Nie wiedzieli, że ochraniają Mateusza Morawieckiego. Działacz „SW” wspomina manifestację z 1982 r.

zdjęcie ilustracyjne, / facebook.com/Mateusz Morawiecki

  

Dopiero po latach dowiedziałem się, że podczas manifestacji mieliśmy ochraniać Mateusza Morawieckiego. Kornel wtedy ukrywał się przed SB, ale wiedział o zaangażowaniu syna. W tamtym czasie nie dziwił nas udział młodych w demonstracjach – mówi Andrzej Wawrzeń, wrocławski działacz „Solidarności Walczącej”.

Andrzej Wawrzeń, działacz „Solidarności Walczącej” od lipca 1982 r., był drukarzem w jednym z podziemnych wydawnictw. Z obawy przed dekonspiracją całej struktury kolportażu czasopism otrzymał zakaz udziału we wrocławskiej demonstracji 31 sierpnia 1982 r. Nadzorująca działanie wydawnictw „SW” Barbara Sarapuk wyraziła jednak zgodę na udział drukarzy, ale jedynie pod warunkiem, który brzmiał: „Z narażeniem własnego życia będziemy ochraniać młodego chłopaka”. Andrzej Wawrzeń podkreśla, że wówczas nie wiedział, kim jest czternastolatek, którego mieli chronić.

„Dopiero po latach dowiedziałem się, że z narażeniem własnego zdrowia i życia mieliśmy ochraniać Mateusza Morawieckiego. Ukrywający się wtedy przed SB Kornel nie był obecny na tego typu protestach, ale wiedział o zaangażowaniu syna. W tamtym czasie nie dziwił nas udział młodych w demonstracjach. Jeden z moich kolegów za kolportaż ulotek trafił do więzienia w wieku szesnastu lat”

– tłumaczy.

W miniony poniedziałek premier Mateusz Morawiecki w siedzibie Muzeum Katyńskiego udzielił wywiadu dwóm blogerom – Stefanowi Tompsonowi i Patrickowi Neyowi. Tematami rozmowy były m.in. najnowsza historia Polski, polityka historyczna oraz działalność obecnego szefa rządu w szeregach opozycji antykomunistycznej, zwłaszcza w założonej przez jego ojca Kornela Morawieckiego „Solidarności Walczącej”. Mateusz Morawiecki stwierdził, że brał udział w odbywających się we Wrocławiu manifestacjach.

„Wiele razy rzucałem koktajlami Mołotowa. Razem z kolegami za komuny naszym celem były nyski milicyjne i armatki z zimną wodą, które pacyfikowały strajki. To był nasz główny cel”

– powiedział w wywiadzie.

Obecny rzecznik Stowarzyszenia „Solidarność Walcząca”, matematyk prof. Andrzej Kisielewicz, w rozmowie z PAP przyznaje, że udział młodych w manifestacjach we Wrocławiu był wówczas powszechny.

„Podczas wszystkich protestów zwracała uwagę wielka liczba młodych demonstrantów. Pamiętam młodych ludzi oczekujących na początek demonstracji z butelkami z benzyną i ze zgromadzonymi kostkami brukowymi. Wśród nich były dziewczyny w wieku czternastu lat. Młodzi byli najbardziej bojowi, ogromnie przeżywali to swoje powstanie”

– wyjaśnia. Zwraca też uwagę, że we współczesnej pamięci historycznej ten aspekt wydarzeń okresu stanu wojennego jest często pomijany.

Piotr Medoń, działacz „Solidarności Walczącej”, wspomina toczone wówczas dyskusje na temat udziału młodych w ryzykownych działaniach tej organizacji. Zaznacza, że przywódca „SW” Kornel Morawiecki podchodził krytycznie do przyjmowania zbyt młodych do jego formacji. Dodaje jednak, że Mateusz Morawiecki, podobnie jak inni przedstawiciele najmłodszego pokolenia członków „Solidarności Walczącej”, skupiał się w tamtym czasie na wykonywaniu poleceń starszych działaczy.

Wydarzenia z 31 sierpnia 1982 r. były największym wystąpieniem działającej w warunkach konspiracji „Solidarności”. Z apelem o jej zorganizowanie w drugą rocznicę podpisania Porozumień Gdańskich zwróciła się do struktur związkowych pod koniec lipca 1982 r. Tymczasowa Komisja Koordynacyjna NSZZ „Solidarność”. We Wrocławiu wezwanie to zostało wzmocnione akcjami powstającej wtedy „Solidarności Walczącej” pod przywództwem Kornela Morawieckiego. Jak zauważa dr Grzegorz Waligóra z Instytutu Pamięci Narodowej, działacze „SW” uważali, że opór społeczny musi mieć charakter radykalny. „W założeniach Kornela Morawieckiego i innych przywódców 'SW' ważnym celem miało być stawianie czynnego oporu, m.in. przez organizowanie manifestacji antykomunistycznych w kolejne miesięcznice wprowadzenia stanu wojennego” – opowiada historyk. Przypomina, że pierwsza tego rodzaju demonstracja odbyła się już 13 czerwca 1982 r., a więc jeszcze przed formalnym powołaniem „Solidarności Walczącej”.

Do największych demonstracji doszło w Warszawie, Gdańsku, we Wrocławiu, w Nowej Hucie oraz na Górnym Śląsku i w Zagłębiu Miedziowym. Jak wspomina jeden z najmłodszych działaczy „Solidarności Walczącej”, Mariusz Mieszkalski, wielkie wrażenie zrobiła na nim liczba protestujących na ulicach Wrocławia:

„Nigdy nie widziałem tylu demonstrujących. Były to dziesiątki tysięcy w wielu punktach miasta. Demonstracja miała rozpocząć się o godz. 16, ale już po 14 na ówczesnym placu Czerwonym trwały walki”

– mówi w rozmowie z PAP. Dodaje, że z perspektywy demonstranta trudno było dokładnie ocenić przebieg wydarzeń, bo manifestacje łączyły się, a następnie były rozbijane przez ZOMO. „Miałem piętnaście lat i wielkie wrażenie robiła na mnie nie tylko liczba demonstrantów, ale również ich determinacja” – opowiada.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...


Litwa łagodzi warunki kwarantanny

zdjęcie ilustracyjne / TerriAnneAllen CC0

  

Litwa przedłuża o kolejne dwa tygodnie kwarantannę z powodu szerzenia się koronawirusa – postanowił dziś rząd. Kwarantanna będzie obowiązywała do 27 kwietnia, ale złagodzone zostaną jej warunki.

Po Wielkanocy dozwolony będzie m.in. handel sadzonkami, nasionami, nawozami w wyznaczonych miejscach na świeżym powietrzu. Następnym krokiem, jeżeli nie dojdzie do wzrostu zakażeń, dozwolona zostanie działalność drobnego biznesu.

Na Litwę będą mogli wjechać obcokrajowcy, którzy mają w tym kraju rodziców, dzieci, współmałżonków lub opiekunów. W ramach obowiązujących obecnie zasad kwarantanny do kraju mają prawo wjazdu tylko ci obcokrajowcy, który posiadają prawo pracy bądź stałego pobytu, dyplomaci oraz kierowcy przewozów międzynarodowych.

W związku z łagodzeniem zasad kwarantanny rząd od piątku wprowadza obowiązek noszenia maseczek ochronnych w miejscach publicznych. Dotychczas było to jedynie zalecane. Natomiast aby zapobiec wzajemnemu odwiedzaniu się w czasie zbliżających się świąt, rząd wprowadził zakaz wyjazdu poza miejsce zamieszkania. Będzie on obowiązywał od godziny 20 w Wielki Piątek do godziny 20 w Poniedziałek Wielkanocny.

Zakaz przemieszczania się nie będzie dotyczył wyjątkowych przypadków, na przykład śmierci czy ciężkiej choroby, jak też osób udających się do pracy i powracających z pracy do domu.

Na Litwie w środę odnotowano kolejne 32 przypadki zakażeń koronawirusem. Ogólna liczba infekcji wynosi teraz 912; zmarło 15 osób.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts