Związkowcy domagają się podwyższenia wynagrodzeń zasadniczych pracowników placówki o 400 zł brutto.

Protest ma trwać do godz. 19.00. W tym czasie pracownicy szpitala nie będą wykonywać codziennych obowiązków. Zgromadzili się w jednej z sal konferencyjnych.

- Nastroje są bojowe, ale życie i zdrowie pacjentów nie będzie zagrożone

– zapewnił w rozmowie z PAP przewodniczący zakładowej "Solidarności" Piotr Rajman.

Osoby znajdujące się w ciężkim stanie będą przyjmowane. Normalnie pracować będą: pediatria, ginekologia i oddział udarowy. Natomiast zostały odwołane planowane zabiegi.

Związkowcy nie zgadzają się z argumentacją dyrekcji szpitala, która twierdzi, że placówki nie stać na podwyżki.

- Pani dyrektor podkreśla, że nie ma pieniędzy, a wynagrodzenia wynikające z umów cywilnoprawnych rosną nawet o 70 proc. Podjęliśmy decyzję o strajku, bo domagamy się równego traktowania wszystkich pracowników szpitala

 – dodał Piotr Rajman.

Strajk ogłoszono w związku z faktem fiaska negocjacji w ramach sporu zbiorowego, wszczętego przez reprezentację czterech związków zawodowych działających w szpitalu w Rybniku. To NSZZ Solidarność, Związek Zawodowy Lekarzy, Związek Zawodowy Pracowników Bloku Operacyjnego Anestezjologii i Intensywnej Terapii oraz Związku Zawodowego Anestezjologów.

Dyrekcja szpitala w wydanym w związku ze strajkiem oświadczeniu przeprasza pacjentów za wszelkie utrudnienia i niedogodności.

- Zdaniem Pracodawcy akcja strajkowa nie wzmocni pozycji ekonomicznej Szpitala, a jej organizowanie przed akredytacją szpitala godzi w interes Pracodawcy

 – czytamy w oświadczeniu.

Dyrekcja przypomniała też w oświadczeniu, że w wyniku wzrostu płac, dokonanego od 2018 r. na bazie porozumień ze stroną społeczną, a także wzrostów systemowych, stawka wynagrodzeń zasadniczych w WSS Nr 3 w Rybniku zwiększyła się o 48,99 proc.

Ponadto szpital otrzymał propozycję kontraktu na 2020 r. na poziomie niższym o kwotę około 30 mln zł od rzeczywistego wykonania roku 2019, ma stratę finansową netto na poziomie około 25 mln zł, a poziom zobowiązań wymagalnych 14,3 mln. "W takiej sytuacji Pracodawca, mimo podejmowania wspólnych działań ze Stroną Społeczną, zmierzających do zmian systemowych przy rozdziale środków z NFZ (wspólne pismo do Ministra Zdrowia, kierowane w dniu 17.12.2019 r.) nie był stanie zawrzeć żadnego kompromisu z reprezentacją Związków Zawodowych w sporze zbiorowym" - czytamy w oświadczeniu dyrekcji.