Morawiecki: dziś polskie służby są coraz bardziej profesjonalne - to zasługa Mariusza Kamińskiego

Mateusz Morawiecki / twitter.com/PremierRP

  

To, że dzisiaj polskie służby specjalne stają się coraz bardziej profesjonalne, dorównują najlepszym służbom zachodnim, jest wielką zasługą ministra Mariusza Kamińskiego - mówił premier Mateusz Morawiecki podczas debaty nad wnioskiem KO o wotum nieufności dla koordynatora specsłużb.

W nocy z czwartku na piątek Sejm odrzucił wniosek Koalicji Obywatelskiej o wyrażenie wotum nieufności dla ministra koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego. Za wnioskiem opowiedziało się 216 posłów, przeciwko było 233, jeden poseł wstrzymał się od głosu. Wniosek poparły wszystkie opozycyjne kluby: Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, PSL-Kukiz15 oraz koło Konfederacji. Przeciwko był klub PiS.

Morawiecki, który zabrał głos po debacie nad wnioskiem KO, życzył powrotu do zdrowia i wyraził radość z obecności na sali posła Koalicji Roberta Kropiwnickiego. Polityk, który w trakcie debaty zabrał głos w imieniu swego klubu, zemdlał na mównicy sejmowej.

Szef rządu na początku swego wystąpienia gratulował funkcjonariuszom CBA, którzy w środę zatrzymali 18 osób podejrzanych o udział w międzynarodowym gangu. Grupa wytransferowała za granicę co najmniej 8,6 mld złotych. W zatrzymaniach podejrzanych brało udział 300 funkcjonariuszy CBA. Śledztwo nadzoruje Prokuratura Regionalna w Warszawie.

Premier nawiązywał również do walki z korupcją w latach 90. ubiegłego stulecia.

"Wtedy niewiele osób postawiło sobie za cel walkę o państwo nowoczesne, państwo pozbawione korupcji" - mówił Morawiecki.

"Kto wówczas należał do tego środowiska? Otóż od 1993 r. takie środowisko tworzyła Liga Republikańska, której jednym z szefów był właśnie Mariusz Kamiński. Takie środowisko było oczywiście budowane przez późniejszego prezydenta, ówczesnego szefa NIK, wcześniej jeszcze wiceprzewodniczącego Solidarności, pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego i prezesa Porozumienia Centrum pana Jarosława Kaczyńskiego. Wiecie o tym szanowni państwo, nie trzeba głęboko sięgać do podręczników historii - przybijano tym osobom łatki oszołomów, że nie rozumieją, na czym polegają prawidła współczesnej gospodarki. Dzisiaj wiemy, właściwie nawet osoby z waszej strony sceny politycznej przyznają, że pozbyliśmy się tego raka korupcji dzięki tym osobom"

- dodał szef rządu.

Morawiecki stwierdził, że walka z korupcją, to element "wizji państwa nowoczesnego", którą prezentuje PiS. Chwalił w tym kontekście ministra koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego.

"4,5 tysiąca grup przestępczych rozbitych w czasie działalności pana ministra Mariusza Kamińskiego. To jemu zawdzięczamy, to jest jednocześnie, drodzy przedsiębiorcy i drodzy rodacy, wyrównanie pola gry dla was, wyrównywanie zasad konkurencyjności, ponieważ bez skutecznego zwalczania grup przestępczych jesteśmy wszyscy przez nich okradani" - mówił premier.

"Działalność CBA, ABW znakomicie przyczyniła się do ograniczenia wpływów grup przestępczych w Polsce. Bardzo dziękuję wszystkim funkcjonariuszom ABW i CBA za znakomite osiągnięcia w tym zakresie" - dodał premier.

Premier przekonywał m.in., że dzięki skutecznym działaniom służb specjalnych - wywiadu i kontrwywiadu Polska została uchroniona przed atakami terrorystycznymi. Zarzucił przy tym opozycji, że w odróżnieniu od polskich specsłużb niewiele działa, za to "ciągle o niej głośno".

Szef rządu przywołał też wyniki badań, z których wynika, że - według niego - 98 proc. Polaków czuje się bezpiecznie w swym miejscu zamieszkania. "To jeden z absolutnych rekordów Europy, nie wiem czy na świecie. Podejrzewam, że również tak" - podkreślał premier. Jak dodał, w czasach rządów PO wskaźniki te były znacznie niższe.

Premier powiedział też, że zgodnie z danymi NBP za 2019 r., Polska ma nadwyżkę w bilansie płatniczym na poziomie 1,1 proc. "To największa nadwyżka w ostatnich ponad 20 latach. Jest to niebywały sukces polityki gospodarczej - sukces, którego współautorem jest również pan minister Mariusz Kamiński" - wskazywał Morawiecki. Wyjaśnił, że ma to związek z redukcją luki VAT-owskiej z 27 proc. do - według różnych obliczeń - 9 proc. lub 12 proc. Jego zdaniem ten sukces Polski uznaje także Komisja Europejska.

"Skutecznie zwalczyliśmy mafie VAT-owskie, które hulały jak wiatr po polach, w czasach rządów Platformy Obywatelskiej"

- zaznaczył premier. Dodał, że również dane za 2019 rok potwierdzają utrzymanie stanu ściągalności podatku od towarów i usług na "bardzo wysokim poziomie". "Realizacja (tego) odbyła się w ścisłej współpracy ze służbami pana ministra Mariusza Kamińskiego. 50-60 mld złotych więcej wsiąka w polską ziemię, dla polskich przedsiębiorców, polskich rodzin, polskich dzieci, polskich emerytów - dzięki naszym służbom specjalnym" - dowodził szef rządu.

Morawiecki ocenił, że Mariusz Kamiński to "najlepszy szef służb specjalnych, jakiego miała Polska od bardzo dawna". "Przy okazji chcę powiedzieć, że życie nie jest czarno-białe i owszem, również bardzo wiele zawdzięczamy panu ministrowi Marianowi Banasowi - szefowi KAS. Warto to podkreślić - dla oddania sprawiedliwości. Jest dzisiaj rzeczą dla mnie niepozostawiającą żadnych wątpliwości, że profesjonalizacja naszych służb specjalnych, działanie kontrwywiadu, wywiadu, podniesione zostało na zupełnie niespotykany poziom" - podkreślił.

Premier krytykował również opozycję z PO za jeden z jej postulatów programowych - likwidację CBA. "To co chcecie powołać? Centralne Biuro Korupcyjne?" - pytał Morawiecki.

"Jest przecież rzeczą oczywistą, że kiedy wojska sowieckie wyjechały z Polski w 1993 r., zostawiły u nas iluś agentów, to jest jasna rzecz dla każdego, kto trzeźwo myśli. My się tych złogów postkomunistycznych pozbywamy rok po roku. To, że dzisiaj, w ciągu czterech lat, polskie służby specjalne stają się coraz bardziej profesjonalne, dorównują najlepszym służbom zachodnim, jest wielką zasługą pana ministra i chciałem mu za to raz jeszcze gorąco podziękować"

- powiedział szef rządu.

Morawiecki zapewniał również, że wszystkie służby, w tym Agencja Wywiadu, ABW i CBA mają jego "pełne zaufanie".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Rosjanie ewakuowani z Hubei zakończyli kwarantannę

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

W Tiumeniu na Syberii zakończyli dziś kwarantannę Rosjanie i cudzoziemcy ewakuowani z chińskiego miasta Wuhan i prowincji Hubei z powodu epidemii koronawirusa. Dwutygodniową kwarantannę przeszły 144 osoby, prócz Rosjan - 16 obywateli państw poradzieckich.

U nikogo z nich nie wykryto koronawirusa. Jak poinformowała w środę szefowa regionalnego departamentu zdrowia Inna Kulikowa, kwarantanna oficjalnie zakończyła się z dniem 19 lutego.

"Do końca dnia wszyscy, którzy zechcą, odjadą do zaplanowanych miejsc"

- powiedziała Kulikowa. Pierwsza grupa ponad 60 osób udała się już na lotnisko, by odlecieć do Moskwy.

Do domów lub w zaplanowane wcześniej podróże wybierają się cudzoziemcy: obywatele Armenii, Białorusi, Kazachstanu, Tadżykistanu, Ukrainy i Uzbekistanu.

Rosja ewakuowała ich wraz ze swymi obywatelami na początku lutego br. na pokładzie samolotów wojskowych. Ewakuowanych rozlokowano w sanatorium pod Tiumeniem. Władze zapewniały, że jest to ośrodek, który wyklucza ewentualne rozprzestrzenienie się infekcji.

W Rosji wykryto dotąd dwa przypadki koronawirusa, obydwa u obywateli Chin, którzy, jak ogłoszono, już powrócili do zdrowia. Rząd poinformował w poniedziałek wieczorem o bezprecedensowym kroku, jakim jest zawieszenie od 20 lutego wjazdu do Rosji, z wyjątkiem podróży lotniczych tranzytem, dla turystów, studentów i pracowników z Chin. Oznacza to, że do Rosji nie będzie mogła przyjechać większość chińskich podróżnych. Zakaz wjazdu nie dotyczy obywateli państw europejskich, którzy przyjeżdżają z Chin.

Według danych rosyjskich służb granicznych w 2019 roku do kraju wjechało 2,3 mln obywateli ChRL, w tym 1,5 mln turystów i 321 tys. osób odwiedzających Rosję w celach biznesowych.

Takich ograniczeń wjazdu do Rosji nie wprowadzano do tej pory dla obywateli żadnego kraju - wskazuje w środę dziennik "Kommiersant". Biznes na razie nie wyraża niepokoju, jednak w regionach na Dalekim Wschodzie Rosji mogą pojawić się problemy z siłą roboczą, szczególnie w rolnictwie i budownictwie. Robotnicy z Chin pracują też np. w Moskwie, na budowie jednej ze stacji metra. W całej Rosji na uczelniach studiują Chińczycy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts