Chodzi o sprawę błędnego oznaczania kraju pochodzenia sprzedawanych tam warzyw i owoców. Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów zajmował się Biedronką jeszcze w zeszłym roku. Wówczas sprawa dotyczyła jednak umieszczania niższych cen przy produkcie, a następnie naliczania wyższej ceny w kasie.

Tym razem portugalski gigant został oskarżony o błędne oznaczanie kraju pochodzenia warzyw i owoców jako polskie, chociaż faktycznie były one sprowadzane z zagranicy. Kierownictwo sieci odpowiadając na zarzuty tłumaczy się pomyłkami w druku. Zdaniem europosła PiS skala tych przypadków budzi podejrzenia, że może być to celowe działanie i forma nieuczciwej praktyki handlowej.

- Z uwagi na prowadzoną przez sieć kampanię promocyjną pod hasłem "Jedz co polskie" wprowadzanie klientów w błąd w zakresie kraju pochodzenia produktu stanowi rażące nadużycie zaufania konsumentów

 - zaznaczono w komunikacie PiS.

Złotowski poprosił Komisję Europejską o ustosunkowanie się do praktyk sieci. Jego zdaniem jej działania łamią prawa konsumentów, którzy zgodnie z dyrektywą w sprawie nieuczciwych praktyk handlowych powinni być chronieni przed wprowadzaniem w błąd przez przedsiębiorców.

- Czy zdaniem Komisji Europejskiej istniejąca ochrona konsumentów w Unii Europejskiej przed nieuczciwymi praktykami sieci handlowych, takimi jak wprowadzanie w błąd co do kraju pochodzenia produktu lub błędne oznaczenie jego ceny w sklepie, jest wystarczająca?

 - pyta europoseł Prawa i Sprawiedliwości.

Złotowski zwrócił uwagę, że opisany proceder działa na szkodę również polskich rolników, a więc jest przykładem nieuczciwych praktyk handlowych w łańcuchu dostaw między przedsiębiorcami.

- Czy Komisja Europejska uważa, że błędne oznaczanie kraju pochodzenia warzyw i owoców przez sieć handlową wpisuje się w definicję nieuczciwych praktyk handlowych w relacjach między przedsiębiorcami w łańcuchu dostaw produktów rolnych i spożywczych zdefiniowanych w Dyrektywie 2019/633?

- czytamy w interpelacji bydgoskiego europosła PiS.

Na ten moment Biedronka nie była w stanie skomentować tej sprawy. Firma pisze na swojej stronie internetowej, że jest największą siecią detaliczną w Polsce, mającą na koniec IV kwartału 2019 r. 3002 sklepy zlokalizowane w ponad 1100 miejscowościach. Biedronka podaje, że w 2018 r. współpracowała z ponad 1000 polskich dostawców, od których pochodziło 92 proc. produktów w ofercie sieci.