Manifest mec. Andrzejewskiego: Nikt nas nie będzie pouczał, czym jest praworządność

Mec. Piotr Łukasz J. Andrzejewski / fot. Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

W sobotę około 20 tys. osób manifestowało pod Trybunałem Konstytucyjnym w Warszawie w geście poparcia dla reformy wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Od kilku dni trwa również akcja mailingowa, która ma na celu uświadomić Zachodowi potrzebę zmian w polskim sądownictwie. - Nikt nas nie będzie pouczał, czym jest praworządność. Ciężko ją wywalczyliśmy i to przez pokolenia - pisze w manifeście mecenas Piotr Łukasz J. Andrzejewski.

W minioną sobotę przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego w manifestacji poparcia dla reformy sądownictwa - "Obrońmy naszą suwerenność" - wzięło udział około 20 tysięcy osób. - Ani kroku w tył! - apelował do rządzących Adam Borowski, były opozycjonista, przewodniczący komitetu Suwerenni, współorganizatora manifestacji.

W ramach wyrażenia społecznego poparcia dla reform polskiego sądownictwa, od środy trwa akcja rozsyłania do zachodnich polityków oraz mediów listów, w których prezentowana jest prawdziwa sytuacja w Polsce i wyjaśniana potrzeba przeprowadzenia zmian w wymiarze sprawiedliwości. Akcja spotkała się już z dużym zainteresowaniem oraz międzynarodowym odzewem.

W związku z sobotnią demonstracją, Piotr Łukasz J. Andrzejewski, adwokat, działacz opozycji antykomunistycznej, członek Trybunału Stanu, przygotował manifest, który poniżej publikujemy w całości:

Toczy się batalia o kształt polskiej suwerenności, o samostanowienie narodu.

Polski Trybunał Konstytucyjny jest jedynym sądem prawa porządkującym jego zgodność z wolą narodu, z konstytucją i prawem naturalnym – wara od podważania jego kompetencji. Stawianie się ponad obowiązującym prawem części członków „kasty” sądowniczej posuwa się do wypaczania treści i hierarchii norm prawa, łamania legalności działania, nawoływania do buntu wobec reformowania instytucji wymiaru sprawiedliwości i usuwania patologii ich funkcjonowania.

Czas upomnieć się o szacunek dla wspólnotowych dóbr osobistych Narodu Polskiego. Są one oparte o historyczną, wielowiekową tożsamość. Polacy kształtowali zręby europejskiej demokracji i rządów prawa, wolność osobistą i zbiorową, poszanowanie dla prawa, nadanie mu rangi obowiązującej, głęboko etycznej i służebnej roli.  Miłość ojczyzny – „wolność od obcej przemocy nakazów” to fundament naszej tożsamości.

Dzisiaj nie dajmy sobą pomiatać przez przemoc instytucjonalną – strojącą się w hasła obrony wartości. My je praktykujemy, a oni je łamią. Nikt nas nie będzie pouczał czym jest praworządność. Ciężko ją wywalczyliśmy i to przez pokolenia. Niech się jej od nas uczą zbuntowani sędziowie, których wyzwoliliśmy od służebności stereotypom systemu komunistycznego – jak widać, nieskutecznie.

Dezorganizowanie wymiaru sprawiedliwości przybrało charakter łamania praw człowieka  do bezzwłocznego procesu i sprawiedliwego realizowania obowiązującego prawa, gdzie interes podsądnych przeważa nad interesem sędziów.

Dywersyjne odwoływanie się do zewnętrznej interwencji z pominięciem demokratycznych procedur kształtowania instytucji państwa polskiego wymaga dziś stosownej oceny i reakcji. Po to jesteśmy zjednoczeni jako ruch egzekucji kształtowania i funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Dosyć podważania przez znieprawionych funkcjonariuszy władzy sądzenia – kompetencji władzy ustawodawczej czy prezydenta – jako naczelnego organu władzy wykonawczej w państwie. Przyszedł czas, aby w reformie funkcjonowania sądownictwa przystąpić do weryfikacji wszystkich sędziów pod kątem przestrzegania przez nich zasad legalizmu (art. 7 konstytucji). 

Kluby Gazety Polskiej, środowiska Solidarności, Strefy Wolnego Słowa i wszystkich patriotów gromadzących się tworzą ruch egzekucji prawa jako trwałą formację społecznego poparcia suwerenności polskiego państwa i jego prawa. Przed nami wzmożona droga aktywności obywatelskiej. Musimy kontrolować naruszenia praworządności przez organy Unii Europejskiej i reagować dla jej przywrócenia.

Naszym zadaniem jest:

I/ Przywrócenie praworządności w funkcjonowaniu UE w oparciu o kompetencje traktatowe państw członkowskich tej organizacji i ich instytucji i osób fizycznych (art.19 ust.3 traktatu lizbońskiego i art.263 traktatu o funkcjonowaniu UE)

II/ Wspieranie dyscyplinowania przez polski Sąd Najwyższy w swojej kompetencji Izbę Dyscyplinarną, sędziów łamiących posłuszeństwo konstytucyjnej zasadzie legalizmu w ich działaniu (art. 7 konstytucji).

Domagamy się odsunięcia od sprawowania orzekania sędziów niezawisłych od wiążącego ich prawa, naruszających prawa podsądnych i godzących w suwerenny byt Polskiego Państwa i jego organów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Szef Amazona zignorował apele ws. książek nazisty. Głos zabiera Towarzystwo Jana Karskiego

Jeff Bezos - szef Amazona / pixabay.com/carlosftw/By Seattle City Council from Seattle - https://www.flickr.com/photos/seattlecitycouncil/39074799225/, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=68400532

  

Jeżeli Jeff Bezos, najbogatszy człowiek świata, chętnie deklarujący przywiązanie do ideałów humanizmu, przeoczył, że jego Amazon zajmuje się handlem idei Juliusa Streichera, pozwalamy sobie zwrócić mu na to uwagę - podkreśla w oświadczeniu Towarzystwo Jana Karskiego. Streicher był jednym z organizatorów pogromu Żydów. Został skazany na śmierć za zbrodnie przeciw ludzkości i stracony w 1946 r.

Muzeum Auschwitz zaapelowało na Twitterze do szefa Amazona Jeffa Bezosa, by ze sklepu internetowego usunięto książki z nazistowską propagandą. Placówka wskazała, że wśród oferowanych tytułów są prace Juliusa Steichera, organizatora pogromów antyżydowskich.

"Nienawistna, zjadliwie antysemicka propaganda nazistowska jest dostępna w sprzedaży nie tylko w Internecie na @AmazonUK. Książki autorów jak Julius Streicher można znaleźć również na @amazon i @AmazonDE. Takie książki należy natychmiast usunąć"

– podało na Twitterze Muzeum.

W odpowiedzi na ten apel spółka Amazon podkreśliła, że jako sprzedawca książek jest świadoma historii związanej z ich cenzurą.

"Dlatego nie lekceważymy tej kwestii. Uważamy, że ważne jest zapewnienie dostępu do treści drukowanych także w przypadku książek, które mogą budzić zastrzeżenia"

- zaznacza Amazon.

Do tej sytuacji odniosło się w oświadczeniu Towarzystwo Jana Karskiego. Podkreślono w nim, że Julius Streicher był operatorem antysemickiej propagandy nienawiści Trzeciej Rzeszy i ulubieńcem Adolfa Hitlera. Za swoje zbrodnie został skazany przez międzynarodowy trybunał i powieszony w 1946 roku.

Jego "dorobek" jest klasycznym przykładem i dowodem na to, że sianie nienawiści prowadzi do zbrodni ludobójstwa. W takim też kontekście używany jest edukacyjnie na wielu uczelniach światowych, w tym przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych 

- zaznaczono w oświadczeniu.

Towarzystwo Jana Karskiego zaznacza, że "jeżeli Jeff Bezos, najbogatszy człowiek świata, chętnie deklarujący przywiązanie do ideałów humanizmu, przeoczył, że jego Amazon zajmuje się handlem idei Juliusa Streichera, pozwalamy sobie zwrócić mu na to uwagę".

"Patron naszego Towarzystwa, Jan Karski miał do czynienia z propagandą streicherowską. Zwalczał ją i nią pogardzał. Gdyby dziś żył, przecierałby ze zdumienia oczy, że ktokolwiek i w jakikolwiek sposób może sprzyjać rozpowszechnianiu tej ludobójczej zarazy. Karski nie może tego zakomunikować osobiście. Czynimy to my"

- czytamy w oświadczeniu.

Jan Karski (właśc. Jan Kozielewski) urodził się w 1914 r. w Łodzi. Podczas II wojny będąc kurierem polskiego podziemia, jako jeden z pierwszych przedstawił aliantom relację o eksterminacji Żydów na terenach okupowanej Polski.

Swoje wojenne wspomnienia opisał w książce pt. "Tajne państwo", po raz pierwszy opublikowanej w 1944 r. Po wojnie Karski uzyskał obywatelstwo amerykańskie, a w 1994 r. honorowe obywatelstwo Izraela. Zmarł w lipcu 2000 r. Prezydent USA Barack Obama odznaczył go pośmiertnie Prezydenckim Medalem Wolności 29 maja 2012 r.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts