Europosłowie PO mówili dziś w Parlamencie Europejskim w Strasburgu, że znowu muszą się wstydzić za to, „że rząd łamie prawo”. To nawiązanie do zaplanowanej dziś wieczór kolejnej debaty w sprawie stanu praworządności w Polsce zorganizowanej w reakcji na wprowadzenie prawa dotyczącego dyscyplinowania sędziów.

- Ustawa była potrzebna dlatego, że sędziowie sądów rejonowych zaczęli kwestionować i przejmować uprawienia prezydenta, który pochodzi z wyborów powszechnych. Sędziowie nie są wybierani w wyborach. Gdybyśmy to zaakceptowali to oznaczałoby to, że akceptujemy zamach stanu na ustrój polskiego państwa

- powiedział Polskiej Agencji Prasowej były wiceminister sprawiedliwości w rządzie PiS.

Rządzący podkreślają, że ustawa dotycząca sędziów jest konieczna, by zapobiec chaosowi w wymiarze sprawiedliwości po tym jak sędziowie przeciwni zmianom wprowadzanym przez PiS zaczęli kwestionować prawo do orzekania swoich kolegów wskazanych przez nową Krajową Radę Sądownictwa. Formalnie decyzję o powołaniu sędziego podejmuje prezydent.

Jaki zaznaczył, że wbrew temu co mówią eurodeputowani PO, nie bronią oni Polaków na forum UE, bo to Polacy zdecydowali, że rządzić będzie PiS, a nie Platforma. - My nie jesteśmy władzą, która pochodzi z Brukseli, tylko jesteśmy władzą, która ma legitymację z demokratycznych wyborów parlamentarnych. To po pierwsze, a po drugie - problemy w Europie wynikają z donoszenia i przedstawiania w sposób nieprawdziwy sytuacji w Polsce - ocenił polityk Solidarnej Polski.

Jak zaznaczył, ustawa sądowa nie zawiera żadnych rozwiązań, które nie byłyby znane w innych krajach. Zwrócił uwagę, że w każdym państwie sędziowie odpowiadają dyscyplinarnie. 

- Oni (opozycja) by chcieli, żeby polscy sędziowie nie ponosili żadnej odpowiedzialności, mimo tego że są to ludzie i często się mylą, a zdarzają się tacy, którzy popełniają przestępstwa pospolite. Oni udają, że tego nie widzą

- oświadczył Jaki.

Dzisiejsza debata jaką Parlament Europejski przeprowadzi na temat stanu praworządności w Polsce została zorganizowana na wniosek grupy Odnowić Europę. Poprzedni raz eurodeputowani debatowali na temat Polski w styczniu.