Krzykliwe tytuły i... fake newsy? Parlamentarzyści wyjaśniają: Elektrownia w Ostrołęce powstanie

Arkadiusz Czartoryski/Robert Mamątow / Krzysztof Sitkowski, Filip Blazejowski/Gazeta Polska; By Kancelaria Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=85048746

  

Po decyzji o wstrzymaniu finansowania budowy elektrowni Ostrołęka C pojawiło się wiele fałszywych doniesień w mediach. Padały stwierdzenia, że budowa zostanie porzucona i nie będzie realizowana. Szybko sprostował to prezes PKN Orlen Daniel Obajtek, a dołączają do niego parlamentarzyści ziemi ostrołęckiej. Arkadiusz Czartoryski i Robert Mamątow w rozmowie z lokalnymi mediami twierdzą, że elektrownia będzie budowana.

W czwartek Energa oraz Enea zawarły porozumienie, zgodnie z którym obie firmy zawiesiły finansowanie projektu budowy nowego bloku węglowego w elektrowni Ostrołęka. Choć później prezes Orlenu (który planuje przejąć Energę) Daniel Obajtek zaznaczył, że inwestycja w Ostrołęce będzie kontynuowana, ale być może w innej formule, w wielu przekazach medialnych pojawiły się sformułowania, że elektrownia w ogóle nie powstanie. 

W to, że inwestycja, która była obietnicą wyborczą Prawa i Sprawiedliwości może nie powstać, nie wierzą parlamentarzyści ziemi ostrołęckiej, którzy od początku wspierali ten projekt i mocno o niego walczyli, gdy w 2012 roku rząd PO-PSL zdecydował o wstrzymaniu procesu inwestycyjnego. 

- Bardzo cieszę się z tego, że sekretarz stanu Piotr Naimski, prezes Orlenu Daniel Obajtek i wiele innych osób, które współdecydują o polskiej energetyce, potwierdzają, że elektrownia w Ostrołęce powstanie. Pozostaje tylko pytanie, czy ma być ona węglowa, czy gazowa

- mówi poseł PiS Arkadiusz Czartoryski, cytowany przez serwis TerazOstroleka.pl. 

Jak zauważa, coraz częściej w kontekście Ostrołęki C mówi się o systemie gazowym:

- Jest on znacznie przyjaźniejszy dla środowiska, choć warto zauważyć, że ostrołęcka elektrownia węglowa również spełniałaby wszystkie wyśrubowane normy unijne. Gdyby powstał jednak blok gazowy, w przyszłości unikniemy drastycznego wzrostu kosztów związanych z opłatami środowiskowymi, które w Unii Europejskiej się pojawi

- dodaje. 

Podobnego zdania jest senator PiS - pochodzący z Ostrołęki Robert Mamątow. 

- Uważam, że elektrownia będzie budowana i powstanie (...) Jaka by jednak ona nie była, inwestycja ta będzie ważną dla Ostrołęki i naszego regionu. Kiedy podejmowano decyzję o budowie elektrowni węglowej w Ostrołęce, mieliśmy inne uwarunkowania europejskie. Teraz europejska polityka energetyczna się zmieniła i stąd może nastąpić zmiana paliwa

- podkreśla w rozmowie z TerazOstroleka.pl. 

Energa przyznała, że decyzja o zawieszeniu finansowania Ostrołęki C jest związana z koniecznością przeprowadzenia analiz, w tym finansowych. Dodała, że do tej pory nie udało się znaleźć dodatkowego inwestora dla nowego węglowego bloku. Tymczasem, Energa wkrótce może zostać przejęta przez PKN Orlen, który wezwał na początku grudnia ubiegłego roku do zapisów na sprzedaż wszystkich akcji wyemitowanych przez spółkę z siedzibą w Gdańsku, tj. 414.067.114 akcji o wartości nominalnej 10,92 zł każda. Cena w wezwaniu została określona na 7 zł za jedną akcję.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: terazostroleka.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Sztab Kidawy-Błońskiej złożył skargę na TVP. Nie podobają im się relacje z kampanii

Małgorzata Kidawa-Błońska / Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Rzecznik sztabu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej poinformował o złożeniu skargi na TVP do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Co takiego nie spodobało się politykom Platformy? Chodzi o relacjonowanie kampanii. „Apelujemy o ukaranie Telewizji Polskiej za nieobiektywny i stronniczy sposób relacjonowania kampanii wyborczej – wyjaśnia Adam Szłapka. Całą sprawę krótko kwituje natomiast poseł Jacek Świat z sejmowej komisji kultury „Wniosek do KRRiT to przejaw hipokryzji” - podkreśla.

TVP zarzucono działanie sprzeczne ze wskazanymi w ustawie o radiofonii i telewizji zadaniami medium publicznego, czyli powinności rzetelnego ukazywania wydarzeń i zjawisk w kraju i za granicą, a także działanie sprzeczne z zobowiązaniem mediów publicznych do zachowania „pluralizmu, bezstronności i wyważenia”.

Zgodnie z wyjaśnieniami Adama Szłapki podstawą skargi jest sposób relacjonowania kampanii wyborczej na urząd prezydenta przez „Wiadomości” TVP.

W „Wiadomościach” z soboty 15 lutego kampania relacjonowana była w sposób skrajnie nieobiektywny i stronniczy, a zasada pluralizmu sprowadzona została do fikcji.
- twierdzi Rzecznik sztabu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.

W skardze oceniono, że radykalnie zachwiane zostały proporcje czasu poświęconego kampanii poszczególnych kandydatów. Jak zauważono, kampanii kandydata Andrzeja Dudy poświęcona została trwająca 6 minut relacja z inauguracji oraz materiał dotyczący programu onkologicznego, który prezentował program kandydata, a także ilustrowany był zdjęciami i wypowiedziami z inauguracji zaprezentowanej już w poprzednim materiale.

Jak wskazano, łącznie kampanii Andrzeja Dudy poświęcono w tej audycji 10 minut.

„W tej samej audycji, Małgorzacie Kidawie Błońskiej i jej kampanii wyborczej „Wiadomości” poświęciły 20 sekund w trwającym niecałe 1,5 min. materiale relacjonującym kampanie wszystkich pozostałych kandydatów. „Oznacza to, że relacja z kampanii Andrzeja Dudy trwała w tym wydaniu „Wiadomości” 30 razy dłużej niż relacja z kampanii Małgorzaty Kidawy Błońskiej”.
- czytamy w skardze.

To jeszcze nie wszystko. Politykom PO nie podoba się także forma realizacji poszczególnych materiałów. W treści skargi sztabowcy Kidawy-Błońskiej żalą się, że forma realizacyjna radykalnie różnicowała przekaz w odniesieniu do kandydata Andrzeja Dudy i pozostałych kandydatów.

„Materiały dotyczące kampanii Andrzeja Dudy zrealizowane były z najwyższą starannością i jakością techniczną podczas kiedy materiał o Małgorzacie Kidawie-Błońskiej wyglądał jakby zrealizowała go ekipa amatorów z przestarzałym sprzętem, celowo wybierająca niekorzystne ujęcia i fragmenty spotkania”.
- napisano.

Trzeba jednak przyznać, że nie ma dobrej passy Małogrzata Kidawa-Błońska, która w ostatnim czasie zaliczyła przynajmniej kilka wpadek. Problemy z geografią, ciepłe przywitanie przywitanie z działaczami KOD zakłócającymi przemówienie prezydenta RP, wpadki i lapsusy słowne. Do tego doszło właśnie... przekręcenie nazwiska urzędującego prezydenta.
[polecam:https://niezalezna.pl/311490-trwa-pomylkowa-seria-malgorzaty-kidawy-blonskiej-co-tym-razem-nie-wyszlo-kandydatce ]

Poseł komisji kultury Rafał Bochenek w kontekście skargi sztabu kandydatki PO na prezydenta zwraca uwagę właśnie na całe pasmo wpadek Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.

Co do pozytywnych lub negatywnych komentarzy na temat pani Kidawy-Błońskiej, z całym szacunkiem, ale to sama kandydatka poprzez swoje liczne wpadki, braki elementarnej wiedzy i nieprzygotowanie prowokuje taki społeczny odbiór. Martwi mnie, że politycy PO chcieliby ręcznie sterować przekazem medialnym. To budzi mój niepokój.
- dodaje Bochenek.
 [polecam:https://niezalezna.pl/311457-malgorzata-kidawa-blonska-jak-ryszard-petru-wpadek-jest-coraz-wiecej-za-duzo-pracy-za-szybko]

Komentując złożenie skargi w tej sprawie inny poseł z sejmowej komisji kultury i środków przekazu Jacek Świat z PiS ocenił, że wniosek do KRRiT to „przejaw hipokryzji”.

Pani Kidawa-Błońska i jej sztab chyba liczą na krótką pamięć Polaków. Media publiczne przez lata były politycznym interesem między PO, SLD a PSL. Tam nastąpił podział łupów, który przez kilkanaście lat trwał i te partie tam absolutnie dominowały, wszystko, co wyrastało ponad prawem, zostało wycięte dokładnie. [...] Jeszcze do niedawna polski rynek medialny to był Bantustan, w którym przytłaczająca większość mediów śpiewała w jednym chórze, czy to mediów publicznych, czy prywatnych. To była sytuacja nie do przyjęcia w demokratycznym kraju. W tej chwili nastąpiło pewne zrównoważanie. Wszystkie strony sporu politycznego, ideologicznego mają szansę zaistnieć w mediach.
- podkreślił poseł PiS.
Jego zdaniem, na rynek medialny w Polsce trzeba patrzeć jak na całość.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts