, że „pani Krystyna może stać się normalnym człowiekiem” i „nie odlecieć w kosmos”. Ogłosił wówczas konkurs na „rozwinięcie skrótu RWKPwK”.