Sejm ma przeprowadzić na obecnym posiedzeniu drugie czytanie projektu dotyczącego przeniesienia środków z Otwartych Funduszy Emerytalnych (OFE) na Indywidualne Konta Emerytalne (IKE). Projekt zakłada, że ok. 154 mld zł, które obecnie znajdują się w OFE zostaną przekazane do IKE, będą podlegały dziedziczeniu, a po osiągnięciu wieku emerytalnego będą mogły być wypłacone w całości bądź w ratach bez dodatkowych opłat czy podatków. Przekazanie pieniędzy z OFE do IKE nastąpi automatycznie.

Ci, którzy nie zgodzą się na przekazanie środków z OFE do IKE będą mogli złożyć deklarację o przekazanie pieniędzy do ZUS. Uczestnicy OFE będą mieli czas na decyzję od 1 czerwca do 1 sierpnia 2020 r. Zgodnie z projektem przekazanie środków nastąpi 27 listopada 2020 r. Automatycznie do ZUS przekazane zostaną pieniądze zgromadzone w OFE przez osoby, które do 2 października 2021 r. osiągną wiek emerytalny.

Na dzisiejszym briefingu o projekcie mówili wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda i poseł PiS Jarosław Krajewski.

- Ta ustawa rozstrzyga kwestię fundamentalną, czy środki które zgromadziliśmy na OFE są prywatne, Polaków czy są to środki publiczne. Niestety w 2014 r. Platforma Obywatelska uznała, że są to środki publiczne i połowę tych środków zabrała do ZUS. My od samego początku reformy, od roku 2007, twierdzimy, że od początku była umowa społeczna, że te środki są prywatne i dlatego chcemy ta ustawą do tego doprowadzić

 - powiedział Buda.

- Mamy bardzo dobrą informację: 27 listopada tego roku wszystkie środki zgromadzone na OFE staną się środkami prywatnymi Polaków. One będą na indywidulanych kontach, jedyny warunek, jaki stawiamy jest taki, by te środki można było wypłacić nawet w całości, ale po osiągnięciu wieku emerytalnego. Wobec tego dziś rozstrzygamy kwestię czy ryzykujemy dalej, że znajdzie się ktoś, kto będzie chciał nam te środki kiedyś ponownie zabrać, tę połowę, która pozostała, czy też rozstrzygamy raz na zawsze, że te środki są prywatne

 - mówił.

Krajewski podkreślał z kolei, że jego zdaniem dużym atutem projektu ustawy jest to, że PiS daje Polakom realne prawo wyboru co zrobić ze środkami zaoszczędzonymi w OFE.