Zasieją chmury dla większych opadów. Rząd Arabii Saudyjskiej zatwierdził program

/ zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/@dimitrisvetsikas1969

  

Rząd Arabii Saudyjskiej zatwierdził program zasiewania chmur, mający na celu zwiększenie opadów o 20 proc. - poinformowała dziś gazeta „Arab News”. Królestwo jest jednym z najsuchszych państw na świecie.

Testy zostaną przeprowadzone w południowo-zachodniej części kraju, a jeśli zakończą się powodzeniem, proces zostanie wdrożony w całym królestwie - powiedział portalowi Al-Arabija Ajman Gulam z Głównego Urzędu ds. Meteorologii i Ochrony Środowiska.

Ministerstwo ochrony środowiska, gospodarki wodnej i rolnictwa podało, że program zasiewania obejmuje określone rodzaje chmur, wykorzystując ich właściwości fizyczne do stymulowania opadów. U podstaw takich chmur rozpylane są z ziemi lub przez samoloty związki chemiczne, m.in. jodek srebra, zamrożony dwutlenek węgla (tzw. suchy lód) czy sól. Przyciąga to do siebie wilgoć w chmurze, umożliwiając kondensację pary wodnej w wystarczająco duże krople, by wytworzyć w ten sposób opad deszczu.

Ministerstwo podkreśliło, że zasiewanie nie tworzy nowych chmur, a raczej wywołuje zmiany w procesach mikrofizycznych wewnątrz istniejących.

Roczna suma opadów w Arabii Saudyjskiej wynosi mniej niż 100 milimetrów. Prawie 2,7 mld metrów sześciennych wody morskiej jest odsalanych każdego roku, co czyni z królestwa jednego z największych producentów wody odsalanej na świecie, ale wciąż ok. 80-85 proc. zapotrzebowania pokrywane jest ze źródeł wód podziemnych. Prędkość wydobycia jest jednak większa niż szybkość wymiany, biorąc pod uwagę niskie opady.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Sztab Kidawy-Błońskiej złożył skargę na TVP. Nie podobają im się relacje z kampanii

Małgorzata Kidawa-Błońska / Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Rzecznik sztabu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej poinformował o złożeniu skargi na TVP do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Co takiego nie spodobało się politykom Platformy? Chodzi o relacjonowanie kampanii. „Apelujemy o ukaranie Telewizji Polskiej za nieobiektywny i stronniczy sposób relacjonowania kampanii wyborczej – wyjaśnia Adam Szłapka. Całą sprawę krótko kwituje natomiast poseł Jacek Świat z sejmowej komisji kultury „Wniosek do KRRiT to przejaw hipokryzji” - podkreśla.

TVP zarzucono działanie sprzeczne ze wskazanymi w ustawie o radiofonii i telewizji zadaniami medium publicznego, czyli powinności rzetelnego ukazywania wydarzeń i zjawisk w kraju i za granicą, a także działanie sprzeczne z zobowiązaniem mediów publicznych do zachowania „pluralizmu, bezstronności i wyważenia”.

Zgodnie z wyjaśnieniami Adama Szłapki podstawą skargi jest sposób relacjonowania kampanii wyborczej na urząd prezydenta przez „Wiadomości” TVP.

W „Wiadomościach” z soboty 15 lutego kampania relacjonowana była w sposób skrajnie nieobiektywny i stronniczy, a zasada pluralizmu sprowadzona została do fikcji.
- twierdzi Rzecznik sztabu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.

W skardze oceniono, że radykalnie zachwiane zostały proporcje czasu poświęconego kampanii poszczególnych kandydatów. Jak zauważono, kampanii kandydata Andrzeja Dudy poświęcona została trwająca 6 minut relacja z inauguracji oraz materiał dotyczący programu onkologicznego, który prezentował program kandydata, a także ilustrowany był zdjęciami i wypowiedziami z inauguracji zaprezentowanej już w poprzednim materiale.

Jak wskazano, łącznie kampanii Andrzeja Dudy poświęcono w tej audycji 10 minut.

„W tej samej audycji, Małgorzacie Kidawie Błońskiej i jej kampanii wyborczej „Wiadomości” poświęciły 20 sekund w trwającym niecałe 1,5 min. materiale relacjonującym kampanie wszystkich pozostałych kandydatów. „Oznacza to, że relacja z kampanii Andrzeja Dudy trwała w tym wydaniu „Wiadomości” 30 razy dłużej niż relacja z kampanii Małgorzaty Kidawy Błońskiej”.
- czytamy w skardze.

To jeszcze nie wszystko. Politykom PO nie podoba się także forma realizacji poszczególnych materiałów. W treści skargi sztabowcy Kidawy-Błońskiej żalą się, że forma realizacyjna radykalnie różnicowała przekaz w odniesieniu do kandydata Andrzeja Dudy i pozostałych kandydatów.

„Materiały dotyczące kampanii Andrzeja Dudy zrealizowane były z najwyższą starannością i jakością techniczną podczas kiedy materiał o Małgorzacie Kidawie-Błońskiej wyglądał jakby zrealizowała go ekipa amatorów z przestarzałym sprzętem, celowo wybierająca niekorzystne ujęcia i fragmenty spotkania”.
- napisano.

Trzeba jednak przyznać, że nie ma dobrej passy Małogrzata Kidawa-Błońska, która w ostatnim czasie zaliczyła przynajmniej kilka wpadek. Problemy z geografią, ciepłe przywitanie przywitanie z działaczami KOD zakłócającymi przemówienie prezydenta RP, wpadki i lapsusy słowne. Do tego doszło właśnie... przekręcenie nazwiska urzędującego prezydenta.
[polecam:https://niezalezna.pl/311490-trwa-pomylkowa-seria-malgorzaty-kidawy-blonskiej-co-tym-razem-nie-wyszlo-kandydatce ]

Poseł komisji kultury Rafał Bochenek w kontekście skargi sztabu kandydatki PO na prezydenta zwraca uwagę właśnie na całe pasmo wpadek Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.

Co do pozytywnych lub negatywnych komentarzy na temat pani Kidawy-Błońskiej, z całym szacunkiem, ale to sama kandydatka poprzez swoje liczne wpadki, braki elementarnej wiedzy i nieprzygotowanie prowokuje taki społeczny odbiór. Martwi mnie, że politycy PO chcieliby ręcznie sterować przekazem medialnym. To budzi mój niepokój.
- dodaje Bochenek.
 [polecam:https://niezalezna.pl/311457-malgorzata-kidawa-blonska-jak-ryszard-petru-wpadek-jest-coraz-wiecej-za-duzo-pracy-za-szybko]

Komentując złożenie skargi w tej sprawie inny poseł z sejmowej komisji kultury i środków przekazu Jacek Świat z PiS ocenił, że wniosek do KRRiT to „przejaw hipokryzji”.

Pani Kidawa-Błońska i jej sztab chyba liczą na krótką pamięć Polaków. Media publiczne przez lata były politycznym interesem między PO, SLD a PSL. Tam nastąpił podział łupów, który przez kilkanaście lat trwał i te partie tam absolutnie dominowały, wszystko, co wyrastało ponad prawem, zostało wycięte dokładnie. [...] Jeszcze do niedawna polski rynek medialny to był Bantustan, w którym przytłaczająca większość mediów śpiewała w jednym chórze, czy to mediów publicznych, czy prywatnych. To była sytuacja nie do przyjęcia w demokratycznym kraju. W tej chwili nastąpiło pewne zrównoważanie. Wszystkie strony sporu politycznego, ideologicznego mają szansę zaistnieć w mediach.
- podkreślił poseł PiS.
Jego zdaniem, na rynek medialny w Polsce trzeba patrzeć jak na całość.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts