"Oszust", "zdrajca" czy "będziesz siedział" - takie okrzyki wznosiła niezbyt liczna grupa przedstawicieli Komitetu Obrony Demokracji podczas przemówienia prezydenta Andrzeja Dudy w Pucku. Po wszystkim zebrali gratulacje od... uśmiechniętej Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Od obrażających prezydenta KODziarzy odcięli się już miejscowi Kaszubi. 

Tym razem z apelem do kandydatów na prezydenta RP wyszli Weterani Walk o Niepodległość. 

- My, Weterani walk o Niepodległość, z ogromnym oburzeniem przyjęliśmy zajścia, które miały miejsce podczas uroczystości 100-lecia Zaślubin Polski z Bałtykiem 10 lutego 2020 roku, gdy doniosłe uroczystości państwowe, w tym przemówienie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, były w haniebny sposób zakłócane

- napisali.

W swoim wystąpieniu przypomnieli o ważnych uroczystościach rocznicowych przypadających na 2020 rok - i dodali, że ich marzeniem jest, by miały one godny charakter. W końcu padł apel:

- Stanowczo apelujemy do osób kandydujących na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, aby wyraźnie potępili tego typu zachowania i aby zaapelowali do swoich zwolenników, aby nie czynili z uroczystości patriotycznych "politycznego targowiska", nie mającego nic wspólnego z oczywistym w demokracji sporem politycznym. Są bowiem chwile i miejsca, w których czynić tego po prostu nie wolno!

- zakończyli. 

Pod apelem podpisali się: sędzia Bogusław Nizieński (żołnierz Armii Krajowej, Kanclerz Kapituły Orderu Orła Białego), kapitan Jerzy Pruszyński (Prezes Zarządu Głównego Związku Młodocianych Więźniów Politycznych lat 1944-1956 "Jaworzniacy"), podpułkownik Antoni Łapiński (sybirak, żołnierz 2. Korpusu Polskich Sił Zbrojnych na zachodzie, uczestnik bitwy o Monte Cassino) i Janusz Maksymowicz (żołnierz AK, Powstaniec Warszawski, wiceprezes zarządu Głównego Związku Kombatantów i Byłych Więźniów Politycznych).