Minister finansów o polskich finansach: „Nasz budżet opiera się na solidnych podstawach”

zdjęcie ilustracyjne, / Tadeusz Kościński / twitter.com/MF_GOV_PL

  

Polskie finanse mają się dobrze, dlatego nasz budżet w tym roku nie będzie miał deficytu - podkreślił szef resortu finansów Tadeusz Kościński. - W połączeniu z dobrymi dochodami wszystko to tworzy silne fundamenty dla polskiej gospodarki i pewne źródło finansowania programów prospołecznych - zaznaczył Kościński. Sejm uchwalił dziś ustawę budżetową na 2020 rok, która przewiduje, że dochody i wydatki będą jednakowej wielkości.

Ministerstwo finansów w komunikacie podkreśliło, że budżet na 2020 rok będzie pierwszym od 30 lat bez deficytu. Dochody i wydatki są równej wysokości - 435,3 mld zł.

"Resort finansów prowadzi odpowiedzialną politykę finansową państwa, czego dowodem jest przyjęta dziś ustawa budżetowa na 2020 r. Polskie finanse mają się dobrze, dlatego nasz budżet w tym roku nie będzie miał deficytu. Oparty jest na solidnych podstawach. W połączeniu z dobrymi dochodami wszystko to tworzy silne fundamenty dla polskiej gospodarki i pewne źródło finansowania programów prospołecznych"

- powiedział cytowany w komunikacie minister finansów Tadeusz Kościński.

Resort dodał, że uchwalony w piątek przez Sejm budżet, "zapewni stabilność finansów publicznych i wsparcie wzrostu gospodarczego".

Ministerstwo przypomniało, że budżet na 2020 r. oprócz zbilansowanych dochodów z wydatkami, przewiduje ponadto że deficyt sektora finansów publicznych (według metodologii UE) wyniesie na poziomie 1,2 proc. PKB. Wzrost PKB jest prognozowany na 3,7 proc. (w ujęciu realnym); inflacja ma wynieść 2,5 proc.; konsumpcja - 6,4 proc.; wzrost wynagrodzeń, emerytur i rent ma wynieść o 6,3 proc. (nominalnie).

"Prognozowany wzrost dochodów budżetu państwa w 2020 r. determinowany będzie m. in. wzrostem gospodarczym, przewidywanym poziomem inflacji, a także efektem już wdrożonych i aktualnie przygotowywanych zmian systemowych mających na celu dalsze uszczelnienie systemu podatkowego jak również działań mających na celu zmniejszenie obciążenia podatkiem PIT"

- dodało ministerstwo.

Prognoza uwzględnia ponadto: zmianę stawek akcyzy na używki, efekt wprowadzenia Pracowniczych Planów Kapitałowych, efekt rozszerzenia Małego ZUS, a także "skutki planowanych działań w zakresie promocji wyborów prozdrowotnych konsumentów oraz zmniejszenia 'szarej strefy' w obrocie odpadami".

Resort dodał, że wśród działań, mających na celu zmniejszenie obciążenia podatkowego osób fizycznych, które będą miały wpływ na dochody budżetowe w 2020 r., należy wymienić: zwolnienie z podatku przychodów z pracy i umów zlecenia osób poniżej 26 roku życia do kwoty 85 528 zł; obniżenie stawki podatkowej dla pierwszego progu podatkowego na skali podatkowej z 18 do 17 procent; podwyższenie pracowniczych kosztów uzyskania przychodu.

Ustawa budżetowa uwzględnia także po stronie dochodowej prognozę wpłaty z zysku NBP w wysokości 7,2 mld zł. Dodano, że na dochody sektora finansów publicznych oddziaływać będzie ponadto przebudowa modelu funkcjonowania OFE.

Odnosząc się do wydatków budżetowych, "zapewniono niezbędne środki finansowe zarówno na kontynuację dotychczasowych priorytetów rządu z zakresu prowadzonej przez rząd polityki społeczno-gospodarczej, w tym w szczególności w ramach polityki prorodzinnej, jak również na realizację nowych zadań przy dalszym spadku rok do roku planowanych kosztów obsługi długu Skarbu Państwa".

Podkreślono, że zapewniono m.in. rozszerzenie finansowania programu "Rodzina 500+", finansowanie programu inwestującego w edukację polskich dzieci "Dobry start" obejmującego jednorazowym wsparciem wszystkich uczniów rozpoczynających rok szkolny, a także finansowanie ze środków Funduszu Solidarnościowego dodatkowego wsparcia dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji oraz dodatkowego, rocznego świadczenia pieniężnego dla emerytów i rencistów w wysokości najniższej emerytury.

Ministerstwo wskazało, że w budżecie zapewniono też środki na finansowanie rządowych programów infrastrukturalnych (drogowych oraz kolejowych), w tym na szczeblu samorządowym poprzez Fundusz Dróg Samorządowych oraz Fundusz Rozwoju Przewozów Autobusowych (fundusz wspierający odbudowę sieci autobusowych połączeń lokalnych i walkę z wykluczeniem komunikacyjnym).

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

"Chcemy szkoły wolnej od ideologii". Licealiści z Gdańska sprzeciwili się programowi "Zdrovve Love"

zdjęcie ilustracyjne / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Młodzież z trójmiejskich szkół średnich zorganizowała w piątek pod Nowym Ratuszem w Gdańsku happening przeciwko programowi edukacji seksualnej "Zdrovve Love". Uczniowie apelują, że chcą szkoły wolnej od ideologii.

- Chcemy szkoły wolnej od ideologii - pod takim hasłem młodzież z gdańskich szkół ponadpodstawowych zorganizowała w piątek pod siedzibą Rady Miasta happening przeciwko programowi edukacji seksualnej "Zdrovve Love". Zdaniem uczniów treść programu jest sprzeczna z tradycyjnymi, polskimi wartościami i może mieć negatywny wpływ na wychowanie i psychikę młodych ludzi.

W piątek, przed Nowym Ratuszem w Gdańsku, młodzież z I, II i IV Liceum Ogólnokształcącego, Zespołu Szkół Łączności im. Obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku oraz II Liceum Ogólnokształcącego w Sopocie zorganizowała happening pod nazwą "Chcemy szkoły wolnej od ideologii".

Inicjatywa była odpowiedzią na środową konferencję kilkunastu uczniów z gdańskich szkół, którzy poparli działania władz miasta w sprawie wprowadzania programu edukacji seksualnej.

Uczniowie są zaniepokojeni treścią miejskiego programu wsparcia prokreacji "Zdrovve Love", zakładającego edukację seksualną w gdańskich szkołach. W ich imieniu głos zabrał uczeń IV Liceum Ogólnokształcącego w Gdańsku oraz radny Młodzieżowej Rady Miasta Gdańska Daniel Nawrocki. Mówił o potrzebie obiektywnej edukacji seksualnej, która nie wchodzi w sferę ideologii. [polecam:https://niezalezna.pl/311816-bedzie-debata-nad-zdrovve-love]

Nawrocki wskazywał, że program uczy masturbacji dzieci w wieku 4 lat, propaguje stosowanie antykoncepcji i "pigułek dzień po", oraz koncepcję płci kulturowej. Według programu - mówił Nawrocki - dziecko ma przyzwolenie na regularne uprawianie seksu dla zdrowia.

Licealiści przyznali, że w ich ocenie zajęcia "Zdrovve Love" demoralizują. Ich zdaniem treści zawarte w programie mogą wywoływać negatywne skutki w psychice młodych ludzi, którzy bardzo często są niedojrzali fizycznie i emocjonalnie.

W ocenie Daniela Nawrockiego, edukacja seksualna proponowana w gdańskich szkołach jest sprzeczna z tradycyjnymi polskimi wartościami. Jak mówił, zajęcia uczą krytycznego podejścia do norm religijnych i kulturowych w odniesieniu do rodzicielstwa.

- Nie chcemy, aby obcy ludzie pokazywali nam, jak wychowywać dzieci

 - dodał. [polecam:https://niezalezna.pl/293549-teczowy-piatek-i-zdrovve-love-w-szkolach-protest-radnych-przeciwko-promocji-ideologii-lgbt]

Mateusz Owsiany z Technikum Łączności im. Poczty Polskiej w Gdańsku wskazywał, że "Zdrovve Love" szerzy groźną ideologię gender.

W happeningu uczestniczyli również rodzice. Ojciec siedmiorga dzieci - Krystian Borkowski - przestrzegał, że treści, które proponuje miejski program wsparcia prokreacji mogą doprowadzić do spustoszenia psychiki dzieci i młodzieży. Jego zdaniem "Zdrovve Love" uderza w system wartości moralnych i religijnych.

Na koniec uczniowie wypuścili w niebo białe gołębie na znak pokoju.

Miejski program wsparcia prokreacji dla mieszkańców Miasta Gdańska na lata 2017–2020 "Zdrovve Love" wprowadzono do szkół w 2018 roku. Został opracowany według standardów Światowej Organizacji Zdrowia i odnosi się do siedmiu praw seksualnych człowieka. Porusza między innymi tematy związane z antykoncepcją, nowoczesnym modelem rodziny, metodami planowania rodziny, ryzykownymi zachowaniami seksualnymi. Program jest dobrowolny, za zgodą rodziców lub opiekunów prawnych mogą z niego korzystać uczniowie szkół ponadpodstawowych. W roku szkolnym 2018/2019 w projekcie udział wzięło siedem szkół, a w zajęciach uczestniczyło 151 osób.

Inicjatywa od samego początku wzbudzała kontrowersje. Działacze Stowarzyszenia Odpowiedzialny Gdańsk uważają, że program przekazuje treści deprawujące młodzież, do których zaliczają m.in. informacje na temat antykoncepcji, seksu analnego. Według nich, zajęcia zachęcają dzieci do masturbacji. Aktywiści protestowali na ulicach Gdańska i przed Urzędem Miasta, rozdawali ulotki. Zorganizowali kampanię informacyjną "Mato, tato, pomóż. Stop Zdrovve Love". Po mieście jeździł specjalny samochód ostrzegający gdańszczan przed "seksualizacją dzieci".

W środę w gdańskim magistracie odbyło się spotkanie władz miasta z przedstawicielami SOD. Zastępca prezydenta Gdańska ds. edukacji i usług społecznych Piotr Kowalczuk oraz prezes Stowarzyszenia Odpowiedzialny Gdańsk Mark Skiba poinformowali, że planują zorganizować debatę na temat edukacji seksualnej w szkołach, podczas której głos zabraliby przede wszystkim eksperci, między innymi lekarze.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts