Dzisiaj w Sejmie odbędzie się uroczystość odsłonięcia popiersia i nadania sali imienia Jana Olszewskiego, z udziałem m.in. Prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego.

W rozmowie z Niezalezna.pl Marek Suski podkreślił, że "na pewno premier Jan Olszewski zasługuje na większe upamiętnienie, jest plan budowy jego pomnika przed KPRM".

To był pierwszy premier, który nie wywodził się z obozu ani postkomunistycznego, ani z przyklepania sprawy przy Okrągłym Stole, był to pierwszy premier przełomu, choć obalony przez agenturę różnych służb specjalnych PRL. Są wątki, które świadczą też o tym, że była w to zaangażowana agentura rosyjska, bo przecież za tamtych czasów podjęto działanie, żeby bazy rosyjskie, przedtem sowieckie, nie przekształciły się w jakieś eksterytorialne enklawy. To była twarda walka o suwerenność Polski. To był pierwszy premier, który postawił tę sprawę i który ją prowadził. Został obalony, być może było jeszcze zbyt wcześnie, a wpływy dawnego PRL i wpływy rosyjskie w Polsce były zbyt silne, żeby taka operacja mogła się powieść. Za sam ten fakt premierowi Olszewskiemu należy się godne upamiętnienie

- powiedział,

Poseł PiS zauważył, że "jeżeli popatrzymy na całe życie Jana Olszewskiego, działalność w opozycji antykomunistycznej, wtedy był on jednym z nielicznych adwokatów, którzy mieli odwagę bronić ludzi prześladowanych przez komunistyczny reżim i często robił to nieodpłatnie, bo wiedział, że ci ludzie po prostu nie mają pieniędzy na wynajęcie adwokata, więc niósł nadzieję tym ludziom, że jednak są w kraju osoby uczciwe i niezłomne, które potrafią świadczyć prawdę tylko dla ideałów i dla wsparcia uczciwych ludzi. To była niezwykle budująca postawa".

Był jednym z filarów ruchu podziemia antykomunistycznego, jednym z założycieli KOR-u, nie mógł być jego członkiem, bo jako adwokat nie mógł być, byłby wtedy posądzony o stronniczość, ale zawsze był po stronie Polski suwerennej i sprawiedliwej, uczciwej i wolnej. Zawsze był po stronie patriotycznej. Później, już po 1989 roku włączył się do życia politycznego, tworzył najpierw razem z nami Porozumienie Centrum, później swój Ruch Odbudowy Polski i krótko był premierem. Kiedy był posłem zawsze stawał po stronie prawdy, a kiedy już z racji na wiek i stan zdrowia odszedł z czynnej polityki, zawsze był wsparciem moralnym, filarem podpierającym nową Polskę, która chciała wyzwolić się z postkomunizmu i sowieckich wpływów. Całe jego życie jest wspaniałą laurką, jest jednym z głównych filarów odzyskania i zagospodarowania w sposób uczciwy niepodległej III RP. Jego zasługi są nieocenione

- mówił Marek Suski.