Pierwsza kopalnia na Śląsku z takim systemem

Ratownicy górniczy z należącej do Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) kopalni Knurów-Szczygłowice jako pierwsi w śląskich kopalniach dysponują bezprzewodowym systemem łączności. Zapewnia on stały kontakt głosowy między ratownikami a sztabem podczas akcji ratowniczej.

Zdjęcie ilustracyjne
pixabay.com/Free-Photos/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/deed.pl

"Ratownicy górniczy w Polsce testowali takie rozwiązania, ale nikt nie zrobił tego w takiej skali jak my"

- wyjaśnił dziś kierownik kopalnianej stacji ratownictwa górniczego w kopalni Knurów-Szczygłowice, Janusz Grodoń.

Ratownicy z tego zakładu przez kilkanaście miesięcy testowali bezprzewodowy system łączności - dlatego właśnie tam w pierwszej kolejności trafił innowacyjny sprzęt.

"Testy rozpoczęliśmy od komory ćwiczeń, później poddawaliśmy urządzenia testom w ekstremalnych warunkach pod ziemią. Wszelkie nasze uwagi uwzględniali pracownicy firmy, która jest właścicielem technologii; później sprzęt ponownie poddawaliśmy testom"

– poinformował Grodoń.

Dzięki nowemu systemowi ratownicy nie muszą już korzystać z łączności kablowej w rejonie objętym akcją ratowniczą. Zamiast rozwijania kabli, wystarczy, że jeden z zastępów na początku akcji rozwiesi co 150 metrów lekkie repeatery (przekaźniki sygnału radiowego), by wszyscy pozostali ratownicy biorący udział w akcji mogli komunikować się między sobą oraz z kierownikiem akcji pod ziemią.

System, poza komunikacją głosową, przesyła również takie dane jak stan baterii, siłę sygnału itp. Wszyscy ratownicy są na bieżąco lokalizowani, a ich położenie można obserwować na ekranie komputera. System może również obsługiwać lekkie kamery, instalowane na hełmach ratowników. W przyszłości można będzie rozbudować sprzęt o inne czujniki, np. monitorujące kondycję ratowników.

Komunikatory osobiste ratowników, czyli radiotelefony umieszczone w obudowie w formie ochronnika słuchu, mają mikrofony na pałąkach, które wystarczy zbliżyć do maski, by móc swobodnie rozmawiać. Dźwięk jest filtrowany, by minimalizować zakłócenia z otoczenia. Komunikatory są mobilne, mocowane na kasku i po włączeniu nie wymagają obsługi. Do bazy może być podłączonych jednocześnie pięć zastępów oraz kierownik i sztab akcji.

Decyzję o rozpoczęciu prac nad wdrożeniem innowacyjnego systemu komunikacji podjęto po katastrofie w kopalni Zofiówka, gdzie w maju 2018 r. po silnym wstrząsie zginęło pięciu górników. Zarząd JSW powołał wówczas zespół, który zajął się wypracowaniem wytycznych służących poprawie standardów łączności, identyfikacji oraz monitoringu pracowników pod ziemią. JSW jest jak dotąd pierwszą węglową spółką w Polsce, która wprowadziła tego typu rozwiązanie.

 



Źródło: niezalezna.pl, PAP

 

#system komunikacji #ratownicy #JSW #kopalnia

redakcja
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo