Dramatyczne doniesienia z Korei Płn. Złamał warunki kwarantanny, więc go... rozstrzelano

zdjęcie ilustracyjne, / pixabay.com/Chickenonline

  

W Korei Północnej rozstrzelano mężczyznę, który złamał warunki kwarantanny, mającej chronić przed rozprzestrzenianiem się koronawirusa - poinformował na swojej stronie internetowej dziennik "Daily Mail", powołując się na południowokoreańską gazetę "Dzung-ang ilbo".

Według doniesień z Seulu mężczyzna, który z zawodu był przedstawicielem handlowym i wrócił do Korei Płn. z Chin, razem z kilkoma innymi osobami został poddany kwarantannie. Złamał jednak jej zasady i potajemnie poszedł do miejskiej łaźni. Tam został aresztowany i natychmiast rozstrzelany.

"Dzung-ang ilbo" pisze, że przywódca Korei Płn. Kim Dzong Un w obawie przed koronawirusem zarządził w całym kraju drakońskie środki ostrożności. Wprowadził m.in. tajny dekret, nakazujący izolowanie każdego, kto był w Chinach lub miał kontakt z Chińczykami, a złamanie tych zasad karane ma być zgodnie z "twardymi wojskowymi regułami".

Pjongjang ogłosił także wydłużenie kwarantanny do 30 dni dla osób, podejrzanych o zakażenie koronawirusem, podczas gdy na całym świecie stosowany jest 14-dniowy okres izolacji i obserwacji. Prawie całkowicie zamknięto też granicę w Chinami, jednym z niewielu krajów, z którym Korea Płn. utrzymuje stosunki dyplomatyczne.

Korea Płn. już od kilkunastu dni stosuje zaostrzone środki, mające chronić ją przed koronawirusem. Na teren tego kraju zakaz wjazdu mają zagraniczni turyści, drastycznie ograniczono także wszelkie operacje w strefie zdemilitaryzowanej na granicy z Koreą Płd.

W sobotę władze w Pjongjangu zrezygnowały z zorganizowania wojskowej defilady z okazji 72. rocznicy powstania armii Korei Płn.

Według "Daily Mail" północnokoreański oddział Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) nie potwierdził jeszcze ani jednego przypadku zakażenia koronawirusem, jednak "Dzung-ang ilbo" już w zeszłym tygodniu pisał o osobie zakażonej w Pjongjangu. Niektóre media w Korei Płd. twierdzą, że osób zakażonych wirusem COVID-19 w Korei Płn. może być o wiele więcej. Nie jest także wykluczone, że groźny wirus zbiera już tam śmiertelne żniwo.

Jak pisała kilka dni temu japońska agencja Kyodo, społeczeństwo Korei Płn. może być bardziej podatne na drastyczne skutki zakażeń koronawirusem z powodu ogólnokrajowych niedoborów żywności i niedostatecznej opieki zdrowotnej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...


Morawiecki o słowach Nitrasa: "żal komentować". Z czym tym razem wyskoczył poseł PO?

/ twitter.com/MZ_GOV_PL

  

Aż żal komentować takie słowa - tak premier Mateusz Morawiecki ocenił wypowiedź posła KO Sławomira Nitrasa, który wyraził nadzieję, że wojsko się zbuntuje i nie weźmie udziału w wyborach. "Różne funkcje państwa, różne instytucje publiczne muszą funkcjonować" - dodał premier dziękując wojsku za pomoc.

Morawiecki został poproszony o komentarz do słów posła Koalicji Obywatelskiej, który wezwał wojsko do buntu w kontekście organizacji wyborów prezydenckich.

"Aż żal komentować takie słowa"

- ocenił premier.

Podkreślił, że "różne funkcje państwa, różne instytucje publiczne, społeczne również, muszą funkcjonować i posłowie doskonale o tym wiedzą. Więc odstawmy walkę polityczną na bok" - zaznaczył. "Dzisiaj wszyscy musimy się zjednoczyć w walce z koronawirusem" - dodał szef rządu.

"Dziękuje bardzo wojsku, dziękuje wszystkim służbom raz jeszcze, że tak solidarnie wszyscy pomagamy w przejściu przez ten trudny czas, który jest przed nami"

- powiedział. "Tylko solidarność, współpraca pomiędzy sobą mogą doprowadzić do tego, że szybciej zwalczymy koronawirusa" - podkreślił Morawiecki.

Nitras był gościem czwartkowego programu portalu onet.pl. Odnosząc się do zbliżających się wyborów prezydenckich, które miałyby odbyć się drogą korespondencyjną powiedział: "Te wybory będą fałszowane. Ten system wyborczy, który nam szykuje PiS, to jest system wyborczy, którego nie powstydziłby się generał Jaruzelski. Pod butem wojskowym i pod bagnetem wojskowym. Mam nadzieję, że wojsko się tak naprawdę zbuntuje w tej sprawie i nie weźmie w tym procederze udziału. Nam się szykuje jakąś farsę wyborczą".

Pytany czy namawia wojsko do buntu, Nitras odparł: "oczywiście". "Jeśli ktoś jest oficerem Wojska Polska w państwie polskim to ma świadomość, że wojsko nie może się angażować politycznie; że wojsko konstytucyjnie ma zakaz angażowania się politycznie i nie można wojska wykorzystywać przy wyborach" - mówił Nitras.

Na uwagę, że jeśli wojsko odmówi wykonywania rozkazów, to będziemy mieli do czynienia z przewrotem wojskowym, Nitras stwierdził, że z przewrotem mamy do czynienia dzisiaj, "kiedy się próbuje zaangażować w tych wyborach". Prowadzący stwierdził, że słowa Nitrasa, jako posła zabrzmiały bardzo niebezpieczne, gdyż wzywa on żołnierzy do buntu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts