Konikiewicz sięga do przeszłości. Takiej jakości w polskiej elektronice jeszcze nie było

Takiej jakości w polskiej muzyce elektronicznej jeszcze nie było / fot. FB Wojciecha Konikiewicza

  

Ukazała się właśnie płyta Wojciecha Konikiewicza „Muzyka nowej przestrzeni”. To jakość, której w polskiej twórczości elektronicznej nie było.

Związany kiedyś z Tie Breakiem, dzisiejszy lider Tribute To Miles Orchestry, multiinstrumentalista, spec wszelkiej maści klawiatur, kompozytor i bandleader, Wojciech Konikiewicz wydał właśnie album będący punktem startowym polskiej muzyki ambientowej. Materiał został zarejestrowany dekady temu, ale ta muzyka pojawiła się tak wcześnie, że artysta nikogo nie mógł zainteresować wydaniem materiału.

Trzeba było niemal trzech lat od jego rejestracji, by znalazła się oficyna chętna do jego publikacji na kasetach magnetofonowych. Na wydanie w formie CD materiał czekał kolejne ponad ćwierć wieku. Ale warto było być cierpliwym. Warto też posłuchać tych utworów, by zrozumieć, jak progresywna była polska scena muzyki elektronicznej, jazzowej i podszytej elementami, które dzisiaj nazwalibyśmy ambientem z elementami world music.

Inną dostępną dziś na rynku rejestracją jest zapis koncertu, który Wojciech Konikiewicz zagrał w 1982 r. z basistą Mieczysławem Jureckim (później Budka Suflera) i perkusistą Jackiem Ratajczykiem w legendarnym wrocławskim klubie Rura pod szyldem Free Funk Trio.

Ta muzyka nawet dzisiaj poraża energią i świeżością. Jest wybuchową mieszankę z odniesieniami do funku, free jazzu, reggae, bebopu czy tej muzyki wywołały wstrząs w środowisku, a trio – mimo ledwie kilkumiesięcznego żywota – okazało się punktem zwrotnym w karierze jego muzyków. Polecam. „Muzyka nowej przestrzeni” i „Wojciech Konikiewicz Free Funk Trio – Live at Rura” to prawdziwe rarytasy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie, gpcodziennie.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Wójcik: Wkraczamy w finalną fazę śledztwa smoleńskiego. "Było dużo błędów na początku"

zdjęcie ilustracyjne / archiwum niezalezna.pl

  

Tego rodzaju postępowania są bardzo czasochłonne i bardzo trudne. Popełniono bardzo wiele błędów na wczesnych etapach postępowania. Żeby powiedzieć, co było przyczyną katastrofy smoleńskiej musimy mieć wszystkie pełne i pewne informacje - powiedział w piątek wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik.

Dziś minęło 10 lat katastrofy samolotu Tu-154M w Smoleńsku. Od dekady trwa też śledztwo w sprawie tej tragedii. Postępowanie to zostało wszczęte w dniu wypadku przez ówczesną Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie. Po reformie prokuratury dokonanej przez rząd PiS śledztwo od zlikwidowanej wtedy prokuratury wojskowej przejęła Prokuratura Krajowa.

Od marca 2016 roku sprawą zajął się Zespół Śledczy nr 1 Prokuratury Krajowej.

„Śledztwo w sprawie okoliczności tragedii smoleńskiej (...) znalazło się w kluczowej fazie, jaką jest początek prac międzynarodowego zespołu biegłych mającego przygotować kompleksowy raport. Dobiega jednocześnie końca pozyskiwanie specjalistycznych opinii z renomowanych zagranicznych instytutów naukowych, którym zlecono badania próbek pobranych z miejsca katastrofy”

- informowała dziś PK.

[polecam:https://niezalezna.pl/322521-nowe-badania-naukowcow-w-sprawie-smolenska-antoni-macierewicz-ujawnil-wyniki-w-tv-republika]

- To już 10 lat, jak trwa to postępowanie. Było dużo błędów, które zostały popełnione na początku tego postępowania, kiedy nadzorowała je jeszcze Naczelna Prokuratura Wojskowa. Wiele czynności trzeba było powtarzać. Dzisiaj mogę powiedzieć, że wkraczamy w taką finalną fazę i powtórzę, że będzie raport przygotowany przez międzynarodową komisję

- powiedział Wójcik dziś wieczorem w Polsat News.

Dopytywany, czy może powiedzieć, kiedy należałoby się spodziewać tego raportu i w którym miesiącu, Wójcik odpowiedział, że podawanie takiej daty byłoby z jego strony „niepoważne”. - To jest decyzja, która należy do prokuratury, a komisja o charakterze międzynarodowym rozpoczęła prace. Takie postępowania są bardzo czasochłonne i bardzo trudne. Proszę pamiętać, że po drodze była m.in. konieczność przeprowadzenia ekshumacji ofiar, była sytuacja, że popełniono bardzo wiele błędów na wczesnych etapach postępowania, prokuratura musiała powtarzać bardzo wiele czynności - zaznaczył wiceminister.

- Jeżeli przykładowo weźmiemy Szwecję, sprawa Olofa Palmego, premiera Szwecji, który został zamordowany (w 1986 r.), to do dzisiaj postępowanie praktycznie trwa. Prokuratura wówczas będzie mogła powiedzieć, co było przyczyną tej katastrofy (smoleńskiej), co się stało, dopiero jeżeli na stole będą leżały wszystkie dowody, będzie zgromadzony cały materiał - mówił Wójcik. Jak jednocześnie podkreślił, to, co „rzeczywiście się stało będzie ustalone, będzie raport w tej sprawie”.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts