Pod koniec stycznia "Przegląd Sportowy" alarmował, że FIVB może z 25 nawet do 14 ograniczyć liczbę zawodników zgłaszanych do Ligi Narodów. Pomysł ten spotkał się z mocną krytyką w polskim środowisku siatkarskim. Mógłby bowiem znacząco utrudnić przygotowania biało-czerwonych do igrzysk olimpijskich w Tokio. Ostatecznie nic takiego się nie stanie.

Jak informuje PZPS siatkarskie władze zdecydowały się wprowadzić dużo mniejsze zmiany do rozgrywek Ligi Narodów. W szerokim składzie nadal będzie należało podać 30 nazwisk, z których później na liście należało będzie zostawić 25. Na dany turniej fazy interkontynentalnej oraz ewentualnie na turniej finałowy trzeba zaś podać 14.

To zdecydowanie dobre wiadomości dla selekcjonera biało-czerwonych. Vital Heynen lubi eksperymentować ze składem i dawać szansę młodym zawodnikom. Przy napiętym do granic absurdu kalendarzu rozgrywek często jest to wręcz niezbędne, a w roku igrzysk olimpijskich może być kluczowe dla udanego występu Polaków w Tokio.