Wniosek o odwołanie Kamińskiego złożyli posłowie Koalicji Obywatelskiej, którzy zarzucają mu m.in. "dewastowanie" i "wprowadzanie patologii" w służbach specjalnych. Głosowanie w tej sprawie odbędzie się jeszcze dziś wieczorem.

Wniosek opozycji ma związek z opublikowanymi przez CBA materiałami ws. willi w Kazimierzu Dolnym. Według służb, wynika z nich jasno, że willa należała do Aleksandra i Jolanty Kwaśniewskich.

- Takich spraw, które wybuchały w czasach SLD było dużo. To był powód, dla którego de facto ta formacja się zawaliła. Dzisiaj próbuje się odrodzić przez radykalny ruch lewicowy i resztki SLD, ale pamiętamy, że z 40 procent poparcia w 2001 roku i podwójnej prezydentury Kwaśniewskiego zjechali do zera

- zauważył gość Michała Rachonia, Tomasz Sakiewicz.

- Platforma od swego zarania przynajmniej udawała, że chce zwalczać korupcję, a dziś niczym się nie różni od postkomunistów, idealnie weszła w miejsce, które zajmowali i kiedy widzimy postkomunistycznych polityków, którzy startują z list z PO, wtedy wszystko staje się jasne. To jest partia, w której tak, jak w Orwellowskim finale nie można już rozróżnić zwierząt od pewnego typu ludzi, bo się wymieszali

- mówił redaktor Sakiewicz komentując wniosek o wotum nieufności wobec Kamińskiego.

- Ja opisywałem pierwszą największą aferę związaną z Kwaśniewskim - czyli wyprowadzenie pieniędzy z komitetu ds, młodzieży. Tam były konkretne zarzuty NIK-u i powinny być też prokuratorskie, ale kiedy ja dostarczyłem już dokumenty, wtedy sprawa była już przedawniona

- przypomniał Tomasz Sakiewicz.