Podobne działania jak w Tuchowie podjęło wiele polskich samorządów, chcąc tym samym chronić dzieci przed wczesną seksualizacją i homopropagandą.

Francuska gmina podjęła uchwałę o zerwaniu współpracy w połowie grudnia 2019 r., a w uzasadnieniu decyzji uderzono w wysokie tony. Padły słowa o obozach koncentracyjnych.

- Natychmiast zdaliśmy sobie sprawę z powagi sytuacji, mówiąc sobie, że historia lubi się powtarzać. W naszym regionie Loiret były trzy obozy koncentracyjne. Ten w Jargeau był przeznaczony dla Cyganów i homoseksualistów. Nie możemy akceptować decyzji takich jak ta, podejmowanych z lekceważeniem praw człowieka 

- powiedziała doradczyni mera Saint-Jean-de-Braye, cytowana przez onet.pl

Sylwia Spurek dowiedziała się o zamieszaniu dzisiaj z publikacji Onetu i postanowiła podjąć temat w mediach społecznościowych, wskazując przy tym na polską zaściankowość.

- Francuska gmina zrywa partnerstwo z polskim samorządem, który przyjął uchwałę anty LGBT+ dyskryminującą grupę osób i naruszającą prawa człowieka. Otwarta i postępowa Europa pokazuje, że w XXI wieku nie ma przyzwolenia na takie praktyki

- napisała na Twitterze feministka.

Komentujący wpis Sylwii Spurek, przypomnieli kilka faktów wskazujących jak "otwarta i postępowa" jest dzisiejsza Francja.