Akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Warszawie skierował 5 lutego, Śląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej. W akcie oskarżenia prokurator zarzucił Piotrowi M. i 14 innym osobom oskarżonym popełnienie łącznie 43 przestępstw.

"Polegały one m.in. na wyłudzeniu kredytu, przywłaszczeniu powierzonego mienia spółki, wystawianiu poświadczających nieprawdę dokumentów, w tym przez rzeczoznawców majątkowych, praniu brudnych pieniędzy, niegospodarności w spółce energetycznej, wręczenia korzyści majątkowej w kwocie około 1 miliona Euro oraz nakłaniania do składania fałszywych zeznań w trakcie śledztwa"

- powiedziała rzeczniczka Prokuratury Krajowej Ewa Bialik.

Prokurator w akcie oskarżenia zarzucił członkom zarządu spółki energetycznej – Wojciechowi A., Marzannie Ch., Jackowi P., Krzysztofowi K. oraz dyrektorowi jednego z departamentów tej spółki – Bogdanowi Z. popełnienie przestępstw polegających na nadużyciu zaufania i spowodowaniu w mieniu spółki energetycznej szkody w wielkich rozmiarach w kwocie 22 mln zł.

"Akt oskarżenia obejmuje także przestępstwa związane z praniem brudnych pieniędzy o łącznej kwocie ok. 9 mln zł, pochodzących z wyłudzonego kredytu oraz z przestępstw przywłaszczenia mienia na szkodę spółki po otrzymaniu zapłaty za sprzedaż elektrociepłowni"

- tłumaczyła Ewa Bialik, która dodała, że jednocześnie ustalono, że ok. 1,4 mln euro zostało wytransferowane poza granice Polski z wykorzystaniem konta prowadzonego w banku w Lichtensteinie dla spółki założonej na Gibraltarze przez współoskarżonego – obywatela Słowacji Slavomira K.

Natomiast Piotrowi M. - prezesowi zarządu spółki - prokurator przedstawił 18 zarzutów między innymi za oszustwo i przywłaszczenie mienia wielkiej wartości, prania brudnych pieniędzy oraz wyrządzenie szkody w obrocie gospodarczym.

"Piotr M. został także oskarżony o popełnienie przestępstwa płatnej protekcji polegającej na obietnicy wręczenia oraz wręczeniu innej osobie korzyści majątkowej w kwocie miliona euro w zamian za pośrednictwo w załatwieniu sprawy. Dotyczyło to bezprawnego wywarcia wpływu na decyzję członków zarządu spółki energetycznej oraz nakłonieniu ich do nadużycia udzielonych uprawnień i niedopełnienia ciążących obowiązków. Skutkiem tego było nabycie zorganizowanej części przedsiębiorstwa określanego, jako elektrociepłownia w Przeworsku za kwotę 22 mln złotych, co stanowiło dla spółki energetycznej szkodę w wielkich rozmiarach" - dodała prokurator.

Na czas śledztwa prokurator zabezpieczył od 9 oskarżonych majątek w postaci pieniędzy, zegarków i hipotek na nieruchomościach warty ponad 30 mln zł.

Oskarżonym za zarzucane im czyny może grozić nawet do 15 lat więzienia.