"Andrzej Duda z całą pewnością nie jest karierowiczem, nie zabiega o zaszczyty, nie koncentrował się na swojej karierze. Szedł prostą drogą"

- mówił lider PiS.

Głos zabrał też premier Mateusz Morawiecki, który zaznaczał, że dzięki Andrzejowi Dudzie Polska poszła naprzód.

 Mówi się, że w polityce można iść bardziej na prawo, bardziej na lewo, ale tak naprawę w polityce można albo iść naprzód, albo stać w miejscu i się cofać. Dzięki wielkiej zmianie jaką zapoczątkował Andrzej Duda, Polska poszła naprzód! 

- podkreślił premier rządu.

Z kolei Beata Szydło przypomniała zarazem początki prezydenta Andrzeja Dudy, ten czas, kiedy nikt nie dawał mu szans, gdy wyruszał w swoją podróż po Polsce "Dudabusem".

Andrzej słuchał, co ludzie do niego mówili. Dzięki temu powstał program i dzięki temu rząd mógł wprowadzić te wszystkie zmiany, które zmieniły życie Polaków

- przypomniała.

Jak dodała, choć nikt Dudzie nie dawał szans, zwyciężył z urzędującym prezydentem Bronisławem Komorowskim. 

- Musimy zrobić wszystko, aby Andrzej Duda wygrał wybory, tak jak uczynił to 5 lat temu

- powiedziała.

Podczas konwencji oczywiście nie zabrakło przemówienia samego kandydata, którego wejście jest szeroko komentowane w mediach społecznościowych.

Minęło 5 lat, w ciągu których wiele się zmieniło, także Polska, która staje się coraz silniejsza. Najważniejszym celem mojej prezydentury, całego obozu rządzącego jest to, by Polakom żyło się lepiej w znaczeniu materialnym, ale i w kwestii bezpieczeństwa w każdym znaczeniu

- powiedział Andrzej Duda podczas konwencji otwierającej jego kampanię wyborczą. Wcześniej sala przywitała prezydenta bardzo entuzjastycznie. Tak konwencję, która według licznych opinii była naprawdę udana, komentowano na Twitterze.