Dworczyk był pytany w Polsat News, kto 10 kwietnia w związku z 10. rocznicą katastrofy smoleńskiej i 80. rocznicą zbrodni katyńskiej poleci do Smoleńska: prezydent czy premier, odpowiedział, że może się wypowiadać tylko za KPRM.

"Jeżeli chodzi o kancelarię premiera - trwają analizy możliwości, a decyzje co do tego, jaki będzie kształt tej delegacji, kto w niej weźmie udział, jeszcze nie zapadły"

- powiedział.

Dopytywany, czy na uroczystości poleci prezes PiS Jarosław Kaczyński, minister odparł: "Odwołuję się do tego, co powiedziałem 10 sekund temu".

W sobotę szef MSZ Jacek Czaputowicz poinformował, że w piątek polska ambasada w Moskwie złożyła notę w MSZ Rosji z prośbą o wsparcie organizacji polskiej wizyty państwowej 10 kwietnia do Smoleńska i do Katynia.

Szef polskiej dyplomacji brał udział w 56. Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, podobnie jak jego rosyjski odpowiednik Siergiej Ławrow. Do spotkania ministrów jednak nie doszło. Jak tłumaczył Czaputowicz, strona rosyjska poinformowała, że Ławrow ma wypełniony kalendarz.

Dworczyk na uwagę, iż można mieć wrażenie, że Rosja rozgrywa Polskę w tej sprawie odpowiedział, że nie zna szczegółów przygotowań Czaputowicza do konferencji.

"Według mojej wiedzy w sprawie przygotowań do rocznicy 10 kwietnia, a przypomnijmy: są to dwie bardzo ważne rocznice, bo z jednej strony 10. rocznica katastrofy smoleńskiej, ale z drugiej strony 80. rocznica mordu katyńskiego na polskich oficerach dokonanych przez Sowietów, ale w tej sprawie została złożona nota dyplomatyczna i to jest standardowa droga przy przygotowywaniu tego rodzaju wyjazdów"

- podkreślił.